Powiedzcie mi proszę o co tu chodzi. Naczytałam się o tym, że Tauriel rozkochuje w sobie Legolasa a inni za to, że
Killiego. No i zaczynam się denerwować bo takie coś za ciekawie mi nie wygląda. I przeczytałam coś cholernie
dziwnego. Próbowałam się dowiedzieć o Tauriel trochę więcej i znalazłam wątek o Kilim i Tauriel. I tam pisali, że Kili
zginie broniąc Tauriel?! To jest chyba jakiś żart i kpina. Mam nadzieję, że to bujda bo rozumiem, że Kili jest w stanie
oddać życie za Thorina, swojego przywódcę ale nie za jakąś wymyśloną elfkę. Powiedzcie mi, że to bujda i nieprawda.
Co o tym sądzicie?
Ja czytałam tylko tyle, że ona będzie dziewczyną Legolasa, ale jaki jej los i Kiliego - nie mam pojęcia, oby nie było tak jak mówisz, bo to żenada!! Wiem tylko, że król Elfów, Tranduril w zwiastunie mówi jej, że ma nie dawać Legolasowi złudnej nadziei na ich wspólną przyszłość, bo jej nie ma. Podejrzewam, że Tranduril będzie smolił cholewki do Tauriel. Na jej miejscu kopnęłabym króla w zadek (choć jest niebrzydki) i uciekła z Legolasem ;)
Ja zrozumiałam, że Thranduil do niej mówi, że ma mu nie dawać nadziei jeśli takiej nie ma "I won't give him hope if there is none" .Ja to zrozumiałam tak, że Thranduil nie da Legolasowi nadziei na ten związek jeśli takiej nie ma, czyli jeśli ona nie odwzajemnia uczucia. Nie wydaje mi się, żeby to Thranduil od razu na wstępie kasował ich związek, tylko po prostu powiedział jej, że jeśli ona do niego nic cie czuje to, żeby go dalej ni mamiła i nie wysyłała mu błędnych sygnałów. Thranduil w ten sposób chroni syna przed zawodem miłosnym. Tak mi się wydawało.
Dlaczego? Szkoda, że Legolas nie odnajdzie szczęścia. Chociaż liczę na to, że jeszcze za mojego życia, ktoś wpadnie na pomysł kontynuacji LOTR.
Tylko nie Thranduil podwalający się do jakiejś elfki - to nie może być. Jak Jackson popełni coś takiego, to uznam, że naprawde się stoczył.
A Legolas przecież odnajdzie w końcu szczęście, z Gimlim oczywiście:)
A ja dopiero teraz doczytałam, że Tranduil to ojciec Legolasa!! A gdzie matka Legolasa? Przecież, nie wzięli go z kapusty.
Ano tego nie wiadomo, gdzie pani matka i królowa się podziewa. Być może u boku męża, ale w takim razie jest na tyle nieznacząca, że nikt jej nie wspomina.
Szczerze mówiąc to nie sądzę, żeby Thranduil 'podbijał' do tej jakiejś tam elfki. On jest zbyt znaczącą postacią, a ona nie. Tak, wiem, Legolas również odgrywa sporą rolę ale wiecie taki władca jak Thranduil i ta elfka? Nie sądzę żeby byli aż takimi bydlakami. Ja stawiam, że albo wykombinują coś w stylu 'maślane oczka' Legolasa z Tauriel albo Kiliego z Tauriel. Obie rzeczy mnie nie zadowalają ale powtórzę się jeszcze raz, jeśli zamierzają wymyślić coś tak podłego jak Kili poświęcający życie dla tej rudej to będzie załamka. No porównajmy sobie: Kili ginie w obronie swojego władcy, Thorina vs Kili ginie w obronie swojej biiiig loooove Tauriel. Dżizes!
Mega żal jak tak się stanie. Może matka Legolasa "opuściła te brzegi", jak powiedział Elrond w Drużynie Pierścienia. Miała dość męża i popłynęła szukać drugiej miłości ;)
Mam nadzieję na mały flircik Legolasa i Tauriel. Zdecydowanie obawiam się wątku Kili and Tauriel.
Tolkien nigdy nie wspomniał o matce Legolasa, że opuściła Śródziemie czy coś w tym stylu, ale biorąc pod uwagę fakt iż elfy kochały raz na całe życie i nie miały nieślubnych dzieci, to najprawdopodobniej, żyła sobie cicho w cieniu swojego męża nie zawadzając nikomu. Wiele elfów u Tolkiena nie ma wymienionych z imienia żon, które musiało mieć, przykładem może być choćby ojciec Thranduila.
A nie było tak, że matka Legolasa opuściła Śródziemie na rzecz Valinoru?? Może to ktoś potwierdzić??
Czytałam na wiki, ale już nie pamięta która matka opuściła te brzegi. Napewno Arweny, bo nie mogła znieść brutalności świata. A Legolasa? Pewnie też odpłynęła. ;) Sprawdzę ;)
Jedno jest pewnie film będzie świetny :D
patrzyłem i ma trwać 2h 36 min .....
zresztą zobaczymy
Na tę chwilę można powiedzieć że zdecydowanie ma być cos między Kilim a Tauriel (a przynajmniej z jego strony) ponieważ a) na początku roku w jednym z wywiadów Aidan Turner przyznał że będzie jego rola trochę poszerzona względem pierwszej części i powiedział to w kontekście właśnie romansu z Tauriel b) po rozszerzonej edycji ewidentnie widać że Kiliemu podobają się elfki więc traktuje to jako potwierdzenie, że będzie czuł mięte do Tauriel. Natomiast jeśli chodzi o tauriel - Legolas to ja ze zwiastuna wyciągam, że ona czuje cos do Legolasa ale jego ojciec będzie przeciwko bo ona wywodzi sie z klasy robotniczej a nie szlachty. Natomiast jak będzie naprawdę to dowiemy sie w grudniu. A odnosnie tego ze Kili zginie za Tauriel to na razie są to tylko spekulacje fanów.
bo tak perfekcyjnym wyjaśnieniu można nawet zamknąć TEN TEMAT do czasu premiery "pustkowia...":))
Dobre rozumowanie, popieram w pełni. Zreszta spójrzmy na wyrażenie "fond of" które znaczy tylko tyle, że ktoś jest zadowolony, lubi, respektuje kogoś, coś. Nie ma mowy w trailerze o miłości Legolasa do Tauriel. Jednak jeśli użyte to zostało w tym kontekście to będzie kolejna fraza, której nowe znaczenie odkryjemy.
No ja też zrozumiałam "fond of' jako bardziej, że ją po prostu lubi. Tylko to spojrzenie na zwiastunie było trochę dwuznaczne. Szczerze, mam nadzieję, że ten wątek rozwieją zgrabnie jakoś.
Tak to spojrzenie jest podejrzane. I jego i jej. Tranduil sprawę jasno postawił, niestety zwiastun już nie jest taki dla nas do końca czytelny. Liczę na jakąś miłość, bo Aragorn&Arwena i Faramir&Eowina to już stare dzieje. Chciałabym, żeby Legolas pokazał, że też ma uczucia ;)
Tak, ale jestem ciekawa jego zachowania względem kobiety. ;) Żeby to fond of było w odpowiedniej dawce, masz rację ;)
Pomijając wszelkie spekulacje, które zostały wymyślone... ;)
Jeśli wątek miłosny Legolasa i Tauriel jest tylko wymysłem nadgorliwych fanów, to po co umieszczali tak dwuznaczne frazy w zwiastunie. I to z udziałem i dwojga. Wg mnie sprawa jest dość jednoznaczna... ;]
Moim zdaniem to raczej zwodzenie fanów.
Pamiętasz rozmowę między Thorinem a Thranduilem w trailerze 2?
Gdy Thorin mówił, że przybyli odzyskać utracone ziemie, znajdował się w Esgaroth, a Król Elfów - w swoim pałacu, gdy oferował im pomoc.
Podobnie chwilę później.
- Czy możemy mu zaufać?
Spojrzenie KE
-Nie
Tylko czy rozmawialiby o nim płynąc do Samotnej Góry?
Tutaj bardziej chodziło o Barda albo władcę Esgaroth.
Tak więc to takie trochę zwodzenie, żeby za dużo nie ujawnić przed premierą.
Swoją drogą..
Ta miłość jest tak sztampowa, przewidywalna, oklepana.. Że aż nieoczekiwana i zaskakująca xd
http://io9.com/weve-seen-20-minutes-of-the-hobbit-the-desolation-of-1458832059
Macie całą scenę w nieco innym wydaniu ;) 6:45
Jakaś miłość by się przydała. Ja ogólnie bardzo czekam na druga część hobbita bo nie tylko będzie o krasnoludach ale także pojawiają się inne rasy i będzie o wiele ciekawiej ;) Tylko ja chcę napisy!!! Niezwykłą podróż oglądałam z dubbingiem i było nawet fajnie, ale ja potrzebuję słyszeć ich głos i muzykę i wszystko jak w oryginale. Bo na dubbingu dużo film traci.
Nie wszyscy elfowie mają żony wymienione - np.Olwe - wódz Telerich ma synów i córkę ale nic nie napisano o żonie - co nie znaczy,że jej nie miał - nie było potrzeby o niej wspominać, podobnie musiało byc z Thranduilem - z pewnością nie znudziła się nim żona - u elfów to nie jak u ludzi - lokowanie uczuć/nie ta to inna/byle jak/byle z kim/bo już wypada - to swego rodzaju inteligencja - jedyny przypadek taki wzięcia kogoś za żonę po raz drugi to w przypadku Finwego króla Noldorów którego żona osłabła po porodzie ich syna Feanora-twórcy Silmarillów a on poślubił potem Indis z Vanyarów - czyli babkę Galadrieli - to po niej i po swym ojcu Galadriel maiała takie włosy najpiękniejszych z elfów bo jej matka,córka Olwego włosy miała srebrzyste.....
uciec z Legolasem to bym nie chciała - fajny jest ale brak mu charyzmy - to młody elf - nie ten typ co KELEBORN MĘDRZEC czy THRANDUIL........
Wiem, że małżeństwo elfów jest praktycznie na stałe. Jednak niektóre żony tak jak małżonka Elronda przeprawiają się na drugi brzeg i opuszczają swoich mężów by czekać na nich w Krainie Elfów. Co trwa bardzo długo. I co to za małżeństwo? Wiem, że dla nich sto lat to bardzo krótko, ale zawsze.
Uciec z Legolasem - bym się nie oparła, ale jak twierdzisz Tranduil jest bardziej charyzmatyczny i doświadczony ;D
Jak dla mnie Tauriel jest świetna. Nie wiem może dlatego tak ją polubiłem bo sie nieźle tłucze i jest śliczna :D Nie przeszkadza mi to w ogóle. To jest adaptacja filmowa. Jak się nie podoba niech każdy sobie czyta książke w jeden dzień i wyobraża sobie jak ten film mógł wyglądać. Gdyby brać pomysły tylko z książki film byłby jeden i każdy by narzekał. Ja idę niedługo po raz drugi i gdzieś mam te wszystkie opinie negujące film. Nie podoba się to nie oglądać :) nie jesteście świętymi krowami film bez waszej opinii jest i tak wspaniały
Pozdro dla normalnych
dobry jesteś TOMA1910 - tak - jakby każdy narzekał to nic by nie było - nic - nawet tego co jest;
wiadomo,że zawsze coś tam nie pasuje nam - ale chodzi o całość - o pasję - o to co tam odnajdujemy swojego - film jest wspaniały:)
twórczy komentarz:)
ANEANT89 - mnie by nie przeszkadzało byc samej sto lat - potem sto lat z mężem i sto lat bez męża - to inny wymiar - to wieczność - u ludzi wszystko jest szybko - a u mnie nie;
widzę,że Legolas ci przypadł do gustu:) to już będzie ucieczka:)
ja wolę właśnie takich bardziej dostojnych elfów z charyzmą :)