może zostanę zlinczowana ale przeżyłam ogromne rozczarowanie tym filmem, specjalnie poszłam na premierę o godzinie 00.00,( odkąd pojawiły się książki stałam się ogromną fanką tej serii), początek zapowiadał się nie źle jednak im dłużej trwał film tym bardzie stawał się mdły... a ta scena gdzie Giny wiązała buty Harremu pozostawię bez komentarza.... nawet scena z tymi "topielcami" w jaskinie była sztuczna....cała seria książek jest napisana GENIALNIE jednak filmy, a szczególnie ten, są po niżej oczekiwań.
Całkowicie zgodzę się z Twoją wypowiedzią - film najsłabszy ze wsztsykich dotychczasowych chęci. Ciągnął się, a akcja rozkręciła się dopiero na 20 minut przed puszczeniem napisów. Również bardzo lubię Harry'ego Pottera, ale Księciem Półkrwi byłam rozczarowana...
No i zginął mój ulubiony dziadek Dumbledore :( ;)
A mi sie film podobał i nie powiedziałabym, że jest najgorszy ze wszystkich ekranizacji. Jest świetny! To takie wprowadzenie do Insygniów mam nadzieje:)
Wiecie co? Zgadzam się w połowie z założycielką postów. W połowie bo: pierwsza połowa nt. filmu że rozczarowanie, że żal itd. 100 procent racji!!! Też myślę że była to kiczowata kupa w polewie kapitalistycznego komercjonalizmu... A w drugiej już sie nie zgadzam:( Bo... ja uważam że te wszystkie książki to jedno wielkie dno i szkoda oczu i czasu a nade wszystko kasy żeby oglądać gębe tego wybrańca. ZAL...
Współczuje zarwanej nocki..
Pozdrawiam:)
Zapraszam do Wrocławia na enh.pl:)
Ja też sie dołączam do założycielki tego postu film był beznadziejny i strasznie nudny...
O! Czyli widze ze nie tylko ja sie zawiodlam... tyle szumu wokol tego filmu a nic takiego wszystko bylo takie ...sztuczne. Ksiazka jak zwykle o wiele lepsza, moze insygnia smierci poprawia moj niesmak