Jakoś nigdy nie mogłem się przekonać do literatury fantasy o elfach, krasnoludach itp. To zwyczajnie nie są moje literackie klimaty. Jednak jeśli chodzi o filmy to lubię sobie popatrzeć na tego typu historie. Tym bardziej że cała opowieść jest lekka i przyjemna. Te ponad 2h zlatują błyskawicznie.
A czy jest to zgodne z pierwowzorem literackim to już inna historia. Znajda się opinie ludzi dla których twórczość Tolkiena jest nie do ruszenia, zekranizowania, nie do zmieniania znajda się tez tacy jak ja którzy z seansu wyjdą zadowoleni i nie będzie dla nich istotne czy w książce był ten Legolas czy go nie było.
Film podobnie jak pierwsza cześć spełnił moje wymagania rozrywkowe. Tak jak pisałem na wstępie nie jestem fanem fantasy ale potrafię docenić rozrywkowe kino.
No pewnie:) rozrywka rozrywce nie równa;:) Zwłaszcza ze w dzisiejszych czasach w kinie pełno produkcji które są głupie, żenujące, a coraz mniej takich które dają frajdę podczas oglądania.