Rzadko się tu wypowiadam, ale tym razem muszę. Polskie romkomy nie należą do najlepszych na świecie - to wiadomo.
Widziałam dotąd jeden naprawdę śmieszny i uroczy i był to "Podatek od miłości".
Ten zaczęłam oglądać z nadzieją, bo myślący reżyser z poczuciem humoru, bo scenarzysta który napisał parę fajnych historii,...
Wypaliło mi połowę szarych komórek. Aktorstwo denne, sztuczne, momentami tak złe, że bolesne W szczególności główny bohater. Żarty kretyńskie, momentami obrzydliwe, A cały romans wyssany z dupy dzieje się, bo reżyser miał jakąś spaczoną wizję. Wstawki polityczne no koń, by się uśmiał, rozumiem że miał zrobić dobrze...
więcejbo film nie jest wcale taki zły. Można spokojnie, w jakiś deszczowy wieczór, sobie obejrzeć. No chyba, że ktoś ogląda tylko wysublimowane kino, oskarowe produkcje i ma uraz do polskich produkcji. Wtedy nie. Bo po co ? Może główny bohater nienajszczęśliwiej dobrany (nie przepadam za tym aktorem, ale za Kulig też nie, a...
więcej