Z racji mojego pobytu w Niemczech, na nowy film z przygodami Harrego wybralem sie tutaj wczoraj wieczorem. Niemiecki dubbing wypadl doskonale, widze, ze przeciwnie do polskiego ;) .
Film jako ekranizacja ksiazki byl dobrym(tylko/az tyle) odwzorowaniem. Bardzo dobrze i wiarygodnie swoja role oddal Tom Felton grajacy Draco Malfoy'a. Jego wewnetrzne uczucia, rozpacz i wahania - to byl taki cichy bohater tego filmu wzbudzajacy w widzu wspolczucie. Alan Rickman w roli Snape'a spisal sie, jak zwykle, doskonale. Jego facjata swietnie pasuje do tej roli :) .Dumbledore zostal rowniez swietnie ukazany, bardziej realistycznie, juz nie jako mocarz trzesacy silami zla(moze z wyjatkiem sceny w jaskini), a staruszek powoli tracacy swe magiczne moce.
Humoru bylo tyle ile trzeba - nie za duzo, nie za malo - w tej dziedzinie glownym bohaterem byl Ron i wychodzilo mu to calkiem niezle, np. w meczu quidditcha, czy po wypiciu napoju milosnego.
Watki milosne zostaly nieco uszczuplone, na czym film z pewnoscia nie ucierpial, bo dla widza nieczytajacego ksiazki, bylo ich z pewnoscia mimo wszystko bardzo duzo :) .
Brakowalo mi jednak sceny koncowej i walki uczniow z smierciozercami - skrocenie tego watku nie wyszlo najlepiej. Brak pogrzebu takze mnie zaskoczyl, podobnie jak brak sceny z mugolskim ministrem na samym poczatku ksiazki. Gdzies mi zniknal takze Bill wraz z Fleur - za to minus.
Tyle narzekania, bardzo pozytywnie odebralem wstep z fleszami i Dumbledore'm wyprowadzajacym Harrego - ta retrospekcja pozwolila szybko przeniesc sie ze swieta realnego w swiat Harrego Pottera. Spodobal mi sie takze moment rozterki Harrego w londynskim metrze, gdy umowil sie na randke, a tu Dumbledore po niego przyszedl w nieodpowiednim momencie - rozumiem co Harry mogl wtedy czuc, bo sam jestem w podobnym wieku ;) .
Byla to najmroczniejsza z czesci Harrego i zarazem najbardziej smutna.Zwlaszcza moment smierci Dumbledore'a i nastepujace po nim zebranie na dziedzincu. Nokturn ma doskonaly klimat, a szyld "Borgin & Burke established 1863" bedzie mi sie chyba snil po nocach :D .
Co do poszczegolnych miejsc, to wyspa, na ktorej byl 3 horkruks, zostala w filmie ukazana niemal w 100% identycznie jak sobie ja wyobrazalem czytajac ksiazke. Brawa za ta lokacje i jej arcygenialne odwzorowanie na podstawie ksiazki!
Reasumujac, film polecam wszystkim, ktorzy czytali Harrego Pottera lub ogldali poprzednie filmy. Tym, co fabuly poprzednich 5 czesci nie znaja w stopniu co najmniej przyzwoitym, moge tylko powiedziec, ze film moze sie naprawde podobac i byc wciagajacy. Jesli jest ktos jeszcze kogo bedzie to pierwsze spotkanie z Harrym, zalecam wpierw obejrzenie przynajmniej 5 czesci na DVD.
Ogolnie polecam - 8,5/10 :D