Już po 5 minutach widać, jaki to "hit"

użytkownik usunięty

W podpisie pod pierwszą sceną (00 minut 52 sek. filmu) są dwa błędy: jeden rzeczowy i jeden ortograficzny. Nie Trzecia Rzesza tylko III Rzesza (to jest nazwa własna i nie możemy zmieniać zapisu, jak nam się podoba) oraz nie 1945r. tylko 1945 r. (rozłącznie). Zaraz potem facet, który strzela z MG42 z biodra! Jaja se robicie, czy co? A za ukazanie śmierci więźniów z rąk hitlerowców w sposób popkulturowy, niemalże śmieszny, należy się twórcom oberwanie jaj (moja babcia zginęła w Auschwitz, więc chyba ma prawo mnie to wk**wiać).
Warto się jednak przebić do końca, by zobaczyć kolejne wady tego crapu. O aktorstwie po prostu żal się rozpisywać, jedynie "stara gwardia" - Mikulski i Karewicz dają radę, reszta masakruje. Kot zazwyczaj jest żałosny, ale tutaj przerósł samego siebie. Adamczyk - taki, jak wszędzie, czyli zły. Role kobiece to bardzo kiepski żart, a Anna Szarek (Ingrid), która umiera wzdychając jak w ekstazie, to jakaś kpina. Dobrze, że twórcy postanowili dość wcześnie uśmiercić jej postać, bo wcześniej gdy tylko pojawiała się na ekranie, rozwalała w jedną sekundę ostatnie strzępy klimatu, jakie ma ten film i powodowała u mnie nerwowy, spazmatyczny śmiech.
Absolutny brak szacunku dla naszej historii poprzez dewaluację zagadki Bursztynowej Komnaty. Również ukazanie funkcjonariuszy służb specjalnych PRL-u jako fajnych kolesi z zupełnie czystymi intencjami pozostawia wiele do życzenia. Ogółem scenariusz - jak zwykle w polskich produkcjach, czyli praktycznie nie istnieje.
Jedynie pod względem technicznym (zdjęcia, efekty specjalne) film prezentuje się w miarę przyzwoicie, co jest rzadkością w naszym kraju. I głównie za to 3/10. No bo za co innego? Za tytuł? Nie, za to prosi się -50. Jak można było tak zhańbić stary, dobry serial? Nie dość, że gniot, to jeszcze oszustwo.

16
  • słuchaj, to może nie oglądaj żadnego amerykańskiego filmu wojennego zwłaszcza tych co dzieją się w Europie, w twoim przypadku proponuje dokumenty, zwłaszcza radzieckiej produkcji, bo jak sądzę szukasz prawdy historycznej

    • użytkownik usunięty

      Uff... Długo się zastanawiałem, jak się zabrać za Twoją wypowiedź, więc może po kolei.
      1. "może nie oglądaj żadnego amerykańskiego filmu wojennego" - To "Hans Kloss: Stawka większa niż śmierć" jest filmem amerykańskim? Kurcze, dzięki za informacje. Dziwne tylko, że w tej amerykańskiej produkcji wszyscy mówią płynną polszczyzną...
      2. Dokumenty... No tak, klasyka. Niestety wielu ludzi wciąż nie potrafi zrozumieć, że jest różnica pomiędzy lekkim naginaniem faktów na potrzeby fabuły (każdy film do tego prawo), a mówieniem kompletnych bzdur. Nad Grunwaldem nie mogą latać F-16! Wtedy przestaje mieć jakikolwiek sens instytucja filmu historycznego. A najlepsze produkcje o wojnie to właśnie takie, które sanują historię, o której mówią: niemiecki "Stalingrad", czy "Kompania braci". I wcale nie są to dokumenty!
      3. Wypominasz mi sympatię do radzieckich filmów. A ja w poprzednim poście napisałem: "Również ukazanie funkcjonariuszy służb specjalnych PRL-u jako fajnych kolesi z zupełnie czystymi intencjami pozostawia wiele do życzenia". Umiesz czytać, czy może masz problemy z kojarzeniem faktów historycznych?
      Over.

      • ale nie bierz tego tak do siebie, chciałem tylko podkreślić, że film fabularny to nie dokument, jest osadzony w tle historycznym ale całość jest tylko zapisem wyobraźni autora, a radzieckie filmy dokumentalne naprawdę są dobre, pokazują wojnę jaka faktycznie była, przynajmniej ja wierzę, że taka mogła być bo jej sam nie przeżyłem. Nie zrozumiałeś intencji mojej wypowiedzi, którą można streścić: jeśli idziesz do kina to nie oczekuj prawdy ani faktów bo to tylko film. To co zarzucasz Klossowi można zarzucić każdej produkcji amerykańskiej ale czepiasz się Klossa bo fajnie jest zwymiotować na polski film ale trzeba też zrozumieć, że polskie filmy nigdy nie będą filmami amerykańskimi bo nie ma takich pieniędzy na produkcję (bo skąd mają iść? od piratów, którzy w necie ciągną wszystko za friko? (pytanie retoryczne)). Jaki kraj takie filmy. Trzeba też zrozumieć konwencję. Wg twojego podejścia nie można by zrobić Guseppe w Warszawie ani Jak rozpętałem II wojnę światową, bo to obraża pamięć poległych. Mnie się wydaje, że nie obraża, przecież film to tylko rozrywka. Gdybyś oceniał encyklopedię II woj. światowej, miałbyś rację ale oceniasz film. Pozdrawiam Cię. I jeśli masz coś do powiedzenia nie odpisuj na mojego posta, po prostu zrób lepszy film niż Kloss, ja na niego pójdę i powiem co o tym myślę.

        • użytkownik usunięty

          A mimo wszystko odpiszę;) Wiem, że będziesz zły, ale po prostu jak chce mi się coś komuś przekazać, to o tym piszę. Chyba, że nie zrozumiałem ostatnich zdań Twojego prostu, bo ich styl jest, przyznam szczerze, dość mętny.
          Ale do rzeczy:
          "czepiasz się Klossa bo fajnie jest zwymiotować na polski film" - niestety Twoja opinia jest zbyt pochopna, tendencyjna i krzywdząca. Jeśli masz ochotę, poczytaj co pisałem o filmie "Wróg u bram" - krytykowałem go za te same kwestie, choć to nie jest polska produkcja.
          "polskie filmy nigdy nie będą filmami amerykańskimi bo nie ma takich pieniędzy na produkcję (bo skąd mają iść?" - jakoś Czesi i Węgrzy, którzy mają trzykrotnie mniej ludności, trzy razy mniejsze terytorium i dużo słabszą gospodarkę, potrafią robić filmy wojenne na światowym poziomie. A u nas nie ma pieniędzy!
          "Guseppe w Warszawie ani Jak rozpętałem II wojnę światową, bo to obraża pamięć poległych" - tez już o tym kiedyś pisałem. Jest znacząca różnica pomiędzy komediami (nawet czarnymi) nie przekraczającymi zasad dobrego smaku, a takimi, które te granice mają za nic. Nie przypominam sobie, żeby ktokolwiek w "Jak rozpętałem..." stawiał polskich jeńców pod ścianą i rozstrzeliwał ich, karząc im wykręcać fikołki jak w miasteczku olimpijskim, no bo to przecież hahahaha takie śmieszne. Nie, nie jest śmieszne, przynajmniej dla zdrowego psychicznie człowieka (nie, żadnych aluzji i wycieczek osobistych).
          "oceniał encyklopedię II woj. światowej, miałbyś rację ale oceniasz film" - Słyszałem, że kręcą teraz coś o Wikingach, którzy strzelają do Rzymian Stingerami i wtedy przychodzą im z pomocą Indianie na Abramsach. Podobno ma też powstać produkcja o Bolesławie Chrobrym, który wyszczerbił swojego Kałasznikowa na bramie Bombaju. Będzie super rozrywka! Co tam historia, przecież to tylko film!

  • *Lelek_2v * dobrze piszesz :) Podoba mi się twoja pierwotna wypowiedź i odpowiedzi na te kretyńskie posty. Koleś chyba mało wie co oglądał i brak u niego czytania ze zrozumieniem.
    BTW. Co do filmu... to totalny gniot tak jak wszystkie PL produkcje z naszymi "gwiazdami" (Śmiać mi się chce jak to słyszę - "polskie gwiazdy")

  • ogólnie zgadzam się z Twoją opinią ale jednak stwierdzam, że "efekty specjalne" wołają o pomstę do nieba!!!!!

    a scena końcowa (wyjście Elsy z obozu) idealnie podsumowuje cały film, ja tą scenę odebrałem tak:

    - Hans dzięki, że mnie znalazłeś!
    - Nie ma sprawy
    - To co robimy?
    - Może do kina pójdziemy?
    - No i gitara....

  • Akurat z zapisem Trzeciej Rzeszy, to się srodze mylisz. Poprawna nazwa to Trzecia Rzesza (Das Dritte Reich). Rzymska cyfra to polska specyfika - to tylko i wyłącznie jako nawiązanie do II RP.

  • ładnie i trafnie napisane. Dzięki.
    Pozdr.

  • Wytrzymałem do 12 minuty.
    Ten facet nie strzelał z biodra z MG42. On strzelał na stojąco przykładając broń do ramienia i celując jakby to był zwykły karabin! Nie dość że niemożliwe to idiotyczne. Wbrew pozorom można strzelać z takiej broni z biodra ale celność będzie fatalna.
    W 12 minucie zobaczyłem jakąś uśmiechniętą laskę a zaraz potem blond Tomasza Kota w mundurze Wehrmachtu i zacząłem się bardzo głośno śmiać.
    Nawet nie będę wystawiał oceny filmu. Nie warto.

  • To jest czepianie się szczegółów zwłaszcza jeśli chodzi o zapis roku.. Co do filmu. Jak na Polski film jest może nie rewelacyjny ale dobry

  • Jakie oszustwo o bursztynowej komnacie są różne spiskowe teorie.. A tak naprawdę nigdy nie znaleziono jej i raczej wątpię by znaleźli... Historia opowiedziana nie jest tak słaba jak mówisz

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię