Może dla odmiany nieco inny wątek. Macie jakieś ulubione sceny z filmu, takie które wybitnie się wam podobały? Które
najbardziej utkwiły wam w pamięci?
1. Prolog w Bree
2. Rozmowa Azoga z Nekromantą
3. Halucynacje w Mrocznej Puszczy
4. Wstępne sceny w Esgaroth z udziałem Władcy i Alfirda
5. Bard przypomina sobie przepowiednię
6. Wizyta Gandalfa w Dol Guldur + Gandalf vs. Nekromanta
7. Rozmowa Smauga z Bilbem
8. Bolg vs. Legolas
9. Wylot Smauga z Samotnej Góry i jego tekst "I am fire! I am... death!"
Wylot Smauga z Samotnej Góry też należy do moich ulubionych patrzyłam na ekran z otwartymi ustami:). iiiiii scena rozmowy (kłótni) Thorina z Thranduilem, twarz Thranduila fajnie się "dziurawiła":)
Mnie rozbawiła scena z beczkami, gdy Bilbo zauważył elfy nad bramą, a później pojawili się orkowie. Mina hobbita była zabójcza. :)
Bilbo był tam wyjątkowo zabawny, fajna była też scena kiedy zabrał się za poszukiwanie arcyklejnotu, i chwytał przypadkowe świecidełka... Miny robił genialne! :)
- Bree
- Pszczoły u Beorna (niewiele więcej w wątku z Beornem pokazano ;))
- Pająki
- Gandalf w Dol Guldur
- Budzenie się Smauga
- Wylot Smauga z Ereboru
- oczywiscie scena Legolasa nasmiewajacego sie z zony i synka Gloina,
- scena w ktorej Stephen Fry wysmiewa glos ludu podsuwanego mu przez nadwornego wichrzyciela,
- gesta atmosfera przejscia przez Mroczna Puszcze,
- rozmowa Thorina z Thranduilem, obaj wyniosli i w gruncie rzeczy bardzo podobni do siebie, pragnacy wladzy, Thranduil tylko bardziej opanowany z racji wieku...