Tu nie ma nic do wyobrazni. Twoje rozumowanie w tej kwestii jest po prostu nielogiczne. Skoro Tolkien wydał kontynuacje w której ta postać się pojawia, to nie ma żadnej możliwości by uważać ze tej osoby nie było w Hobbicie. Nie było jej DO CZASU napisania WP. Gdyby Tolkien wstał z grobu i dopisał jeszcze postać jakiegoś elfa który sika pod drzewo w Rivendell, w kontunuacji WP :p Wtedy ta postać automatycznie musi być uznawana za żyjaca w czasach WP, i to ze autor wymyslil ja długo po napisaniu poprzedniej powieści nie ma żadnego znaczenia w tym momencie, bo postać automatycznie trafia do całości. A w filmach, po dodaniu postaci elfki, autatycznie żyje ona sobie w chociażby Powrocie Króla (chyba ze nam Touriel się umrze ) :) Ok, mam nadzieje ze wiesz o co mi chodzi. Twoje myślenie w tej kwestii jest dla mnie po prostu nielogiczne i tyle. No ale nie ma co się juz dłużej spierać :)
Przeczytaj sobie moj wpis powyzszy ktory zakonczylem slowem KONIEC Moze to w koncu Ci rozjasni i zamiast probowac na sile mnie przekonywac postaraj sie zrozumiec co chcialem przekazac:)
Aha i zapomnialem napisac. Tak wladca tworzy calosc ale ja pisze tylko i wylacznie z punktu widzenia historycznego Hobbita. W czasie gdy byl tylko Hobbit wydany nie bylo tej postaci, zatem NIE ISTNIALA. Ile mozna tlumaczyc tak banalne zdanie? Dlaczego ludzie tak prostego zdania nie umieja skumac..? Wszystko zaczelo sie gdy napisalem ze fajnie ze Jackson dodal Legolasa bo w czasie wydarzen Hobbita on nie istniał. No bo jak mial istniec w ksiazce skoro dodany był dopiero wiele lat pozniej w WP. A skoro go nie było to nie zyl w czasie opisywanych wydarzen. Czyli jeszcze raz ktory to juz raz, Nie bylo go tam, bo nie byl wymyslony. PODKRESLAM!! w czasie czytania ksiazki Hobbit koles nie istnial. Od tego zdania zaczela sie burza. Nikt nie umial rozkminic ze ja doskonale wiem ze ze wp niedokonczone opowiesci hobbit itp itp to jest calosc i dzieki WP wiemy ze jednak Legolas tam byl i bla bla. Ale z pozycji czytajacego samego Hobbita go tam nie ma. Stąd zdanie którego tu nie zrozumial nikt: fajnie ze Jackson dodal Legolasa bo w czasie wydarzen z Hobbita (OPISYWANYCH W KSIAZCE HOBBIT) go tam nie ma i nigdy nie bedzie. I błagam jak jeszcze kolejny raz mi ktos powie ze to nie tylko hobbit ale wp i to sklada sie na calosc. No przeciez ja to ku$wa doskonale wiem.
Kurcze te posty szaleja ostatni komentarz to ten ponizej od slow: "Ok to juz naprawde......"
Ok to już naprawdę ostatni post w tej sprawie: Łopatologicznie Ci wytłumaczę dlaczego napisałem:Legolasa nie było w czasie historii opisywanej w Hobbcie. Założenia: Treść książkowa - Hobbit. Tylko to i wyłącznie. Nie interesują mnie domysły, założenia, wymyślanie itp itd. Jest legolas w Hobbicie? Nie ma. Nie ma Legolasa w Hobbicie? Nie ma (podkreslam interesuje mnie czysta tresc książkowa) Więc siłą rzeczy nie istnieje. Z tego i tylko tego punktu widzenia napisalem ze Legolasa w Historii o oHobbicie nie ma. No bo go tam nie ma! To jest fakt, jak sie z tym klocisz to zapraszam do lektury. Na tej i tylko na tej bazie popelnilem zdanie ktorego nikt nie rozumie, że Legolas w czasie tych wydarzen nie istnial. Nie ma dla mnie znaczenia ze zostal dopisany pozniej (inaczej pisal bym z punktu widzenia calosci razem z WP a nie tylko Hobbita), nie ma tez tutaj znaczenia to co napisales ze ja uwazam ze Legolasa nie powinno byc w filmie. Rozmawiamy tylko o bazie danego filmu. Z tego i tylko wylacznie tego powodu(mam nadzieje ze w koncu zrozumiales retoryke) napisalem ze legolas nie istnial w czasie zdarzen Hobbita. Finito, jak nie kumacie to polecam przede wszystkim zamiast najezdzac na mnie: a) sztukę zadawania pytan b)staranie sie o co autorowi zdania chodzilo c) przestac wmawiac mi oczywistych rzeczy (hobbit i wp to calosc, w filmie blablabla). Pisalem to zdanie tylko i wylacznie z punktu widzenia powiesci Hobbit. Rozumiesz? Więc nie ma zadnego ale..ale to..ale tamto..nie. Moje zdanie zostalo napisane TYLKO I WYLACZNIE W KONTEKSCIE KSIAZKI PT HOBBIT: "Fajnie ze Jackson dodal Legolasa bo nie bylo go (nie istnial) w czasie zdarzen opisanych w Hobbicie (w tesci ksiazki pt Hobbit!!!)" Koniec.
Doskonale rozumiem o co Ci chodzi od samego początku, ale staralem się wyprowadzić Cie z tego kompletnie nie logicznego myślenia :) Dla mnie wprowadzenie postaci w WP jest równe z tym iż była ona w Hobbcicie, i to ze w samej powieści go tam nie ma, bo nie był wtedy wymyślony nie ma żadnego, żadnego znaczenia. Po napisaniu WP jest juz czescia swiata.Twoje rozumowanie sprawdza się WYŁĄCZNIE w przypadku jeżeli ktoś nie zna Tolkiena i nie widział filmów, i od tak sobie przeczytał Hobbita, wtedy dla niego nie ma takiej postaci jak Legolas, bo nie pojawia się ona tam. Rozumiesz ? I koniec, kropa, finito! Dyskusja zamknięta :)
Ja nie napisalem zdania dla fanow Tolkiena tylko dla ludzi rozumnych. Jesli to moje zdanie to wystarczy ze zrozumiesz o co mi chodzilo. Bo naprawde wychodzi ze nic a nic nie kumasz. Mimo ze juz prosciej nie moge tego wytlumaczyc. Ile razy mam powtarzac ze pisalem owe zdanie TYLKO I WYLACZNIE z punktu widzenia ksiazki Hobbit. A ty caly czas mi piszesz o WP i innych oczywistosciach. A moje rozumowanie sprawdza sie tylko i wylacznie jesli do kogos łepetyny dojdzie ze pisalem to tylko i wylacznie z punktu widzenia ksiazki Hobbit, ktora jest podstawa tego filmu. Stary jesli bys rozumial dlaczego napisalem to zdanie to bys nie gadal ze jest ono nielogiczne. Ale po pierwsze piszesz tylko to co chcesz pisac i swoja masz rację. Ale to jest niestety moje zdanie ktorego ty powinienes poznac przyczyny jakimi sie kierowalem piszac to zdanie. Majac na uwadze tylko Hobbita Legolas nie zyl tam i nie istnial wiec to fajnie ze Jackson go dodal i (w domysle ze skorzystal z pozniejszego dziela Tolkiena dzieki ktoremu mogl dodac Legolasa). Ale fakt jest jeden: majac na uwadze TYLKO I WYLACZNIE KSIAZKE HOBBIT Legolasa nie ma tam wiec nie istnieje.
Eh... A ja Ci pisze ze na uwadze Hobbita mogą mieć tylko osoby które nie przeczytaly WP i tyle. Zrozum w koncu. Idąc Twoim rozumowaniem można powiedzieć ze Thranduil jest bezimienny, bo w Hobbicie nie ma imienia... Dobra juz koniec, bo to bez sensu...
Dyskusja z tym panem nie ma najmniejszego sensu. Widać, że nie rozumie podstawowych kryterium i brak mu logicznego myślenia. Ale, panowie, czego się spodziewać po kolesiu z Tedem w avatarze? No właśnie. Dziękuję i polecam zastanowić się nad tym co napisałeś, ponieważ Legolas żył, wtedy kiedy egzystował Bilbo, tylko nie został jeszcze wymyślony. Gdy powstała jego postać, automatycznie można skojarzyć, że żył on wiele lat wcześniej. Przecież nie zaczął swojego życia dopiero w WP, co nie? : )
Nawet nie odpowiadaj na posty, tego pana Joecrou, dopóki nie zrozumie błędów w swoim toku rozumowania, bo nie warto tracić czasu.
Hehe mamy widzę tu jakiegoś guru. "Dziękuję i polecam zastanowić się nad tym co napisałeś, ponieważ Legolas żył, wtedy kiedy egzystował Bilbo, tylko nie został jeszcze wymyślony". Widzisz kolego zdajesz się być mędrcem a wychodzisz jak wychodzisz. Oczywiście, że Legolas żył w czasach Bilba, w czasach WP miał bodajże 700 lat więc w czasach Hobbita miał około 640. Nigdzie tego nie negowałem. Tak musiało być. Nie rozumiesz co chcę przekazać i wyszedłeś na głupka.
Hahaha ty za to bardzo logicznie napisałeś:" Legolas żył i egzystował ale nie został jeszcze wymyślony" hahahah To w takim razie takich postaci może tam żyć i istnieć od groma...bo nie zostali jeszcze wymyśleni:D:D
Czyli jak rozumiem, ty ograniczasz się tylko do prostego toku rozumowania, że postacie, które występują w Hobicie TYLKO I WYŁĄCZNIE mają prawo żyć. BRAWA.
Sam gubisz się w swojej plątaninie myślowej. Nie wychodzę na guru, tylko na inteligentnego człowieka, to tyle.
Z resztą, to mój ostatni post do ciebie, bo jesteś poniżej pewnego poziomu, żegnam ozięble i zmień ten avatar z Tedem, bo to pokazuje jeszcze bardziej, że:
a) nie masz pojęcia o filmach,
b) wydajesz się być człowiekiem niespełna rozumu.
Dziękuję i żegnam ozięble.
Tzn jesli chodzi tylko o Hobbita to tak Kolesia nie było w ogole, dopiero dzieki WP wiemy ze jednak tam byl. Racja