Niewyobrażalna masakra

To niesamowite, ale wysiedziałem w kinie do końca seansu, z szacunku dla Mikulskiego, Karewicza i trochę Olbrychskiego, to jedyne jasne punkty tego czegoś co filmem ciężko nazwać. Szkoda mi Kota, że skusił się na takie coś...

20

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię