***ta wypowiedź będzie zawierać SPOILERY***
Nie będę pisać że spodziewałem się czegoś mocniejszego i się zawiodłem ble ble ble, film był przyzwoity z ładnymi zdjęciami, bez fajerwerków jeśli chodzi o efekty specjalne, z momentami w których widz mógł się uśmiechnąć z usłyszanego dowcipu. Z drugiej jednak strony myślałem że finał będzie bardziej zajebisty : gwardia dumblerora kontra śmierciożercy, to mógł być wypasiony climax, ale reżyseru postanowił skupić się na... ummm... no właśnie nawet nie pamiętam co miało być tym momentem kulminacyjnym. Uznaje że był to motyw w jaskini gdzie Dumbledor miał wypić ten obrzydliwy eliksir. Nie wiem jak było u was, ale u mnie w kinie ludzie zaczynali między sobą szeptać "Patrz, Golumy!", zabawne bo pomyślałem to samo :D
***koniec SPOILERA***
All in all film był lekki i przyjemny, gdyby nie finał, a może jego brak, dałbym mu 9/10. A tak tylko 6/10.
Btw. głównym motywem było dojrzewanie bohaterów, imo podczas turnieju quidichta Ron był tak filmowany, jakby miotła była przedłużeniem prącia, albo to tylko moje wrażenie, albo coś się pod tym kryje :d