Była rewelacyjna, tak właśnie wyobrażałam sobie Bellatrix Lestrange :)
ta aktorka jest stworzona do takich mrocznych ról.
ale nie zapominaj o Tomie Feltonie bo był rewelacyjny
a zaraz po niej był aktor grający młodego Voldemorta (tego co wypytywał Slughorna o horkruksy). Zagrał rewelacyjnie!!
Reasumując, wszyscy grali lepiej od głównego bohatera i oraz psorka Dumbledorka któremu pośmiertnie drgała powieka.
Bonham Carter jest fenomenalna! idealna do postaci Bellatrix! a oprócz niej, wg mnie, bardzo dobrze zagrali też Tom Felton i Rupert Grint.
natomiast co do gry głównego bohatera to lepiej przemilczeć...
podobało mi się jednak, to jak Daniel zagrał, gdy HArry był pod wpływem Felix Felicis:)
Harry po Felicx Felicis to świetne było a także Slughorn i ta jego mina - jedno oko zamknięte i otwarte usta z tego się śmiałem :)
Trzeba uczciwie przyznać,że w "Księciu" wszyscy zagrali lepiej niż zwykle.
Oczywiście najlepiej zagrali;
Helena Bonham Carter,Tom Felton,Alan Rickam i o dziwo,Ruper Grint.
Mi osobiście podoba się też bardzo Evanna Lynch,jako Luna Lovegood.
Dla Mnie to Mistrzostwo Alan'a Alan Rickam'a :) A co do Radcliffa, to podobała mi się scena gdy krzyczał "No walcz" :) Te emocje :) I Ta Muzyka :) Super
"Zabiłam Syriusza Blacka Aha Aha Aha" x5
Radcliff - zagrał inaczej, ciekawiej i dobrze. Pokazał, że nie ma pakietu standardowych min. A nasza Emma wyrasta na świetną aktorkę. Te jej kręcenie oczkami :} Lubią tą całą ekipę z HP -STrasznie charakterystyczne postacie, łatwe do zapamiętania.
tak samo pomyślałem, gdy wczoraj widziałem Radcliffe'a. Kiedy pomyślę, jak w "Zakonie Feniksa" podczas rozmowy z Syriuszem w pokoju z grzewem genealogicznym zrobił minę jakby zaraz miał znieść jajko na twardo, to nie mogę sobie wyobrazić, że to ten sam aktor.
Bellatrix Lestrange - coś niesamowitego! Felton mnie nie przekonał, Watson była ok. A i Ron w scenie eliksiru miłosnego był ok:)