co myślicie o tej scenie? Miała być dwuznaczna, jest dwuznaczna? CZy w zamyśle reżysera miała pokazać dorosłość seksualna bohaterów i bedące między nimi napięcie seksualne? Szczerze ja to tak odebrałem i nie mówcie zaraz że jestem zboczony itp - pytam poważnie poniewaz sceny nie bylo w ksiazce i jakby nie patrzec jest dosc nietypowa..
Głupi się przyznać, ale mnie też od razu się skojarzyło... Trochę to dla mnie szokujące, ale przychylam się do myśli, iż miała być dwuznaczna. No bo co? jaki był sens tej sceny, jeśli nie zamiar skojarzenia się starszym widzom z pewną sprawą? Trudno uwierzyć, ale niech ktoś mi wytłumaczy co innego miała ta scena oznaczać? Taki bezsensowny i głupi Yates chyba jeszcze nie jest?
Dzięki bogu że ograniczyli się tylko do takiej sceny skoro mieli takie ciągutki:)
Mnie również ta scena skojarzyła się wiadomo z czym i moim zdaniem był to zamierzony efekt. Młodsi nie zrozumieją a dla starszych będzie to jednoznaczne. Zabieg niewątpliwie udany.
wiecie :P ale napięcie seksualne to się rozładowuje dając buzi albo rzucając się w ramiona, a nie wiążąc buty ;P a dawanie buzi jest dozwolone na filmach od 12 ;P
moim zdaniem, scena ta ma wydźwięk szowinistyczny ;P a nawet mocno sułtańsko-arabski ;D no poza tym, że dziewczyna się wstydziła ot tak po prostu wpic Harremu w usta ;)
Jak dla mnie ta scena była żałosna, nie wiem może nie wyczułam ukrytego przekazu ;/ Trudno będę z tym żyła...
rzeczywiscie. tez tak to odebralam;d
albo gdy Ron wyszedl ze skrzydla szpitalnego , po tym jak przez sen powiedzial imie Hermiony, a ona na snidaniu pyta go takim lekko rozgoryczonym tonem
- " Nic nie pamietasz juz z tamtej nocy?"
byc moze cos przekrecilam, ale ogolem mialo to mniej wiecej taki sens;d
No tak, musiała być "nutka seksualności" bo praktycznie 3/4 filmu była o problemach z dziewczynami w trudnym okresie dojrzewania.
wlasnie w tkich momentach starsi sie smiali, mlodsi nie wiedzieli o co chodzi. w filmie bylo kilka takich dwuznacznych scen;d
''rzeczywiscie. tez tak to odebralam;d
albo gdy Ron wyszedl ze skrzydla szpitalnego , po tym jak przez sen powiedzial imie Hermiony, a ona na snidaniu pyta go takim lekko rozgoryczonym tonem
- " Nic nie pamietasz juz z tamtej nocy?" ''
Ta scena mnie zaintrygowała. Myślę, że niewielu ludzi to zauważyło.
dla mnie tak samo... najgorsza scena w filmie. W ogóle jakoś nie pasowały mi te sceny z Ginny i Harrym ;/
Wpierw pomyślałam "Ona klęczy przed nim"...zaś potem pomyślałam to co chyba wszyscy na sali (sądzac po chichotach) pomyśleli.No dziwne to troche.
to tez jest takie blahe spostrzezenie, ale czy zauwazyliscie jak Cormac patrzac na Hermione lubieznie oblizuje palce?;d
to jest dla mnie naprawde mile zaskoczenie, ze nie probuja na sile ugrzecznic bohaterow, bo ci maja po 16 lat a w swiecie czarodziejskim to juz krok od doroslosci;)
wiadomo, ze w nastolatku buzują hormony.
dobrze, ze scenarzyści nie traktują ich tak jak w poprzednich częściach. dorastają i pewne rzeczy siedzą im w głowach
Ta scena mnie zaskoczyła, ale przede wszystkim zażenowała. To i idiotyczne zachowania Lavender to imho najsłabsze sceny w filmie...
co do Lavander- dno, dno i jeszcze raz dno. mało kto mnie w filmach o Potterze tak denerwowal jak ona. z resztkami cierpliwosci patrzylam na nia. byla tak obrzydliwie cukierkowa, ze az po prostu rzygac sie chcialo. okey w ksiązce, Lav tez byla przeslodzona i bardzo zakochana w Mon-Ronie, ale tutaj jej rola byla az przerysowana.
Ta scena była przykra. W ogóle jak to zobaczyłam to pomyślałam "Okej, co to ma być?" :P No bo but mu się rozwiązał a ona się rzuca do wiązania...xD
To w ogóle nie w charakterze Ginny, nie uważacie? Kurcze, w książkach była o wiele fajniejszą i silniejszą osobowością.
Btw mi się scena z niczym nie skojarzyła w kinie, o ja naiwna. ;)
w książce ginny była dośc nieśmiała w stosunku do H dlatego taka śmiałośc to nie podobne do niej. zwłaszcza, ze ona nie starała się o względy pottera
na moim seansie reakacja na tą dwauznaczną scenę rownież nie była jednoznaczna - można było się dosłyszeć wszystkiego od smiechu, przez ciche pokaszliwanie, do odgłosu zakłopotania...
Natomiast moja pierwsza myśl:
"To Harry jest już taką ciotą, że jego dziewczyna musi mu buty wiązać, bo sam nie umie?" xD
Scena może była dwuznaczna, ale nie słyszałem żadnych dźwięków na sali, które sugerowałyby zakłopotanie...:D
u mnie na seansie było większość "starszych" widzów, na oko 16+ (nie było małych dzieci, chociaż wersja była z dubbingiem) i wszyscy najbardziej śmiali się wlaśnie na tego typu scenach...
Mam pytanie. Jako, że nie przyjrzałem się dobrze tej scenie, a chciałbym ją obejrzeć jeszcze raz. Jest na youtubie czy coś? Jak tak, to podaj ktoś adres :P.
Była dwuznaczna chyba z zamierzenia reżysera. Ale tylko starsza publika mogła zrozumieć jej sens :D Tak jak hasła: "Zamknij oczy, żeby cię nie kusiło" xD Ginny była genialna!!:D
Ponieważ jestem gentlemanem i odnoszę się do kobiet z szacunkiem, gdyby Ginny próbowała schylić się i zawiązać moją rozwiązaną sznurówkę schyliłbym się natychmiast, w żadnym razie nie pozwalając jej na to, delikatnie chwyciłbym ją za ramiona uniósł do pozycji stojącej i wtedy całował, o ile by mi na to pozwoliła.To co pokazał reżyser świadczy o tym, że nie potrafi szanować kobiet i uczy chamstwa młodych mężczyzn.Żenua...
Zgadzam się w 100%!!! Scena ta mnie zażenowała, czułem się, jaky Ginny była niewolnikiem Harry'ego. Okropne;/ Nie spodobało mi się to. Reżyser mógł sobie darować tego typu świnstwa...I nikt mi nie powie, że to wina mojego "braku poczucia humoru". Raczej wina tego, że posiadam mózg...
Ta scena bardzo źle świadczy o reżyserze i jego szacunku do kobiet(w książce tej sceny nie ma), źle także świadczy o Danielu R. że tą scenę zagrał i nie zaproponował zmian.Co do tego że Bonnie Wright zgodziła się zagrać tak poniżającą scenę dla kobiety, jeśli kobieta szanuje sama siebie, to mężczyźni też ją będą szanować, doskonale widać to w tej scenie, kobieta poniża się, mężczyzna nie reaguje.Oczywiście składa się na to odpowiednie wychowanie w szacunku dla samej siebie oraz z jakim efektem podejścia do kobiet został wychowany mężczyzna.Jeśli mężczyzna idąc ulicą, w miejscu publicznym trzyma swoją kobietę dłonią za pośladki, to znaczy że jej nie szanuje i my to mężczyźni doskonale wiemy.Wiemy też z jaką kobietą mamy do czynienia, wiemy że ta kobieta nie szanuje siebie samej.