Hobbit: Pustkowie Smauga

The Hobbit: The Desolation of Smaug
2013
7,6 329 tys. ocen
7,6 10 1 328979
6,4 51 krytyków
Hobbit: Pustkowie Smauga
powrót do forum filmu Hobbit: Pustkowie Smauga

Czytając różne opinie można zauważyć, że dla jednych film ten jest jednym z najlepszych, które
wyprodukowano w ostatnich latach a dla innych typową produkcją dla młodszych widzów mającą
za zadanie wycisnąć ostatnie soki ze świata stworzonego przez Tolkiena. Ja osobiście znajduję
się pomiędzy tymi dwoma grupami. Film ma bardzo dużo zalet ale i niemało wad. Skupiając się
na zaletach na pewno można wymienić postać Smauga. W tym przypadku widzimy jak dobre
mogą być efekty komputerowe, warto też wspomnieć o głosie smoka, który był strzałem w
dziesiątkę. Idealny obraz zepsuła za to walka w której zamiast inteligentnego i potężnego
Smauga pojawiła się tępa jaszczurka ganiająca bez namysłu kilku krasnoludów. Nie jestem
przeciwnikiem tej walki, ale uważam, że można była ją przedstawić w taki sposób, aby smok nie
stracił nic ze swojego wizerunku. Drugą sprawą są krasnoludy, które z jednej strony wyglądają
trochę jak zbieranina z cyrku, a z drugiej rozumiem , że jeszcze gorzej wypadłaby ekipa
składająca się z kilkunastu bohaterów o wyglądzie Gimliego :) Można jeszcze wspomnieć o
wielu odstępstwach od książki, ale w celu obrony filmu można się odnieść do wcześniejszej
trylogii gdzie też parę rzeczy zmieniono, a filmy zgarnęły znaczną ilość oscarów. Ogólnie film w
moim odczuciu wypadł bardzo pozytywnie, ale na pewno w porównaniu do reszty filmów jego
olbrzymim atutem jest powiązanie z Władcą Pierścieni.

Chciałbym natomiast ponarzekać trochę na efekty specjalne. Jedyną rzeczą , której nie wybaczę
PJ jest to, że film w wielu momentach wygląda jak gra komputerowa. Szczególnie rażące były elfy
goniące krasnoludów. Przywołując dinozaury z Parku Jurajskiego, albo Władce pierścieni śmiało
można powiedzieć, że efekty nie są lepsze, a wręcz cały czas obniża się ich poziom. Nie
uważacie, że w pogoni za technologią za bardzo rezygnuje się z rzeczy, które nadają filmom
piękna i realizmu? Ciekawi mnie jak bardzo mają wpływ na to pieniądze, czy na prawdę bardziej
opłacalne jest utrzymywanie masy grafików i super mocnych komputerów niż sklejenie kilku
ciekawych makiet i użyciu większej ilości statystów?

Oktawius

Zgadzam się szczególnie do do efektów. We Władcy Pierścieni świetna była charakteryzacja orków i to nadawało przede wszystkim "realizmu" filmowi. W Hobbicie większość jest zrobiona niestety komputerowo, jak np. najbardziej mnie rażący Azog, co niestety odbiera Hobbitowi część klimatu.

Oktawius

Smutna prawda. Władca Pierścieni wizualnie do dziś prezentuje się genialnie, a to ze względu na wykorzystanie wszelkich możliwych technik- CGI, motion caputre, blue- screen, ale również i ręcznie wykonane rekwizyty, scenografie, i charakteryzacja.
Inna sprawa, która naprawdę mnie zdziwiła w tym filmie to sama jakość tych komputerowych efektów specjalnych. Nie pamiętam, kiedy to w tak wysokobudżetowej produkcji CGI stało na tak nierównym poziomie- raz jesteśmy zawdzięczani efektami na miarę oscara, ale też w paru momentach efektami prawie na poziomie produkcji SyFy- najbardziej chyba w scenach z lot ptaka (aktorzy na komputerowym tle, lub na odwrót), oraz małych zwierzątek (pszczoły z ogrodu Beorna, oraz ptaki z "głowy" Radagasta).

ocenił(a) film na 6
Oktawius

Największym problem dzisiejszych efektów komputerowych jest ich ogromna ilość, Hobbit raczy nas nimi niemal na każdym kroku...pomału takie efekty przestają robić na nas wrażenie, bo ileż można?
Od tej strony Władca Pierścieni był bardziej wyważony.

ocenił(a) film na 7
Anthrax91

"Hobbit" w ogóle nie jest wyważony. Doskonale widac, gdzie mamy do czynienia z naturalnym krajobrazem (albo zbudowaną scenografią), a gdzie z "poprawianym". Popatrzcie np. jak bohaterowie jadą do Mrocznej Puszczy. Piękno Nowej Zelandii. A jak uciekają z Mrocznej Puszczy? Te CG-drzewa wyglądają strasznie kiczowato. Podobnie sceny z Radagastem w AUJ jak i kolorowe wschody i zachody słońca. Kicz i tyle. Rozumiem jedna taka scena, ale to jest na każdym kroku, do porzygu.

Oktawius

Nie. według mnie efekty stoją na najwyższym poziomie, a Smaug to najlepszy smok w historii kinematografii. W Ereborze nie ma zwykłej walki. tak sa świetne pomysły Jacksona i za to mu dziękuję:)

Oktawius

efekty stoją na bardzo fatalnym poziomie w większości filmu niestety