Mi film bardzo się podobał. Nie wiem, dlaczego wszyscy tak na niego najeżdżają. Owszem, czytałam
książkę i rzeczywiście, wiele elementów zostało dodanych, ale czy to od razu znaczy, że film jest do
bani?
Wszyscy? Widzisz ocene filmu tutaj, czy chociażby na IMDB? Albo ocenę krytyków na rottentomatoes? Ci którym się nie podobał najgłośniej krzyczą, dlatego Ci się tak wydaje, a większości się podobał.
Masz rację, powinnam sprawdzić nie tylko kilka pierwszych z brzegu komentarzy, ale naprawdę zdenerwowało mnie ocenianie go tylko na podstawie tego, w jakim stopniu jest on podobny do książki. W ekranizacjach przecież chodzi o to, żeby wykazać się inwencją twórczą, a nie tylko wiernie odwzorować książkę. Następnym razem będę czytać kom nie tylko na filmwebie :)