W całym Harrym Potterze wkurza mnie to dlaczego ci wszyscy czarodzieje są tacy zacofani technologicznie i tak nie obeznani ze światem mugoli. Używali co najwyżej radia, ale telefonów to już nie mieli i wysyłali wiadomości przez sowy. W Hogwardcie też żadnych komputerów nie mieli a przydałyby im się choćby do prowadzenia strony internetowej szkoły. Z samochodów nie kożystali. Wesleyowie mieli samochód ale latający co też mi nie pasuje. Normalniej jest samochode jeździć. I po co czarodzieje mieli swoją walutę. Wygodniej im by było płacić w funtach. Też ich mogliby uczyć normalnych przedmiotów takich jakich się uczą mugole. Mogliby potem pracować i żyć w świcie mugoli. Chociażby sceny z filmów:
-W komnacie tajemnic tato Rona pyta charego do czego służy gumowa kaczka
-W piątej części gdy Pan Wesley jedzie z Harrym na przesłuchanie metrem to stoi przerażony na ruchomych schodach, a potem nie umie przejść przez barierkę.
Podsumowując wkurza mnie wyobcowanie czarodziejów i ich nie znajomość świata mugoli. Przecież mogliby być czarodziejami żyjąc jak mugole.
no wybacz, ale to nie był by już świat czarodziei. przecież właśnie o to chodzi, by czarodzieje różnili się od mugoli, mieli swój świat. po co im samochód? przecież dużo lepszym sposobem jest teleportowanie się. po co internet? po co telefon? przecież o to właśnie chodzi, by w ich świecie nie było tej całej nowoczesnej technologi, ponieważ w przeciwnym razie to wszystko straciło by swój urok. mi osobiście podoba się ich świat i chciałabym żyć w takim świecie, gdzie nie ma internetu, telefonów, samochodów itp.
Wydaje mi się, że Rowling specjalnie wprowadziła takie "zacofanie". Chciała wyrwać nas sprzed komputerów, bo przecież coraz częściej staje się to nałóg młodzieży a nawet dzieci. A jeśli chcesz znać dokładną odpowiedź to sięgnij po jakąkolwiek książkę HP i przeczytaj wyrażenie z tylniej strony okładki. Myślę, że to jest właśnie powód dla którego czarodzieje nie słyszeli o iphonie itp.
To ja chyba też zacofany bo nie mam pojęcia do czego służy gumowa kaczka. Może mi wyjaśnisz jak takiś mądry ?
Głównie widuję ją pływającą w wannie. To był kiepski przykład pokazanie w filmie tego czym się zajmuje Pan Welsey czyli pracy w urzędzie do spraw niewłaściwego użycia produktów mugoli. To jest właśnie coś co mnie dziwi bo użycie np. tostera nie jest aż tak skomplikowane, a na dodatek jest instrukcja obsługi narysowana na pudle.