Jak rozpętałem drugą wojnę światową

1969 3 godz. 56 min.
7,9 266 892
oceny
7,9 10 1 266892
14 508
chce zobaczyć
7,3 7
ocen krytyków
{"rate":7.28571,"count":7}
powrót do forum filmu Jak rozpętałem drugą wojnę światową
  • 4 godziny fantastycznego kina. Rola Kociniaka oscarowa

  • Jacek_Mch ocenił(a) ten film na: 10

    student22 Popieram!!!!!!!!!!

  • student22 Typowy pechowiec co strzałem we Frankfurcie nad Odrą rozpoczął II wojnę światową, a następnie non stop na szczęściu i zwiedzeniu sporej części świata ląduje znowu na drzewie w Opactwie koło Lublina. Jego ogólnie podsumowanie to końcówka filmu i przypadkowo rozminowany most i koniec II wojny światowej
    Ten chłop co przeżył to jego

  • myst14 ocenił(a) ten film na: 9

    student22 Zdecydowanie popieram. Wątpie, aby kiedykolwiek powstała w Polsce równie zabawna komedia przygodowa. Szkoda, że od przeszło dekady w Polsce nie kręci się zabawnych komedii. W mojej opinii polskie komedie skończyły się na "Chłopaki nie płączą" i "Sezon na leszcza'

  • kinomanka_13 ocenił(a) ten film na: 10

    myst14 Sezon na leszcza ten film jest do bani widziałam pół godziny i mi się nie podobał. A chłopaki nie płaczą są super i ten słynne teksty Łazuki. A dla Kociniaka oglądam ten film i wszystkie filmy z Kociniakiem oglądam, mogłabym z nim koniec kraść.

  • Jacek_Mch ocenił(a) ten film na: 10

    myst14 Ja też!

  • BostonMan ocenił(a) ten film na: 10

    myst14 Taka już nie powstanie. Takich aktorów już nie ma niestety

  • van_der ocenił(a) ten film na: 7

    myst14 Po pierwsze primo "Sezon na leszcza" to nie jest komedia "gamoniu" (za przeproszeniem), a po drugie to świetny film, chodź teraz już go tak nie cenię jak to miało miejsce dawniej kiedy byłem jeszcze młody i widziałem pierwszy raz.

  • BostonMan ocenił(a) ten film na: 10

    student22 Zgadzam się w pełni!

  • student22 Vabanque chyba lepszy

  • kinomanka_13 ocenił(a) ten film na: 10

    bucak też lubię Vabank ale bardziej I część, 2 też może być ale wolę pierwszą.

  • Krzypur ocenił(a) ten film na: 7

    student22 Nie rozśmieszaj mnie, bo mam zajady.

  • mary1992x ocenił(a) ten film na: 9

    student22 Prawie 4 godziny, a człowiek się ani sekundy nie nudzi! No i niezapomniany Marian Kociniak jako Franek Dolasa, który jak na prawdziwego Polaka przystało kombinować potrafi :D

  • kinomanka_13 ocenił(a) ten film na: 10

    mary1992x no zgadzam się z tobą, ale Pan Marian Kociniak ma ciężkie chwilę bo mu nie dawno jego ukochana małżonka Grażyna zmarła http://www.pomponik.pl/plotki/news-marian-kociniak-w-zalobie...

  • andre_ ocenił(a) ten film na: 10

    mary1992x Dokładnie, 4 godziny i wciąż akcja, akcja, akcja :)
    Teraz niestety mamy "komedie" gdzie często cała "akcja" mieści się w zwiastunie, a reszta to na siłę dorobiony wypełniacz.
    Tu się potwierdza stara prawda, dobry film to przede wszystkim scenariusz i aktorstwo. W "Jak rozpętałem II wojnę światową" scenariusz jest doskonały, zaś aktorstwo od roli Dolasa po najmniejszy epizod po prostu znakomite. No i wszystkie dialogi, nie dość że świetnie napisane to jeszcze w oryginalnych językach, tego się teraz praktycznie nie spotyka.

  • andre_ Zgadzam się z Tobą. Kiedyś kręcono filmy z pasją, teraz niestety kręci się dla sławy i kasy.

  • andre_ ocenił(a) ten film na: 10

    DonAnderson Ciężko porównywać kręcenie filmów za komuny (państwowa kasa, ale też różnego rodzaju gremia dopuszczające do produkcji, no i cenzura) z kręceniem obecnie.
    Tak czy owak najważniejszy jest scenariusz, a współczesne kino cierpi na brak dobrych scenariuszy. Stąd te wszystkie sequele, prequele itp. popłuczyny, oraz filmidła tak wtórne że aż mdli przy oglądaniu.
    A Franek Dolas i jego przygody długo jeszcze w swej kategorii będą niedoścignionym wzorcem.

  • BostonMan ocenił(a) ten film na: 10

    mary1992x Trafny komentarz! 4 godziny super jazdy!

  • student22 Bez wątpienia ten film to urabianie widza spod znaku sierpa i młota.

  • andre_ ocenił(a) ten film na: 10

    kassar Ty tak na serio?

  • student22 Masz całkowitą rację. To arcymistrzowski poziom komedii. Tak jak Sami swoi nie mają sobie równych jeśli chodzi o dialogi tak tu jest film kompletny z rewelacyjną akcją. Niewiele takich filmów powstało, nie tyle w Polsce co na świecie

  • student22 Przestań. Najlepszy jest Smoleńsk. Szczególnie postać grana przez Lecha Łotockiego. jak mu tam było? Yoda?

  • Wydmin ocenił(a) ten film na: 10

    student22 Absolutnie nie jest "najlepszym polskim filmem", ale jest na pewno jednym najlepszych - jeśli zgodnie z nowoczesnym trendem nie uznawać jednych gatunków filmowych za uprzywilejowane, innych za gorsze. Na ogół do najlepszych filmów zalicza się nie te czysto rozrywkowe. Ja sam dałem mu aż 10 gwiazdek, choć czasem mam wątpliwości, czy nie zasługuje aby na 9, bo pewne sceny są dość przewidywalne i znamy filmy komediowe jakby lepiej błyszczące przy tym, np. komediodramat "Zezowate szczęście". Jednak akurat "Jak rozpętałem..." chyba należy do nieco innego podgatunku, do filmu przygodowo-komediowego, a tu nie zawsze można sobie pozwolić na kumulację geniuszu pojedynczego aktora (jak to było w przypadku Kobieli) i misterność dialogów, bo ciężar przekazu i warsztatu przenosi się częściowo na sprawność inscenizacyjną, itd. Inne "najlepsze polskie filmy" to np. "Barwy ochronne", "Ziemia Obiecana", "Kanał", "Austeria", "Sanatorium pod Klepsydrą", "Potop", "Pamiętnik znaleziony w Saragossie", "Vabanki", "Sami swoi"...