Widzę, że znowu prowokujesz? Ile razy mam Ci pisać trolu że jedyną osobą tutaj z multikontami jesteś ty?
I po co ta spina? Widzę, że jesteście tu śmiertelnie poważni, zamiast z dystansem wszystko brać. W jednym filmie był cytat: "Możesz mówić co chcesz o Jezusie, ale o Władcy Pierścienia się nie waż". Food for thought.
Napisać można dużo ale ze smakiem. Pedałowanie i spuszczanie swoich problemów emocjonalnych na forum nie jest ok.
Nachlał się, zabłądził, zapomniał w ogóle, że w czasach Hobbita go jeszcze nie było.
Tak. W książce go nie było, ale pewnie Peter Jackson będzie chciał go wrzucić do leśnych elfów. W sumie ciekawy zabieg, jestem bardzo za i zobaczymy co z tego wyjdzie. Z resztą jest bardzo dużo pozmieniane i jest dodanych wiele nowych wątków. Począwszy od tego szarego orka, poprzez Legolasa a na mniejszych zmianach kończąc.
Nie tyle w książce go nie było. W ogóle go nie było:) Ale że jest w filmie to super:)
Co ? :P Oczywiście że był. Tylko podczas pisania Hobbita Tolkien go jeszcze nawet nie wymyślił. Gdyby przygody BIlba zostały opisane po WP, to Legolas bankowo by się tam znalazł.
Dokładnie. Legolas już żył, tylko nie został opisany w książce. Jestem ciekaw, czy po Radagaście, Azoku i Legolasie, czymś jeszcze mnie zaskoczy Peter Jackson. Mam nadzieję, że tak : )
Tylko boję się jednego. Materiału z książki co prawda jeszcze zostało dużo, ale sądzę, że nie na tyle by zrobić 3 pełnometrażowe filmy. Dobrze, że film nie śpieszy się z fabułą i opowiada historię i losy naszych bohaterów jak dobrą ksiażkę, tylko co oni chcą zawrzeć w trzeciej części? Bitwa Pięciu Armi, powrót Bilba, rozwiązanie sytuacji z Arcyklejnotem, śmierć Thorina i...? Jeszcze można dodać sytuację, która rozegra się już w Shire, po powrocie Bilba, czyli sprzedaż jego domu,ale to na pewno nie wystarczy na cały film. Może włączy się jeszcze Sauron? Bo z tego co widzę, zapowiada się, że pojawi się już w drugiej części, czyżby zastępstwo za zemstę goblinów? W takim wypadku kto będzie walczył w Bitwie Pięciu Armi? Tyle pytań a żadnej odpowiedzi.
Tak, zapewne to Sauron wyśle armie pod Erebor, no ale nie wiadomo ;) Tak więc w trójce zostaje cała sprawa z Arcyklejnotem, co nie będzie zapewne krótkie, Bitwa która będzie mocno rozszerzona, wydarzenia po walce, powrót do domu, możliwe że wygnanie Saurona z Dol Guldur. No i nie wiadomo czy sprawa ze smokiem nie zostanie zakończona dopiero w trójce. No i pewno coś tam jeszcze dodadzą ;)
No właśnie nie żył. Zarówno w książce jak i w wyobraźni Tolkiena wtedy jeszcze nie żył, stąd jak podpowiada logika nie było go tam, chłopaki nie chwytacie tak prostego rozumowania?:)
Hm ? Dziwi mnie nieco Twoje rozumowanie :P Podczas pisania Hobbita nie istniał, ale po napisaniu WP już tak. I logika powinna Ci podpowiedzieć że w trakcie wydarzeń opisanych w Hobbicie funkcjonował juz jak reszta postaci.
Jak mógł żyć skoro nie był jeszcze wymyślony?:) Czysta logika:) Skoro nie istniał w głowie Tolkiena to go po prostu tam nie było:)
Co za różnica czy istniał wtedy u Tolkiena w głowie czy później? Ważne, że według WP istniał w czasie wydarzeń z Hobbita. Żył wtedy w śródziemiu, po prostu Tolkien ujawnił to później. Jak chcesz się pobawić w dziecinną dyskusję to nie tutaj,
A kto Ci każe zabierać głos w tej "dziecinnej" dyskusji? Legolas nie istniał w Hobbicie bo w ogóle wtedy nie istniał, jak masz z tym jakiś problem to musisz pogadać z Tolkienem.
Tak nie istniał, co nie znaczy, że go nie było w tamtym okresie. Ty gadasz o jednej książce, a tu chodzi o całą chronologię świata Tolkiena, więc PJ miał prawo wrzucić do filmu Legolasa, bo jak wspominał, akcja nie będzie się opierała jedynie na treści z powieści. Adieu!
Kolego nie spinaj się tak. Ja nie mówię o książkach tylko o logicznym rozwoju treści. Okres masz? Jak tak to wróć jak Ci minie. I naucz się czytać ze zrozumieniem. Doskonale wiem, że Jackson mógł go tam wrzucić i nie neguję tego że bardzo prawdodpodobne że Legolas był akurat wtedy w Mrocznej Puszczy. Po prostu wtedy nie istniał, rozumiesz? Jak nie to nie mamy o czym rozmawiać.
Nie istniał w trakcie pisania powieści. I co z tego? Jego pojawienie się w filmie jest uzasadnione. Nie wiem, po co w ogóle to pytanie. Może ci się nudziło... Źle również zinterpretowałeś użyte przeze mnie słowo "okres".
Mordoru też nie było w hobbicie, a czy to znaczy, że nie istniał? Hobbit to prequel WP, dzielą to samo uniwersum, miejsca i postaci. To co istnieje tu istnieje też i tam.
A gdzie sobie niby przeczę?:) Ok widzę, że tego nie chwytasz zupełnie i to jest bardzo dziwne. Ok piszę to ostatni raz: zarówno Legolasa jak i Mordoru nie było w Hobbicie prawda? To oznacza, że nie istaniały jeszcze zarówno kraina na Wschodzie jak i postać Elfa. Dopisane w czasie późniejszym weszły do uniwersum Tolkiena dlatego występują rzecz jasna i w Hobbicie i w WP jako całości, ale w czasie Hobbita nie istniały. Jak teraz tego nie skumasz to ja się poddaję. I ty pisałeś, że to "dziecinna" dyskusja a nie umiesz tego ogarnąć. Pozdrawiam i kończę ten wątek.
p.s. Wyobraź sobie że Tolkien żyje i np za dwa lata dopisałby kolejną powieść gdzie dodałby jakieś postacie. Dalej się będziesz upierał że one już istnieją mimo, że napisze tę powieść dopiero za dwa lata i siłą rzeczy włączy te nowe postacie do świata i jego histori?? Food for thought.:)
Czyli, Twoim zdaniem Sauron też nie istniał podczas akcji " Hobbita "? a i o Mordorze nie wolno nic wspomnieć?
zrozum, że film nie powstaje TYLKO na podstawie " Hobbita " lecz całego literackiego dorobku Tolkiena, więc umieszczenie w filmie Legolasa / syn króla Leśnych Elfów / czy wspomnienie o Mordorze i Sauronie jest jak najbardziej na miejscu - inaczej by było, gdyby scenarzyści i reżyser bazowali TYLKO na " Hobbicie " i na niczym więcej.
Paranoja. Kobieto to, że Hobbit powstaje na podstawie wielu dzieł wiadomo od dawna!!! Co ty myślisz że jakąś prawdę objawioną mi tu serwujesz? Jak prostych słów (łopatologicznych) potrzeba by zrozumieć taki banał??Gdzie ja napisałem, że NIE MOŻE! być Legolas, Mordoru i wielu innych rzeczy? Ręce opadają. Tak trudno to zrozumieć, że mamy wszyscy farta bo gdyby nie WP to te rzeczy by dalej nie istniały! Więc siłą rzeczy nie istniały one w Hobbicie. Z kim ja rozmawiam, z pięciolatkami??
Po pierwsze, nie jestem kobietą ;)
po drugie, to Ty kłócisz się o " oczywistą oczywistość " ;)
Legolasa nie ma w literackim " Hobbicie " ale MOŻE być w filmowym " Hobbicie ", gdyż Tolkien popełnił później WP
koniec. Kropka.
Wybacz ale nie chwytasz zupełnie sensu tego co piszę.
1. Gdzie napisałęm, że Legolas NIE MOZE byc w filmie?
2. Gdzie napisałęm że w czasach Hobbita nie zyl jako syn Thranduila?
Odpowiedz jest jedna nigdzie
Nie rozumiesz po prostu zdania ze w czasie gdy zostal Hobbit wydany to tam go nie bylo, czyli jak czytales ksiazke ktora opisywala dzieje wyprawy krasnoludów to tam Legolasa nie było, czyli? Nie istniał:)
Logika jest taka, że w czasie opowiadania KSIĄŻKOWEGO "hOBBIT" nie było np Legolasa więc siłą rzeczy nie mógł istnieć. To że później powstała ta postać to tylko się cieszyć. To że ją Jackson wkleił do filmu to świetnie bo to logiczne skoro był synem jednego z bohaterów Hobbita. Ale w czasie pisania pisania Hobbita (czytaj dosłownie: jednak książka - jedo opowiadanie) ta postać nie istniałą więc jej tam nie było. Ręce mi opadają ludzie.
Stary, rozumiem co masz na myśli, ale jest to nielogiczne :P WP powstało, więc nie widzę nawet sensu w pisaniu że tego elfa go tam nie było... Wiadomo że w Hobbicie go nie było, jak i innych postaci i miejsc, ale w późniejszym czasie autor go wymyślił, więc logiczne że Legolas już tam mieszkał. Gdyby Tolkien nie pisał dalszego ciągu, wtedy Legolasa by tam nie było, tak samo jak np. Mordoru. A tak mapa się rozszerzyła, i doszły nowe wydarzenia, a reszta zdarzeń się uzupełniła, i nie widzę sensu w innym postrzeganiu tej sytuacji :P Równie dobrze mogę powiedzieć że pierścień znaleziony przez Bilba to jakiś tam pierscionek, który daje niewidzialność... Bo tyle o nim w wiemy w Hobbicie. :)
Thranduil jest postacią wiodącą w II części. Jego udział będzie również znaczny w III. Skoro ma syna i jego synem jest Legolas znany z WP to ja naprawdę nie wiem po co tracić czas i sie zastanawiać nad jego udziałem w tym filmie. Co tam robił Frodo? To jest bardziej ciekawe pytanie ale w sumie nie przeszkadzał więc to olałem.
Byle do grudnia :)
Stary ty tez nie chwytasz co pisze. Mozemy tylko domniemwywac ze tam mieszkala postac Legolasa ale pewnosci nie mamy bo nie jest to konkretnie wyjasnione co w danej chwili Legolas oporabial. Wiec to wcale takie logiczne nie jest jak uwazasz ze on tam jest bo jest sybnem krola. A co to za logika? Troche kiepska. Ale zbaczam z tematu. Nikt z was nie umie zrozumiec gry slownej. Tlumacze to ostatni raz, jak nie kumacie o co biega to nie moja wina: Ciesze sie ze Legolas jest bo stanowi ob kolorycie, ciekawa postac itp itd A szczegolnie sie ciesze ze jest bo w czasach akcji Hobbita nie istniala (w czasie akcji ukazanej w Hobbicie). Jak grochem o sciane.
p.s. Najbardziej to mnie osabila Pani Lelen Lis ktora myslala ze ja nie mam pojecia ze Jackson korzysta rownuiez z dodatkow WP i innych zrodel!
Ja też tłumaczę ostatni raz. Legolas żył w czasach Hobbita. Nie wiadomo dokładnie gdzie wtedy przebywał, wydaje mi się że właśnie razem z resztą elfów, ale to jest nieważne bo to film, ale istniał w tym świecie, bo tak zadecydował Tolkien. Tylko nie było o nim mowy w Hobbicie, tak jak o innych sprawach, bo wiemy w jakich celach autor pisał tą książkę i nie pisał jej do końca z myślą o kontynuacji. Idąc Twoim rozumowaniem mogę napisać że nie było czegoś takiego jak Moria, a Saruman nie istniał, bo nie było go w tej powieści...
No, ale koniec tej dyskusji :)
Stary nic a nic nie chwytasz z tego co pisze. W ktorym momencie napisalem ze Legolas nie zyl w czasach Hobbita? Kiedy napisalem ze nie bylo Morii, Sarumana itp? Dlaczego tak trudno Ci zrozumiec ze to swietnie ze te postacie byly wlaczone do filmu jako czesc kolorystyki Srodziemia bo w czasach rozgrywania sie Hobbita ich nie bylo (czyli nie bylo ich w ogole wtedy bo w ksiazce pt Hobbit nie istnieli. Nie pisze o zamysle autora by rozbudowac swiata tylko o danej ksiazce, jakby Tolkien zmarl przed napisaniem WP to te postacie nigdy by nie zyly bo niewazne sa zalozenia autora tylko to co on faktycznie napisze). Juz w koncu dotarlo? Dotarlo ze wiem doskonale od wielu lat (WP i Hobbita przeczytalem jakies 20 lat temu) ze Legolas Moria Saruman itp oczywiscie zykli w cvzasach Hiobbita ale w przedstawionej powiesci nie istnieli czyli w czasie przedstawionycgh zdarzen w Hobbicie nie istnieli.
Pisałeś, że w czasach Hobbita go nie było, a to kłamstwo. A czy był w zamyśle Tolkiena tego nie wiesz. Może już sobie stworzył Legolasa w umyśle, ale chciał go sobie zostawić na co innego. W Hobbicie i tak odegrałby nic nie znaczącą rolę.
Nie to nie jest kłamstwo, w chwili gdy Tolkien napisał Hobbita czyli UKAZAL HISTORIE DZIANIA SIĘ HOBBITA Legolas był czy nie? Oczywiście go nie było, nie istniał. A to co miał Tolkien w umyśle jest nieważne dopóki nie spisał WP. Bo gdyby nie spisał WP to tej postaci w ogóle by nie było.
No i znowu... : P Co z tego że w książce nie istnieli? Tolkien uzupelnił Sródziemie poprzez kolejne powieści i liczy się całość. A może niektóre postacie już istniały w głowie Tolkiena, tylko i nich nie wspominał w powieści? (co wątpliwe) " ale w przedstawionej powiesci nie istnieli czyli w czasie przedstawionycgh zdarzen w Hobbicie nie istnieli." Co ty za głupoty gadasz :P Gdyby np. WP nie powstało, wtedy moglbys mowic że nie istnieli, ale teraz to niedorzeczne, bo WP to kontynuacja :P Nie ma zadnego znaczenia ze nie bylo ich w Hobbicie, bo po rozpisaniu tego swiata, Tolkien je dodał, i koniec. Wiec końcowa myśl. W czasie pisania Hobbita owszem, nie istnieli, ale po napisaniu kontynuacji już owszem, a liczy się tutaj całość.
No w czasach Hobbita nie mogli istnieć skoro zostali wymyśleni kilkadziesiąt lat wcześniej. Joecrou czego nie rozumiesz? W czasach Hobbita Legolas był młodszy jakieś 60 lat i z pewnością sobie popylał gdzieś tam po lasach. Ale w chwili opisania historii Hobbita nie istnieli. Jesteś spoko rozmówcą ale dziwię się, że takiego banału nie umiesz zrozumieć. W tym sensie mówię że nie istnieli, bo nie zostali jeszcze wymyślenia nie, że nie należeli do unwersum Tolkiena i faktycznie ich nie było. Już? Coś się rozjaśnia? Dlatego napisałęm, że super że Legolas jest w książce pomimo iż w czasie historii Hobbita (czyli tego co Hobbit ukazuje nie istniał - bo nie został jeszcze wymyślony) dlatego chwała Tolkienowi, że stworzył tę postać później i wkomponował ją w Śródziemie. Rozumiesz czy dalej nie?
Wkradł się błąd w pierwszym zdaniu: oczywiście kilkadziesiąt lat później. Jeśli wykażesz minimum chęci to spokojnie zrozumiesz co mam na myśli. Zdanie przewrotnie napisane, powoduje że nazywają mnie tu kłamcą i jak Pan Pablovsky uważają że piszę nielogicznie zamiast postarac się zrozumiec mój tok rozumowania.
Ja dobrze wiem o co Ci chodzi, ale według mnie jest to nielogiczne ciutkę podejscie :P W czasach Hobbita istnieli, ale nie występowali w powieści, bo nie zostali jeszcze wymyśleni. Jaki jest sens w postrzeganiu tego, iż istnieli, ale że nie było ich w Hobbicie to jednak nie było ich jeszcze w Sródziemiu ? :P Zostali dodani do tego świata w kontynuacji przez autora i już. To że wcześniej ich nie było nie ma znaczenia, bo autor może dodać co mu się podoba, i to się liczy. Bo to jest jakby całość a nie coś osobnego. Koniec dyskusji :P
"Ja dobrze wiem o co Ci chodzi, ale według mnie jest to nielogiczne ciutkę podejscie :P W czasach Hobbita istnieli, ale nie występowali w powieści, bo nie zostali jeszcze wymyśleni. " No stary sam sobie zaprzeczasz:) Jak może istnieć coś skoro nie jest wymyślone:) To w takim razie istnieje wiele postaci ktore nie istnieja bo nie ma ich wymyslonych ....JESZCZE:) Jak mi udowodnisz ze w czasie wydania Hobbita Tolkien w zapiskach czy w listach pisał cokolwiek o Legolasie to OK. To napisze ze bral udzial w historii Hobbita. Dopoki jednak nie zostal wymyslony to...NIE ISTNIAL:) Proste zdanie, proste rozumowanie z ktorym jak widze wielu ma tu problem. Byłem ciekawy po prostu (i w tym lezy sens) kto zrozumie moj tok rozumowania ktory jest prosty jak drut i w cale sie nie wyklucza. OK dwa zdania na koniec dla tych co chyba nie lubią główkować:) 1. Legolas zyl w czasach Hobbita, musiał! to był Elf do diaska na dodatek byl tym synalkiem Thranduila wiec to bardzo logiczne ze jest w filmie. 2. Na kartach ksiazki Hobbit czyli czytajac historie akcji ktora sie rozgrywala wokol sprawy Ereboru i smoka, czy inaczej piszac w czasach dziania sie Hobbita gdy czytali tę ksiązke po raz pierwszy, to go nie było czyli nie istniał:) Ok koniec jako jedyny wykazales sie tutaj chociaz probami zrozumienia tego co chce przekazac. Inni zamiast pomyslec to uwazaja mnie albo za klamce albo niezdatnego do rozmowy, takze dzieki uratowales honor tej grupki ktora glowila sie nad taka banalna rzecza:)
p.s. Jeśli faktycznie dasz mi np link do zrodla gdzie wykazesz ze w czasie wydania Hobbita istnialy zapiski Tolkiena o Legolasie to wtedy uznam tak byl. Ale to nie będzie koniec dyskusji, bo wtedy zapewne nie wymyslil jeszcze Tolkien wielu rzeczy ktore wymyslil pozniej
p.s.2. A teraz coś dla Ciebie Joecrou: czy Thorgal zyla w czasach Hobbita? Oczywiscie ze tak tak...TYLKO TERAZ JESZCZE NIKT GO TAM NIE WYMYSLIL:D:D
Ja nie uważam że Tolkien miał Legolasa gdzieś w głowie, wręcz przeciwnie, zapewne nie wymyślił jeszcze go podczas pisania tej książki :)
" No stary sam sobie zaprzeczasz:) Jak może istnieć coś skoro nie jest wymyślone" Ehh :P Gdyby LOTR nie powstał, owszem nie mogłoby istnieć... Ale Tolkien napisał kontynuacje w ktorej umiescił tą postać i nie ma żadnych powodow by uwazac ze nie zyla w czasach hobbita. Owszem, masz rację, pisząc Hobbita taka postać nie istniala. Ale Władca jest kontynuacją, napisaną przez tego samego autora, i tworzy z Hobbitem calość, wiec po napisaniu WP, Legolas stał się częścią świata, i to że nie było go w Hobbicie nie ma ŻADNEGO znaczenia, bo autor go dodał pózniej. A autor zrobi co mu się podoba. "czy Thorgal zyla w czasach Hobbita? Oczywiscie ze tak tak...TYLKO TERAZ JESZCZE NIKT GO TAM NIE WYMYSLIL:D:D" ale Hobbit i WP są juz polączone i zamkniete i nikt juz tam nic nie dopisze : )
Czytasz jakąś fajną powieść, w dajmy na to 3 tomach. W trzecim pojawia się zupełnie nowa postać, ktora nie byla opisana słowem w tomie pierwszym. Czy uznajesz ze nagle się pojawiła znikąd? Ona tam żyła, tylko autor ją poprostu dodał aby wzbogacić powieść, a autor może robić co mu się podoba. Nawet jeżeli nowe wydarzenia będą nie bardzo fajne, to one są już w tym świecie, bo to autor go tworzy i decyduje co i jak. Jeżeli wpadnie na nowe pomysły, i zechce dopisać kolejny tom, w którym pojawią się nowe postacie, a akcja będzie się działa w tym samym uniwersum, to te postać automatycznie znajdują się w poprzednich, tylko ich tam nie ma wspomnianych, ponieważ autor wymyślił owe postacie dopiero podczas np. popijania kawy :)
Racja, ale dopóki ta postać się nie pojawi dopóty nie istnieje prawda? Dlaczego nikt nie może skumać tego tylko na pozór zawiłego zdania? To mnie przeraża jak małą wyobraźnie mają tutejsi udzielający się ludzie. No mylisz się dlaczego świat WP jest zamknięty? Wcale nie jest. To tak jakbym ja Ci powiedział zaraz po wydaniu hobbita że to świat zamknięty, bo np Tolkien by uznal ze juz nie bedzie kontynuowal tresci zwiazanej ze Sródziemiem. Co do tej postaci jeszcze co niby się w 3 tomie pojawila, tak dokladnie tak pojawia się z nikąd. Bo w chwili wydania dwóch pierwszych tomów nie było o niej nawet najdrobniejszej wzmianki:) "le Władca jest kontynuacją, napisaną przez tego samego autora, i tworzy z Hobbitem calość, wiec po napisaniu WP, Legolas stał się częścią świata" - stary przecież ja o tym doskonale wiem. Ale ile razy mam powtarzac nie ma go w świecie Hobbita bo tam ta postać nie istniała, więc jakbyś tego nie argumentował, nie było tej postaci, nie istniała. Zostala pozniej dopisana do historii srodziemia I OCZYWISCIE ZE ZYLA W CZASACH HOBBITA, ale na kartach tej księgi nie istniala w ogole, najprawdopodobniej nawet w zamysle autora i dlatego pisze ze w czasach dziania sie Hobbita Legolasa nie było. To że Tolkien dodal ja w WP nie ma absolutnie zadnego znaczenia, bo gdy czytamy Hobbita, to nie istnieje ta postac nie ma jej w historii. Joecrou powiedz mi, powaznie, czego nie kumasz w moim rozumowaniu?