Może jestem tępa, ale czy Tauriel jest... Matką Kiliego? Wnioskuję tak po tym, że :
1. Tauriel szuka towarzystwa Kiliego i ratuje mu życie
2. Kili jest wysoki jak na krasnoluda (słowa samej Tauriel)
3. Scena z kamieniem i obietnicą daną matce... dziwactwo
4. Kiedy Tauriel uzdrawia Kiliego ta nagla staje w świetle, zaczyna wyglądać jak Maryja czy coś w tym stylu a później Kili mówi "nie możesz być nią... ona jest w innym świecie daleko ode mnie"- co to miało znaczyć? Zupełnie tego nie zrozumiałam.
Aż założyłem konto, żeby odpowiedzieć :) mam nadzieję, że naprawdę o to pytasz, a nie jest nabijanie się i podpuszczanie innych ;)
1. Tauriel szuka towarzystwa Killiego, bo się w nim mimo woli zakochuje
2. Szuka "na siłę" w nim zalet :) każda kobita chce, by jego facet był wyższy od niej, więc tu był zabieg humorystyczny, gdy tłumaczy sobie, że jest dość wysoki, jak na krasnoluda
3. Jakaś anegdota wymyślona na poczekaniu... Poza tym chwilę później wytłumaczył o co mu chodzi.
4. Kili widział Tauriel w świetle, ponieważ rozmawiali, gdy był w zamknięciu o tym, jak ona kocha światło z innego świata (jeśli dobrze pamiętam) - Ogólnie rzecz biorąc chodziło o światło, właśnie z rozmowy, gdy był zamknięty u Elfów :P
A powiedział, że nie może być nią, ponieważ myślał, że gdy uciekli od Elfów, ona została w domu, daleko od niego.
Dzięki wielkie :) dobrze, że w kinie jest ciemno, bo moja mina na tej scenie musiała być interesująca :)
Cóż, z chęcią bym obok Ciebie siedział :) nie ma to jak dodatkowe sceny publiczności :P ja uważam, że ta scena jest bardzo ciekawa... prawdą jest, że o takim mezaliansie rasowym to jeszcze nigdzie nie czytałem ale ładnie to przedstawili :)
mam tylko nadzieję, że zakończą to w jakiś ciekawy sposób bo jak wiemy z książki ...
.
.
.
.
[SPOJLER]
.
.
.
.
.
.
.
[kili ginie]