moim zdaniem ten film jest najlepszy z całej serii..;p ciekawy wątek miłosny;p najlepszy fragment to jasknia i zdobywanie(fałszywego) horkruksa. A Wy jak uwazacie? :)
Pzdr
Ja uważam że film jest beznadziejny a moje powody są tu :
http://www.filmweb.pl/topic/1178651/Pora%C5%BCka+1+10.html
Też sądzę , że film jest kiepski , może i najlepszy z serii , ale spodziewałem się czegoś dużo lpeszego .
Bardzo mocno przereklamowany . Dobry jeśli ktoś nie czytał książki .
Dla mnie gniot , dla innych .. no cóż pewnie arcydzieło .
ja się zgadzam. było trochę śmiesznych i głupich scen, ale najlepszy. bez wątpliwości.;)
zgadzam się :)
mimo że pominęli dwie najważniejsze rzeczy - bitwę o Hogwart i pogrzeb Dumbledore'a, to i tak uważam, że był najlepszy! :D
Jak dla mnie film był kiepski dla innych też ale najlepszy z serii !!??
On nie dorównuje Więźniowi ani Komnacie ani trochę. Nawet dużo mu brakuje do 1 albo 4 a może i 5.
najlepszy z serii chyba dla tych, którzy uwielbiają komedie romantyczne ...
bo jak można zająć się wątkiem miłosnym i jakimś głupim atakiem na Norę skoro ważniejsza jest walka w Hogwarcie, której nie ma w filmie ...
9/10
Fajny wyglądała akcja z palacym sie domem chociaż szkoda go :/
ps.
Dla użytkowników którzy robią tematy typu dnoooo :
Jak macie robić takie tematy to najlepiej dajcie sobie spokoj i zachowajcie to dla siebie!
A jak już naprawde chcecie napisać taki temat to dajcie sensowne wytlumaczenie dlaczego wam sie nie podobal , a nie 2 zdania -_-'
Gdyby nie pomineli pogrzebu Dubledora, Watku Billa i Felur raz Tonks i Lupina, gdyby byla bitwa o Hogwart i WSZYSTKIE wspomnienia z Voldemortem bylabym zachwycna. :D
Zapomniałem jeszcze właśnie dodać że oczekuje w następnej części pogrzebu Dumbledora i ciut więcej akcij ;)
nie piszcie, że
nie dorównuje 'komnacie tajemnic' bo ta była akurat beznadziejna... przynajmniej dla mnie;p film sie bardzo przyjemnie ogladało:) a komedii romatycznych równiez nie lubie
duddragscrev-Dla mnie film to DNO. A to mój powód :
http://www.filmweb.pl/topic/1178651/Pora%C5%BCka+1+10.html
i jest tu więcej niż 2 zdania.
Zasadniczo film jest spaprany, no ale da się go oglądać, tylko że to nie jest już "Harry Potter i Książę Półkrwi", tylko bardzo swobodna adaptacja.
Jest to jakby film na podstawie jakieś tam książki, wizji reżyserskiej. Moglibyśmy troszeczkę wymagać jakieś gry aktorskiej od Daniela,ale może jest tak sławny, że nie musi grać, może tylko stać, siedzieć i mówić pewne kwestie.Natomiast bardzo dobrze gra aktor grający Slughorna, a poza tym drgająca powieka nieboszczyka Dumbledora stała się niechlubnym symbolem tej części.
To fakt,szósta część jest o niebo lepsza od swojej poprzedniczki,
i nawet ,odrobinę lepsza,od "Czary Ognia" i "Więźnia".
Dlaczego?
Choćby dlatego ,że młodzi bohaterowie nareszcie dorośli i mają prawdziwe,życiowe problemy,
muszą podejmować trudne decyzje,zakochują się itd.
Do tego,najlepsza fabuła,najlepsza muzyka i najlepsza zdjęcia w całej serii.
Po "Zakonie" nie wierzyłem że Yatesowi uda się zrobić z 6 DOBRY film,
na szczęście się myliłem.
Według mnie jest zdecydowanie gorsza od Czary Ognia i Więźnia;] Na pewno jest lepsza od Zakonu. W tej części brakuje wielu ważnych wątków, a dodane jest np spalenie nory... Snape to dobry wujek, a pokazanie harremu żeby był cicho to po prostu zniszczenie końcówki. Nie mówiąc o tym że walki w szkole nie było, więc po co Draco męczył się z wpuszczeniem śmierciożerców do środka? Po to by zobaczyli jak zabija Dumbledora? Film broni się jedynie grą aktorów wcielających się w Draco i Bellatrix. To się nazywa idealne przedstawienie postaci. Dodatkowo plus za efekty specjalne i muzykę.
Ja pierdole, NIE MA WALKI O HOGWART????/ KURWA YATES TY POPAPRAŃCU, CO ZA KURWA BEZMÓZG A NIE REŻYSER, BITWA O HOGWART I POGRZEB DUBLEDORE'A TO NAJWAZNIEJSZE WATKI W FILMIE, A TEN JE WYCIĄŁ, NO PO PROSTU BARANNNNNN!!!!
JUŻ WIDZĘ JAK BĘDZIE WYGLĄDAĆ 7 cżesc, kolejna ŻENUAAA w WYKONANIU DEBILA YATESA !!
Pogrzebu nie ma, ale scena jak podnoszą różdżki jest naprawdę bardzo smutna i można wybaczyć ten brak.
ALE NIE MA BITWY I TO JEST NAJGORSZE BO POGRZEB TO SIĘ DA JAKOŚ PRZEŻYĆ MOZNA SYMBOLICZNIE JAKOŚ ZAZNACZYĆ TEN FRAGMENT TAK JAK MÓWISZ POPRZEZ PODNIESIENIE ROZDZEK CZY COS W TYM STYLU, ALE ZEBY NIE BYLO WALKI TO JUZ PO PROSTU SZCZYT WSZYSTKIEGO. TO PO CHUJ MALFOY WPUSZCZAŁ W OGÓLE TYCH SMIERCIOZERCÓW, ZEBY SOBIE POPATRZYLI JAK ZABIJA DUMBLEDORA?? zallllll
No też nie mogę pojąć po co Malfoy wpuszczał tych śmierciożerców...Bez sensu cała ta scena po prostu kompletny brak myślenia pana Yatesa;/Ogółem film jest niezły ale brak już w nim tego niesamowitego klimatu co w poprzednich częściach. Myślę, że jednym z powodów jest słaba muzyka która zawsze była charakterystycznym akcentem tego filmu ale cóż mogło być gorzej:)
wątek miłosny Harrego i Giny był akurat dosyć ważny, ale w filmie został przedstawiony beznadziejnie :/ i ta scena ze sznurówkami o_O poza tym nic się nie działo, żadnej akcji. przykro mi, książka- świetna, ale film to całkowite dno.
zgadzam się...cały film czekałam na walkę, a tu dupa..nic...film dobry...momentami zabawny, ale koncówka beznadziejna..
a i jeszcze mnie wkurzało to, że były sceny wzięte nie wiem z czego? jak nora się spaliła...nie pamiętam, żeby takie rzeczy się działy w tej książce..a zamiast tego mogliby wziąść i nakręcić rzeczy zgodne z książką
YATES TO PO PROSTU NAJWIEKSZY IDIOTA W TYM SKRETYNIAŁYM ŚWIECIE REZYSERSKIM I TYLE. JUZ MOGE SIĘ Z KAZDUM ZAKLADAC ZE SPIERDOLI 7 CZESC.
Yates to najgorszy reżyser,już nawet Columbus był lepszy...
Spieprzył finał tej części,gdyby dodał tylko DWIE dosyć krótkie,
ale za to jak bardzo ważne sceny,ten film byłby dla mnie Idealny.
Ludzie te sceny będą wcześniej czy później!
Insygnia będą trwały około 5 godzin i niewątpliwie tam zostaną wplecione wspomnienia z przeszłości Voldemorta. I po co się jarać że nie ma ważnych rzeczy, skoro i tak będą.
Poza tym wcale bym się nie zdziwił gdyby siódma część zaczęła się od pogrzebu Dumbledora. Zaniżacie średnią najlepszej ekranizacji HP, dobrze niech takie gnioty jak Transformersy będą wyżej od HP. Wasza sprawa :)
To co z tego że będą wspomnienia mi najbardziej zależało na walce a nie na wspomnieniach. A walka powinna być i w 6 i w 7 czesci. A ten pajac yates pewnie w IS zrobi 5 min walki, a reszte wpierdzieli swoimch zajebsitych pomysłów jak sznurowanie sznurówek Harry'emu , no po prostu debil.
Sceny walki w Hogwarcie rzeczywiście będą,
ale Yates z 2 epizodów (ten z finału 6 i z finału 7)
zrobi jeden,pewnie chciał zaoszczędzić...
W sumie te sceny były takie słodkie ; D
A w jaksini było mega[!!!!], nie wiem co im się tam nie widzi ; |
plujecie sie , że te sceny dodane przez Yatesa były takie głupie;/ wcale nie! były bardzo ciekawe:) Yates dokonał jak to ktoś już napisał "swobodnej adaptacji" i nie wyszło mu to źle;p wmoim zdaniem bez sensu by było gdyby w filmie było wszystko identycznie jak w książce. Zresztą reżyser ma prawo dokonac zmian co nie? i takie jedno pytanie: czy oglądaliście kiedys film na podstawie ksiązki, w którym wszystkie sceny są identyncze? ja nie ogladalem i bardzo sie z tego ciesze, ponieważ zbyt wiele przyjemnosći by mi to na pewno nie dało. nie wiem jak Wy, ale mam nadzieję i wierzę że ktoś sie ze mną cholera jasna zgodzi!:)
Super, dokonał swobodnej adaptacji. Tylko problem tkwi w tym, że to miała być EKRANIZACJA, czyli przedstawienie książki na ekranie. Oczywiście nie możemy wymagać od reżysera pełnego odwzorowania, ale jeśli pomija najważniejsze sceny i z czegoś co bardziej powinno przypominać fantasy, robi komedię romantyczną to chyba jednak coś jest nie tak. Ta scena ze spaleniem Nory na przykład to nonsens, była tylko powodem, aby pokazać jak to Ginny nie zależy na Harrym, co widzieliśmy przez cały film. Przykro mi, ale jakby nie patrzeć 3/4 planowania tego, jak unicestwić Voldemorta (a na tym opiera się ta i następna część) zostało w tej "ekranizacji" pominięte i zastąpione czymś czego być nie powinno. Już nie wspomnę o wątku księcia półkrwi...
Zresztą, czego by Yates nie zrobił i tak go ktoś sfiksuje, bo nie był w stanie spełnic oczekiwań kazdego;) moje spełnił (przynajmniej w tej części) i jestem bardzo zadowolony. A jeśli sie komuś nie podoba to chyba od razu nie trzeba go wyzywać od najgorszych... :) Wątek księcia półkrwi mi sie nie podobał,chociaż w książce był bardzo ważny, więc cieszę się, że Yates nie zwrócił na niego dużej uwagi...
Muzyka była w 6 na najwyższym poziomie :)
Szczególnie rządzą utwory ;
Journey To The Cave,The Killing Of Dumbledore, Dumbledore's Farewell,
When Ginny Kissed Harry, no i lekko zmieniony Opening.
Trzeba podziękować także Yatesowi za ukazanie 2 wydarzeń,
o których w książce była mowa,ale ich nie pokazano,
czyli zniszczenie Mostu Brockdale i porwanie Olliwandera.
Te dwie sceny były świetne.
karol_94 może tobie się podoba oglądanie takich pierdół, jak te z Ginny i Harrym, ale nam nie. Wszystkie sceny które miały trzymać widza w napięciu takie nie były, no może oprócz Jaskini, chociaż i tam niektóre rzeczy wyglądały jak z jakiejś bajkowej kreskówki.