Witam! W tym temacie chciałbym poruszyć temat formatu 48 klatek na sekundę. W najbliższym
ode mnie kinie (Heliosie) niestety nie ma takiej możliwości, żeby film zobaczyć w tej technologii.
Dlatego też, zamierzam odbyć dłuższą podróż do imaxa w innym mieście, jednak jest to kawał
drogi :( Mianowicie chciałbym się dowiedzieć, czy warto przejechać dość spory kawał drogi i jakie
są wasze opinie na temat 48 fps? Pozdrawiam :)
Oj chyba żaden Imax nie ma wersji 3D 48fps...
W zeszłym roku w Warszawie w Imax również tego nie było. Najlepiej napisz lub zadzwoń do CC i zapytaj gdzie mógłbyś film w tej jakości zobaczyć.
A co do samej jakości obrazu... powiem krótko. W zeszłym roku byłem w Imax na Hobbicie 3D i dla porównania w zwykłym kinie Cinema City na 3D HFR... odkąd zobaczyłem 3D HFR uznałem, że filmy w zwykłym 3D jak najszybciej powinny wskoczyć w nową technologię. Obraz jak żyleta, świetny kontrast, zero rozmyć etc. Naprawdę warto :-)
W tym roku całkowicie rezygnuję ze zwykłej wersji 3D Hobbita i zobaczę go tylko i wyłącznie w 3D HFR :-))))
Pozdrawiam
Ma oczywiście, że ma. Ale nie w Polsce - chyba, że coś się ruszyło w tej kwestii od zeszłego roku, ale to bardzo wątpliwe. Jedynie gdyby powstał nowy Imax, a taki chyba nie powstał w Polsce.
Ja powiem tak: jeśli 3D, to tylko w 48fps. I nawet nie chodzi o to, że jest wyraźniej, tylko o to, że zwykłe 3D jest bardziej męczące dla oka. Unexpected Journey widziałem we wszystkich możliwych formatach i 3D było dla mnie nie do zniesienia - po prostu bolała mnie głowa.
3D 48fps to było coś. Nie dość, że lepsza jakość, to wyeliminowany został problem bólu głowy.
Moim skromnym zdaniem kino powinno iść albo w kierunku 3D ale 48 i więcej klatek, albo wracamy do 2D. Samo 3D nie ma dla mnie racji bytu po tym jak obejrzałem 3D 48fps.
Oj nową Godzillę bym z chęcią w tej technologii zobaczył :-))) No ale pozostaje zwykłe 3D w Imax w przyszłym roku ;)
http://www.youtube.com/watch?v=QjKO10hKtYw
A co uważasz o 2D? Lepsze zwykłe 24fps czy 48fps? Różnica jest odczuwalna w takim wypadku?
Nie ma wersji 2D 48 klatek, a to co pojawiło się w sieci to raczej interpolowana wersja z 24fps :)
Mylisz się na pewno :) Nie było takiej wersji i wątpię, aby się to zmieniło przy premierze Pustkowia.
No to widzisz, po pierwszych projekcjach jedynki w 48 klatkach widzowie skarżyli się na ból głowy etc. Czyli zupełnie odwrotnie jak piszesz.
No ja także w Cinema City, jak 3D było odwrotnie wyświetlane - lewe oko dla prawego i na odwrót. Masakra dokładnie taki sam efekt jakbyś odwrócił okulary w kinie. I właśnie to było trzeba zrobić, ale nikt się w kinie nie kapnął, a ja byłem rozczarowany seansem.
Każdy organizm inaczej reaguje - wydaje mi się, że jednak większe prawdopodobieństwo bólu głowy będzie wtedy kiedy obraz będzie niewyraźny i rozmazany - a taki jest przy zwykłym 3D - ale się nie znam.