Wszystko super i świetnie, tylko że jest pewien problem.
Jeśli jeszcze dobrze pamiętam podczas wypływania krasnoludów z miasta nad jeziorem Thornin
mówił, że Bombur z nimi nie płynie, bo by spowolnił wyprawę.
Natomiast jak już dostali się do środka góry, podczas akcji w kuźni można zobaczyć Bombura jak
podsyca ogień w palenisku.
Czyżby błąd w filmie?
To o Killim powiedział kiedy chciał się już z nimi zabierać. O Bomburze było troche przed tym.
Właśnie do końca nie pamiętam ale też mi się kojarzy, że któryś z nich się zapytał "Gdzie Bombur" i wtedy Thorin odpowiedział, że nie jedzie bo będzie spowalniał wyprawę. Może nam się przesłyszało lub rzeczywiście jakaś luka lub materiał na edycję rozszerzoną :>
Korzystając z okazji pozdrawiam pana siedzącego obok mnie w kinie lumiere podczas seansu na 19:00, rząd J chyba i 14 miejsce. Mam nadzieje zobaczyć pana na ostatnim Hobbicie.
Skoro już można powiedzieć po premierze, może mnie jakiś pan czy też pani oświecić czy dobrze zapamiętałem scenę wymienioną w pierwszym poście i czy też państwo usłyszeli?
Po seansie miałam identyczne odczucie. Poszłam jeszcze raz do kina na to widowisko by to zweryfikować.
Ludzie zajmujący się tłumaczeniem zrobili błąd. W Esgaroth zostają Fili, Killi, Bofur oraz Oin, nieprawdaż? A Bombur czeka spokojnie na wypłynięcie łodzi. A tu rozwiązanie naszych zmartwień:
Bilbo pyta Thorina ,,Where's Bofur?", a w napisach jest ,,Gdzie jest Bombur?"
Muszę przyznać, że męczyło mnie to pare dni :D