Czy ktoś mnie może oświecić, co oznacza skrót HFR przy opisie filmu w repertuarze kina?
Poszłam na Hobbita 3D HFR, ponieważ pasowała mi godzina seansu. I byłam rozczarowana.
Postacie były sztuczne, zdawały się bardzo wyraźnie odcinać od tła, jak naklejone w paincie. Obraz
miejscami był zbyt ostry i kontrastowy, miejscami rozmyty i niewyraźny. Wszystko to przypominało
słabą grę komputerową (nie wiem, czy to dobre porównanie, ale tylko takie przychodzi mi do głowy).
Nie wiem, czy to zasługa słabej realizacji filmu, czy owego tajemniczego HFR.
Na stronie kina nie znalazłam wyjaśnienia skrótu. Z góry dziękuję:)
Nie orientuję się trochę w tym:P
Jak to powinno wpływać na odbiór obrazu przez widza? Czy innym ludziom też to przeszkadza, i jeśli tak, to dlaczego twórcy filmu się na coś takiego decydują? Ale dziękuję za odpowiedź:)
Podobnie jak w przypadku filmów naukowych BBC hehhe.
Początkowo może być dziwnie, potem idzie przywyknąć, choć niektórych później głowy bolą.
Obraz jest jakby ,,szybszy", płynniejszy i daje to niezły efekt.
Najlepsze klasyczne 2d i 24 fps w kameralnym kinie, o ile nie oglądamy filmy z holiwudu.
Jeśli posiada się sprzęt będący w stanie dobrze odtwarzać takie filmy, to powinny mieć one większą płynność i głębię, przez co mimo bycia 2d obraz wydaje się naturalniejszy.
Gorzej jak trafi się kiepsko (ale u mnie nawet w multikinie w wypadku zwykłego 3d zdarza się coś spieprzyć...).
normalnie filmy maja 24 klatki na sekunde a hfr ma 48 klatek na sekunde czyli obraz jest plynniejszy bardziej realistyczny, zapewne efekt jak pisza koledzy zalezy tez od kina i sprzetu jaki ma, ja szczerze bylem pierwszy raz na hfr 3d na hobbicie i jestem tym zachwycony
A w jakim kinie? Bo ja byłam w Cinema City. To raczej duża sieć kin, to trochę dziwne, aby mieli słaby sprzęt.
co kto lubi, dlatego tez masz do wyboru az 4 mozliwosci ogladniecia filmu(2D, 3D, 2Dhfr, 3Dhfr) w CC do tego nawet 4DX