Polega ona mniej wiecej na tym(niewiem czy wszyscy to zrozumieją)ze wszyscy co oglądali najnowszego Pottera i uważają,ze film jest nieudany zamykają ryje i nic nie piszą.
Genialny pomysł :D
Dosyć mam już marudzenia na temat najnowszego Pottera,
i trzeba przyznać że Yatesowi udał się ten film,
o wiele bardziej niż "Zakon".
Może brak kilku scen,ale to przecież nie jest książka,
tylko film,na jej podstawie.
jak ktoś chce pogrzeb^^,
niech sobie przeczyta jeszcze raz "Księcia".
myślę że tą część twarzy która służy do wypowiadania się a niektórzy powinni z niej nie korzystać powinieneś zamknąć ty narzekać to można na takich ludzi którzy nie mając argumentów piszą że film im się podobał bo im się podobał i że jest dobry bo jest dobry i że się udał bo się udał ...
„…Co to miało niby być- "Harry obiecałeś mi, że będziesz posłuszny..." bla, bla, bla... bez przesady! Przecież Harry nie z własnej winy nie zrobił nic by zapobiec śmierci Dumbledore'a tylko był unieruchomiony!...”
„…Zacznę może od głównych wątków. Czyli jak z najmroczniejszej części zrobili pozbawioną akcji komedie.
Ad1. historia Valdiego ledwo dotknięta zero marvola zero matki zero Toma r. seniora. =dno
ad2. Snape, Książe poł krwi – fakt nigdy go nie lubiłem ale wiedziałem ze gra główne skrzypce a z 7 tomu opowieść księcia nawet poruszała i tak spodziewać się tego można było ale nie było to czarne na białym jak w filmie. Od pierwszej sceny widać ze służy dambledorowi. Scena jak narcyna i Bella spacerowały do ksiecia była zbyt lekka. Nie umarł lis (przez to moim zdaniem paranoja belli była słaba ale ta postać i tak jest najlepsza w wersji filmowej). Za słaba kłótnia Narcyzy z bellą. Pyza tym to Bella nalegała w filmie na przysięgę a nie spowiadała go z tego co robił z albiusem Kidy ona miała romantyczne wieczory w azkabanie, to tez mnie gryzło w oczy. Przy przysiędze Snape od początku o mało co nie zrobił w majtki a nie tylko „czy w razie w zabijesz albiusa?. A było to wyjątkowo ważne … kontynuując, jak by nie parę zbliżeń na książkę eliksirów pottera to chyba każdy zapomniał by jaki ten film ma tytuł. Bo tak samo jak historia valdiego tak i księcia została wycięta z powodu braku czasu w 2 godzinnnym nonsensie.
Ad3. Bill – zawsze go lubiłem i zawsze miałem żal ze nie ma go w ekranizacjach. No i dalej mogę na to się poskarżyć pyzatym nie został zraniony przez Grejbeka to ciekawe jaka buzie biedzie miał do ślubu itp. Żałosne
Ad4. Lupin i Tonks. Tonks mówi chyba „kochanie”? Sam już nie pamiętam dokładnie ale pamiętam że w 6 Tomie ich ekscesy wyszły dopiero przy łóżku billa… dno.
Ad5. Ogolny brak Tonks i Lupina ich misji ich historii.
Ad6. lecąca na 2 otwory Giny. Niby chodzi z Deanem a cały czas ślini się do Pottera. Oczywiście wszystkie ważne sceny z filmu zostały wycięte z braku czasu to tym bardziej zerwanie z Deanem nie mogło się tu znaleźć skoro Valdiego i Księcia wycieli to jak mogli to pokazać. Wiec zrobili z nią puszczalską.
ad7. Głownym bohaterem jest Ron… który nie ma pojęcia o grze aktorskiej.
Ad8. nie ma wspomnianego ministra magii ani różnicy zdań albiusa z ministrem itp.
Ad9. żałosne zniszczenie nory i identyczne jak w zakonie feniksa „zabiłam Syriusza” no chyba go dwa razy nie zabiła.
ad10. Syriusz był ważny dla Poterra jednak nie w filmie. Jedynie Slakchorn o nim wspomina zero testamentu zero wyrzutów sumienia itp Zero Syriusza to może potem w ogóle się nie pojawi przy kamieniu wskrzeszenia taniej im wyjdzie o jedna pensje dobrego aktora.
ad11. Metro? Kelnerka? Albius pytający o Hermione? Sznurówka ?
ad12. scena szpitalna … … … nie to już po prostu przemilczę.
ad13. Albius dosłownie się zawiódł w książce z Voldemorta jak przyszło do rozcięcia sobie dłoni. W filmie nie padło ani jedno słowo na temat bezmyślności Valdiego. To skoro on taki doskonaly ciekawe jak go wykończą.
ad14.pogrzeb…
Ad15. wejście i wyjście z zamku bez halo. To poco ta szafa?
Ad.16. Wielki Potter bohater chowający się w wierzy astronomicznej a albiusa którego voldemort nie mógł pokonać pokonuje Malfoy? No wybaczcie ale tak to w filmie wyglądało.
Ad17 skoro pierścień był już zniszczony co miała znaczyć ta scena kiedy Potter go macał?
Ad18 nie wiem czy pamiętacie ale poterek w tej części się dowiedział ze to snape sprzedał jego rodziców i niemość ze przez to książe dokonał skruchy co chyba jest ważne, zwiększyło to również „miłość” porter snape. Ale trelaney tez wycieli i to że ona pierwsza albiusowi śmierć przepowiedziała.
Ad19. Można naprawdę za dużo zarzucić temu filmowi a szkoda mi już więcej na niego czasu. Zawiodłem się bardzo na tym filmie. Ale najbardziej boli mnie głupota widzów tzn dzieciaków wielkich fanów co bezmyślnie klikają 10na10 bo myślą ze to ich powinność jako fanów. Przez to skończy się na tym że film jest świetny a tylko 2% tak naprawdę narzeka. A to jedynie może jeszcze bardziej skompromitować ostatnie części. Ja daje 3 na 10 za Malfoja, Belle, efekty, i muzyke ani centa więcej….”
MYŚLĘ ŻE MÓGŁBYŚ ŻYĆ W CZASACH KOMUNY WTEDY NIE BYŁO DEMOKRACJI I KAŻDY MUSIAŁ SIEDZIEĆ CICH NIE MOGĄC WYPOWIADAĆ CO NA PRAWDĘ MYŚLI NA SZCZĘŚCIE ISTNIEJE WOLNA WOLA I NIE TRZEBA JAK OWIECZKA DAWAĆ 10 JAK NIE ZASŁUGUJE FILM NA 10...
DOBRZE JEST UMIEĆ UŻYWAĆ WOLNEJ WOLI I MÓZGU...4/10 FILM PONIŻEJ OCZEKIWAŃ A KSIĄŻKĘ PRZECZYTAM JESZCZE RAZ PO FILMIE BARDZO JEST MI TO POTRZEBNE... I PO TAKICH WYPOWIEDZIACH JAK TA
Ale gdy ktoś nie przeczytał książki nie skapnie się, że Snape był ty rzekomo "dobry" no ludzie dajcie sobie spokój !
Film mi się podobał. Było dużo rzeczy, których nie pochwalam, ale Yates na pewno wie co robi i zostanie wszystko wyjaśnione.
Kinia_27 nie sądzę do tych twoich odpowiedzi są słuszne, widać masz duże braki ; > I z książek i z filmów.
Teraz to ty sie troche wyglupilas...;/ przeciez ta scena ze snapem wszystko zepsula. Kazdy kto przeczytal ksiazke KP byl w niepewnosci az do ostatnich dzialów czesci 7 .
Też byłam niepewna.
Ale dla tych, którzy NIE czytali książek, nie skapną się. Chociaż w sumie teraz gdy wszyscy o tym gadają no to trudno.
proszę gdzie są braki konkrety nie głupoty Harego znam i czytam oraz oglądam kilka razy w roku... skończyłam reżyserię, zrobiłam własny film dokumentalny myślęże jednak mam trochę pojęcia jak można zrobić film a jak niektózy je robią ... szkoda mi ludzi którzy ślepo dają10 oki może komuś się to podobać film trafi do moich ulubionych ale to nie zmioanie faktu książka a film to niebo i ziemia mars i wenus kurcze szkoda że nie ma tu prawdziwych ludzi tylko jakieś lalczki pociągane za sznurki czy to wstyd mieć własne zdanie? proszę o konkrety gdzie mam braki ;) możemy porozmawiać...
istnieje cośtakiego jak "... - tzw cytat z wypowiedzi innych forumowiczów z którymi się w części zgadzam a są sensownie podane i tyle,
... trzeba umieć interpretować i wyciągać wnioski tym razem to ze mam braki to błędny wnisek a jak ktoś nie chce wiedzieć jakie jest zakończenie Insygniów śmierci to poprostu nie wejdzie na fglupie fora i nie wyrobi sobie zdania na podstawie opinii innych tylko poczeka przeczyta potem obejrzy a na końcu wyrobi sobie własne i nie koniecznie 10 można lubić a nawet kochać Harrego nie dając 10 dla filmów kurcze...
Wg.mnie Harry w filmie stał w bezruchu po prostu ze strachu,
dop.gdy Dumbledore zginął i Harry przeżył już szok^^,
poczuł gniew i pobiegł zemścić się na Snape'u.
No i Yates chciał PODKREŚLIĆ wierność Harry'ego dla Dumbledore'a.
Podobno znasz się na filmach,
więc powinnaś w tym filmie docenić zdjęcia,muzykę,humor,dialogi
no i aktorstwo na bardzo wysokim poziomie.
A że scen brakuje,to normalne,
np.we Władcy Pierścieni też zabrakło kilku scen,
ale jakoś nikt nie narzeka.
Jak dla mnie "Książę Półkrwi" to po prostu Streszczenie
jednej z najlepszych książek jakie w życiu przeczytałem.
Więc tak - zgadzam się w 100% - doceniam wartości które wymieniłeś... gdybym nienawidziła książek i opowieści o Harrym to by mnie tak nie wkurzyło ze ktoś zrobił film nie odpowiadający moim oczekiwaniom a tak zależało mi żeby jeszcze raz przeżyć to co przeżywałam czytając z zapartym tchem książkę do 4 nad ranem nie wypuszczając jej z rąk jak szłam do WC i taki tego morał ;) więc wkurza mnie jak ktoś mi mówi że mam braki i odzywa się zwykła babska przekorność tak muzyka odpowiada moim oczekiwaniom śmiałam się często ;) tylko ja wolę bardziej mroczne klimaty i myślałam że w tym kierunku a można było - pójdzie reżyser suma sumarum chyba jak dla mnie za bardzo zaznaczono wątki miłosne a za mało zwrócono uwagę na najważniejsze dla mnie akurat wątki zabrakło mi klimatu tego wielkiego jak we Władcy za krótkie sceny gdzie mogłam poczuć patos ksoążki która wpływa na moje zycie.
Teraz kolej na moją opinię.
Plusy i minusy filmu:
+ Gra Toma Feltona i Alan Rickman. Naprawdę mi się podobała. Rupert Grint też dobrze. O Helena Bonham Carter nie wspomnę, bo uważam ją za jedną z najlepszych aktorek damskich.
+Muzyka
+ Efekty specjalne- naprawdę było na co popatrzeć.
- Albus- okropnie wykreowali postać. Nie podobała mi się, kompletnie nie odpowiada oryginale.
- Zbyt wielkie odciągnięcie od książki. Ok, film jest na podstawie, ale są pewne granice. Przekręcanie fabuły książki, bez żadnego powodu? Już dawno czytałam Księcia Półkrwi, ale czy kiedykolwiek Nora się spaliła?!
Na razie nic więcej nie pamiętam, ale ogólną ocenę wystawiam 6/10.
Ja myslalem ze streszczeni podaje prawdziwe informacje z ksiazki ;)
Rowniez byla to najlepsza czesc jaka przeczytalem i do dzis jakos nie moge sie pogodzic z mysla ze ten czlowiek nie zrobil tego tak jak nalezy.
Oczywiscie bylo bardzo duzo rzeczy ktore podobaly mi sie , ale bylo za duzo rzeczy ktore kompletnie sie nie zgadzaly z trescia ksiazki. rozumiem raz czy dwa , lecz tam bylo wiecej tych bledow i to w kluczowych momentach. Z mojej strony powinni zmienic rezysera... ale to tylko i wylacznie moje zdanie.
Pozdrawiam kinia ;)
A wg.mnie powinni zmienić scenarzystę,
bo to przecież Steve Kloves spieprzył ten film,
to on napisał scenariusz do 6,
to on pominął tak ważne sceny jak pogrzeb Albusa ,
czy bitwę w Hogwarcie...
Wg.mnie scena ataku na Norę była fajna,
w książce też były święta w Norze,
ale w filmie usunięto postać Scrimgeoura,
a czymś musieli zapełnić tę lukę...
Rzeczywiście ,największą wadą tego filmu,był brak klimatu znanego wszystkim fanom z książki.
Ale,tak szczerze,czy którykolwiek z filmów o Potterze dorównał książce??
Steve Kloves napisał również scenariusz do wszystkich częsci poza Zakonem Feniksa, który jak dla mnie był najgorsza ekranizacja. A był nia może dlatego że scenariusz nie został napisany przez Kloves'a.
Dla mnie to jest bardzo dobry scenarzysta i nie powinni go zmieniac
Co do klimatu - zgadzam się, też nie był zbytnio wyczuwalny, ale w piatej czesci było gorzej więc ta wypadła pod tym względem nawet dobrze. Film nie wydawał się taki poroszczepiany jak 5 czesc. Tak czy owak - brak klimatu to wina reżysera
Oczywiście że dorównał. 1 czesc niesamowita. Tam można poczuc klimat i czary. Jednak rzadko zdarza się by film dorównał ksiażce.
Wg.mnie najlepsza była 3 i 4-obie pełne magii i "klimatu Pottera".
Chodzi mi o to,że Kloves już w "Komnacie" wyciął CAŁY rozdział(Walentynki),
a w 6 usunął jeszcze więcej...
Z drugiej strony sama Rowling zaakceptowała scenariusz do 6,
więc my też nie powinniśmy narzekać.
Mi film,mimo wszystko,bardzo się podobał,
choć liczyłem na trochę więcej emocjonujących scen,
które były największym atutem książki.
Zgadza się. Tak naprawdę jedynym minusem tego filmu sa pominięte sceny.
Wyciac kilka niepotrzebnych dialogów Rona i Lavender, wywalic scenę ze zniszczeniem Nory (bez kometntarza O.o) i zmieściło by się jedno więcej wspomnienie Voldemorta o rodzicach - b.ważne i walka ze śmierciożercami
I film byłby o niebo lepszy, co nie znaczy że teraz jest zły. Mi się podobał
No to, że nie będzie połowy scen z książki to było od razu jasne, nie daliby rady wszystkiego zmieścić..chyba, że film trwałby 15 godzin...;/ Ale serio zamiast jakiś bezsensu scen mogliby dać coś ważniejszego... ale to tylko film ważne, że książka to geniusz!
już tylko tak na marginesie ;) he he nie miałabym nic przeciwko żeby film trwał 15 godzin... no dobra może nie 15 ale Włądcę... jakoś dało się obejrzeć można film podzielić na 2 części albo z dwóch ostatnich książek zrobić 3 filmy bo w końcu wolę porozmawiać o filmie jakikolwiek miałby on być najgorsza jest wizja że już niedługo będzie po wszystkim i jakoś sobie nie mogę wyobrazić jak to będzie nie czekać już na następną książkę czy film... pozostanie tylko czytanie dzieciom i wprowadzanie ich w świat magii, Hogwartu i Harrego... ;) ech... jakaś nostalgia i małą dawka smutku mnie dopadła.
15 godzin Pottera,to byłoby coś.
Mogliby nakręcić przyn.wersję reżyserską, 3/4 godzinną.
Wszyscy fani byliby szczęśliwi,
a i oni zarobiliby jeszcze więcej kasy :)
HP to książka mojego dzieciństwa,
zacząłem czytać mając 9 lat,skończywszy miałem już 18...
Szkoda że Rowling nie napisze więcej kolejnego Pottera,
zostało nam tylko czekanie na kolejne filmy,
które nigdy nie dorównają tej wspanialej książce...