Ja mam! :)
Zawsze marzyłem o rodzince Godzillów, tj. Król, Królowa i młody/a :)
Owszem! W japońskich wersjach było młode, ale zawsze wyglądało jak, yyy... no nie wiem :/ (z wyjątkiem Juniora z części Godzilla vs. Destruktor). Tak czy siak, młode były, ale do ich poczęcia, jak do tanga, trzeba dwojga. I taką oto właśnie pełną rodzinkę chciałbym wreszcie zobaczyć. ^_^
Boże! Ja tu nie mówię o rodzince bawiącej się z dzieckiem na placu zabaw :/
Przecież logicznym jest, że aby gatunek mógł istnieć potrzebnych jest kilku przedstawicieli. We wcześniejszej wypowiedzi chodziło mi właśnie o to.
W nowej wersji Godzilla to nie mutant, tylko... UWAGA SPOJLER!!! ...szczyt łańcucha pokarmowego na Ziemi.
Jeszcze nie oglądałem pierwszej części, ale podobno Godzilli w Godzilli było jak na lekarstwo. W drugiej części na pewno powinien przewijać się co jakiś czas, a od 2/3 filmu dawać porządnie czadu. A co do pomysłu, to trudno coś wymyślić, żeby miało ręce i nogi. Może by tak odesłać Godzillę na drzemkę i coś by go zbudziło - obudzenie jakiegoś innego stwora (może drugiego Godzilli). Najpierw dostałby łomot, a potem łomot by spuścił. I mam pytanie, skąd się wzięły te potwory, z którymi walczył Godzilla, to były jakieś prehistoryczne stworzenia? I jaka jest tutaj geneza Króla, czym jest, skąd się wziął?
Nie chcę Ci spojlerować za bardzo ale gdyby 2-ga część wyglądała tak jak opisałeś to mielibyśmy kopie pierwszej;)
Druga część ma być sequelem, tylko nie za bardzo wiem jak oni to zrealizują. Zwieńczeniem trylogii chciałbym zobaczyć Ziemię "10 razy bardziej radioaktywną niż obecnie" i przedstawienie Godzilli oraz jego naturalych wrogów w przyrodzie, z efektownymi potyczkami z masą innych potworów np jakiś Muto i kilka innych, jeszcze nam nieznanych.
No budzi się Rodan i naparza z Godzillą. Po czym jednoczą siły przeciw jakiemuś innemu potworowi.
W sumie to ten obrazek wyraża moje oczekiwania :)
http://images6.fanpop.com/image/photos/33200000/Godzilla-2014-fan-art-godzilla-2 012-33255866-500-263.jpg
Ja na drugą lub trzecią część proponuje żeby ludzie próbowali sklonować Godzillę by mieć mega broń w skutek czego wychodzi wiele sklonowanych i zdeformowanych mutantów o różnych rozmiarach. Po czym wydostają się z labów i niszczą elektrownie atomowe żywiąc się wyciekami i rosnąc w siłę na skutek czego powstaje post apokaliptyczny teren na którym owe mutanty grasują. Po wybuchu elektrowni budzi się Godzilla i zasuwa w kierunku wybuchu jak ćma do lampy widzi te klony mutanty i zaczyna się walka ,mutanty chcą go zjeść bo ma w sobie energię największy zostaje na koniec finałowej walki Godzilla jak zwykle wygrywa i koniec. Gdzieś pomiędzy wplątujemy wątki ludzi i wychodzi bardzo fajny pomysł na zakończenie trylogii świat rozpirzony przez potwory. Koncepcja tego co napisałem pasuje do obecnej z pierwszego filmu takie coś ja chciałbym zobaczyć i sory za byki poniżej koncept mutanta.
http://w402.wrzuta.pl/obraz/a3gPK3dAS7C/godzilla_mutant
Choc odpowiedzialem wyzej to przeczytalem twoj post i zmieniam troche zdanie.
W drugiej czesci moglby sie pojawic ten klon Godzilli.Przykladowo na poczatku filmy mogli byc chodzic naukowcy z probowkami po szczatkach miasta szukac DNA.
I teraz moj pomysl to aby na koncu tej drugiej czesci z klonem byla by scena na koncu filmu przerwana ciemnym ekranem na chwile.
Scena pokazywala by azjate inzyniera ktory siedzi w swoim biurku przy czym sekretarka mowi ze dzwonia umowieni ludzie z pentagonu itp.
Azjata szybko wyjmuje teczke , podnosi sluchawke i patrzy na otwarta strone w teczce a tam rysunek i opis Mechagodzilli.BUM czarny ekran i napisy.
MechaGodzilla to chyba najlepszy pomysl.
Nowa Godzilla ma byc trylogia wiec tutaj w drugiej czesci jak juz ludzie zobaczyli obok czego zyja na swiecie to nie ma bata by teraz nie zaczeli snuc planow jak to zabic.
Amerykanie + Azjaci tworza MechaGodzille chcac ja zabic ja to widze tak.
Potem w 3 czesci ewentualnie mozna zrobic jakis taki ala "post apokaliptyczny film" gdzie swiat jest troche zniszczony po walce z Godzilla i pojawia sie jakis potwor
Pisałem to w innym temacie, ale myślę, że tu się nada.
Więc widzę to tak.
Na świecie panuje histeria; wiele religii próbuje dostosować Godzillę i MUTO do swoich doktryn widząc w nich zwiastun zagłady, albo jako istoty boskie; ludzie żyjący na wybrzeżach obawiając się o życie swoje i najbliższych opuszczają mieszkania i migrują w głąb lądu wierząc, że tam będą bezpieczni; elektrownie atomowe na wybrzeżach są pilniej strzeżone, albo zamykane. Krótko po wydarzeniach w pierwszym filmie w San Fancisco, które jest objęte kwarantanną (MUTO wniosły do miasta jakiegoś wirusa i wiele miejsc jest napromieniowane) zostaje odkryte kilka jajek MUTO które zostały zanieczyszczone genami Godzilli i innych organizmów. Ludzie w strachu próbują je zniszczyć i wyrzucają do oceanu, z jednego nienaruszonego wykluwa się mutant. Sam Godzilla daje się we znaki ludziom niszcząc okręty atomowe i atakując elektrownie. Po kilku latach owe stworzenie ujawnia się i atakuje San Fransisco które będąc strefą radioaktywną stanowi źródło energii dla niego w tym czasie pojawia się Godzilla i wywiązuje się walka.
Na samego mutanta mam takie pomysły:
Nowe genezy Hedorah ,albo King Ghidorah, Lub nowy potwór.