Jak rozpętałem drugą wojnę światową

1969 3 godz. 56 min.
7,9 266 892
oceny
7,9 10 1 266892
14 508
chce zobaczyć
7,3 7
ocen krytyków
{"rate":7.28571,"count":7}
powrót do forum filmu Jak rozpętałem drugą wojnę światową
  • tu to normalnie poziom światowy..A teraz kiła i mogiła, szczególnie jeśli chodzi o komedie....

  • IOOI brak pieniędzy i brak pomysły

  • kinomanka_13 ocenił(a) ten film na: 10

    wort801 też jestem zawiedziona że nie robią już takich filmów, sami swoi , jak rozpętałem , kogel mogel to są komedie które śmieszą a teraz to robią byle jakie komedie.

  • kinomanka_13 no niestety nic na to nie poradzimy :(

  • GTRcreative ocenił(a) ten film na: 10

    kinomanka_13 Mają robić kalki?
    Robi się inne dobre filmy. Na przykład "Kołysanka", całkiem fajna komedia ;)

  • BostonMan ocenił(a) ten film na: 10

    wort801 I już aktorów takich nie ma...

  • wort801 Trochę mało wiecie o naszej kinomatografi po 1989 r. Kinem zaczęli rządzić ludzie typu Pana Wajdy i Pani Holland i tym podobne "elity" dla których filmy Panów Chmielewskiego czy Załuskiego to gnioty. Od tamtego czasu filmy musiały pluć na to co polskie tak abyś poczuł wstyd , że pochodzisz z tego kraju, że jesteś Polakiem.

  • Sergij ocenił(a) ten film na: 8

    IOOI W naszych czasach nie traktuje się już filmów (poza kilkoma wyjątkami) jako wartości artystycznej i produkuje się jedynie filmy które się sprzedadzą. Dlatego właśnie praktycznie wszystkie filmy które wychodzą są ekranizacjami, prequelami czy innymi wydmuszkami na podstawie czegoś co już wcześniej odniosło sukces, gwarantuje to dobrą sprzedaż.

  • Leszy2 ocenił(a) ten film na: 10

    Sergij Tak jak powiedział wort801 - nie ma kasy. Bo wszystko to co było w latach 60' i 70' bardzo tanie, a jest potrzebne do zrobienia filmu, teraz jest bardzo drogie.

  • Leszy2 Gdzieś oglądałem wywiad pare lat temu o Krzyżakach. Padła tam ważna informacja iż teraz nie dałoby rady zrobić krzyżaków gdyż film byłby za drogi. Wynajęcie armi statystów, orkiestry itp itd. A wtedy wiadomo, za pół darmo wszystko mieli .

  • Leszy2 ocenił(a) ten film na: 10

    jasossik Oczywiście.
    Inwestowanie w film o kosztach porównywalnych z amerykańskimi, w Polsce nie ma po prostu sensu, gdyż nigdy się nie zwrócą. Amerykańskie filmy mają potencjalna widownię mierzoną w setkach milionów ludzi, podczas gdy Polskie to raptem kilkanaście milionów. Dlatego nigdy nie będzie nas stać na "superprodukcje", a jedynie na kino niskobudżetowe.

  • darecki77 ocenił(a) ten film na: 8

    Leszy2 Ciekawe jak by Amerykanie teraz nagrali taką swoją wersje kropka w kropke Jak rozpętałem... z grubo milionowym budżetem....to by wyszedł taki troche indiana jones na wesoło w wojennych realiach, tylko gdzie oni by takiego Kociniaka zdobyli i ten jego charakterystyczny głos.Myślę że mogli by odnieść duży sukces komercyjny pokazując całemu światu przygody Franka Dolasa.Za dużo teraz w kinie nawalanki, katastroficznych sf. filmów o super spider manach, czarach i za mało fajnych zabawnych prostych histori.

  • Leszy2 ocenił(a) ten film na: 10

    darecki77 Ja myślę, że fachowcy w przemyśle filmowym dobrze wiedzą co ludzie chcą oglądać bo w dużej mierze ta wiedza przekłada się na pieniądze, które się zarabia. Zaznaczam, że w 'dużej mierze', a nie 'w całości'.
    Nie wiem co masz na myśli pisząc kropka w kropkę. Że co? Że czarno biały? Że z naciskiem na polskość? Grubo milionowym? Na co te grube miliony miałyby w takim razie iść? Na garze? Tak czy siak nie sądzę, żeby Amerykanie chcieli to oglądać bardziej niż to co teraz oglądają.
    Pamiętaj też, że w dzisiejszych czasach zupełnie inaczej przebiega podział kino/TV. Fajne zabawne proste historie to domena sitkomów.

  • darecki77 ocenił(a) ten film na: 8

    Leszy2 Może nie tak grube miliony jak na klapy finasowe w rodzaju John Carter 250 milionów dolarów wystarczyło by myślę kilka.Taki np Rocky nakręcony za 900 tyś S przyniósł 117 mln.S.dochodu Kropka w kropke-miałem na myśli remake ale po namyśle mogłaby być to readaptacja bo widz amerykanski nie zrozumiał by tekstu Litwo ojczyzno moja tekstu o Chopinie.Czarno biały czemu nie, produkują współcześnie filmy czarno białe ,, Lista Schindlera'' ,,The Artist'' ,,Good night and good luck''.Amerykanie potrafią stawiać pomniki najgorszemu reżyserowi wszechczasów kręcąc ,,Ed Wood''.Mogli by się zainteresować przygodami człowieka który myślał że przez niego rozpętano 2 wojne światową......... Jak byłem brzdącem to wydawało mi się że Jak rozpętałem... to koprodukcja międzynarodowa i Niemców grali Niemcy, Włochów Włosi, Anglików Anglicy hehe

  • Leszy2 ocenił(a) ten film na: 10

    darecki77 Też myślę, że wystarczyłoby kilka milionów, każdy amerykański film to kilka milionów. Remake dla amerykańskiego widza to byłby kolejny film jakich wiele. Siła 'Rozpętałem' tkwi w jego polskości dla polaków, dochodzi do tego czas kiedy powstał, a teraz sentymenty. Tego nie da sie zrobić na nowo. Tym bardziej dla amerykanów.
    Film czarno biały to dodatkowe wyzwanie (zapomniałem, ze przecież 'Rozpętałem' jest teraz kolorowe).
    He he he. Zwłaszcza że jednego z Niemców grał Bruner.

  • BostonMan ocenił(a) ten film na: 10

    Sergij No coś w tym jest, teraz czasem więcej jest reklamy i promocji niż wartości filmowej

  • IOOI Ja nie jestem jakos pod tak wielkim wrazeniem. Film jest dobry ale nie powala . Ogromnym minusem jest tu brak napisow z tlumaczeniem obcych jezykow. Duzo mowia w obcych jezykach a zero tlumaczenia ! To mnie wkurza. Jest wiele wspolczesnych lepszych filmow np.Jack Strong czy Bogowie. Mnie tam sie bardzo podobaly

  • Leszy2 ocenił(a) ten film na: 10

    EwaAnna1992 No i nie mów mi, że nie domyślasz się co mówią w obcych językach?
    To nie o to chodzi aby przetłumaczyć, tylko, żeby widz miał uciechę z tego, że domyśla się co mogą znaczyć te obce słowa.

    W "Ogniem i mieczem" jest jeszcze gorzej. Tam jest lektor tłumaczący z ukraińskiego.
    Aktor mówi: "Bohu pomyuj" a lektor "Boże zmiłuj się". No żałosne to jest.
    Żeby było jeszcze śmieszniej, to Bohun, który posługuje się przecież językiem ukraińskim, jest dubbingowany na polski przez Jacka Rozenka, bo Domogarow po polsku mówił słabo.

  • Leszy2 Mnie się ,,Ogniem i Mieczem " wlasnie znacznie bardziej podobalo. Bardzo dobrze ze przetłumaczyli ten ukraiński - ja tam się jakos w jak rozpetalem nie domyslilam co oni tam mowia. Wolalabym lektora jak u Hoffmana

  • Leszy2 ocenił(a) ten film na: 10

    EwaAnna1992 Mi byłoby wstyd się przyznać.

    A mowią, że młodzierz teraz lepiej zna języki...

  • Leszy2 haha xD

  • Novalogic6 ocenił(a) ten film na: 10

    Leszy2 Tak na pocieszenie, mogę swoim przykładem potwierdzić, że wśród młodzieży są jeszcze jednostki, które potrafią docenić stare dobre kino :) A przygody Franka Dolasa to mój ulubiony polski film, i zarazem ulubiona komedia ( obok wiecznego kevina samego w domu ma się rozumieć ;) )

  • Leszy2 To naprawdę wstyd nie wiedzieć o czym mówili Francuzi, Niemcy, Jugosłowianie? Chciałeś komuś dowalić, a pokazałeś tylko swoją głupotę. Teraz skupienie jest na języku angielskim co nie zmienia faktu, że tłumaczenie POWINNO BYĆ.

  • Leszy2 ocenił(a) ten film na: 10

    webkosz Tadeusz Chmielewski wymyślił sobie, że jeśli widz będzie musiał sobie, tak jak Franek Dolas, sam radzić z obcymi językami, nie zawsze rozumieć, ale wyłapywać kontekst to będzie się bardziej utożsamiał z głównym bohaterem. I to się sprawdza, bo to film dla inteligentnego widza.

    Głupotę to ty pokazałeś.

  • Leszy2 Głupi nadęty buc. Ale w internecie tego pełno, więc trzeba przywyknąć.

  • Leszy2 ocenił(a) ten film na: 10

    webkosz Leszy jestem. Miło było poznać :-)

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • GTRcreative ocenił(a) ten film na: 10

    IOOI Jak mnie osłabiają osoby które mówią "teraz nie robią dobrych filmów". No właśnie że robią, tylko jakoś ich nie dostrzegacie.
    Chcesz przykładu? Bilet na księżyc, mr.nobody , ciekawy przypadek Benjamina Buttona, Slumdog, siedem dusz...No filmy z ostatnich kilku lat.

  • GTRcreative ocenił(a) ten film na: 10

    GTRcreative Obejrzycie jakieś g. warte filmy i na tej podstawie wyciągacie wnioski na temat kina w ogóle. Kiedyś też robili słabe filmy. Teraz jest dużo słabych filmów bo się robi ich kilkaset razy więcej, co wcale nie oznacza że dobrych filmów nie ma bo są.

  • Leszy2 ocenił(a) ten film na: 10

    GTRcreative Jakbym siebie czytał.

  • GTRcreative Ludzie, którzy tak mówią raczej mają na myśli, że nie ma takich filmów polskich.

  • Wydmin ocenił(a) ten film na: 10

    IOOI Taka kiła i mogiła nie do końca, bo przecież ponad 10 lat po "Jak rozpętałem..." objawił się komediowy geniusz reżysera Machulskiego, a gdy w l.90 myśleliśmy, że już nie wyreżyseruje wielkich komedii, uczynił to dwoma "Kilerami", a w 2002 roku mieliśmy doskonałą komedię, zupełnie osobną, "Dzień świra" Koterskiego. I jeszcze coś by się znalazło, jak by pogrzebać. Swoją drogą za PRL, systemu ze świata jakby z krzywego lustra, pewne rzeczy były dziwnie łatwo osiągalne, łatwiej niż dziś mimo ówczesnej jeszcze powojennej, spotęgowanej komunizmem biedy - ludziom płacono mniej, sprzęt był państwowy, czyli opłacany przez armię niewolników, a w jeszcze mocniej niewolniczych państwach jak ZSRR można było tanio udostepnić plan zdjeciowy, pomoc wytwórni filmowej. - Choc i dziś znalazłoby się coś podobnego może na Białorusi, na Ukrainie...

  • TheoDoor ocenił(a) ten film na: 10

    IOOI Ten film w sposób lekki mówi o rzeczach trudnych - podobnie jak "Życie jest piękne" Roberto Benigniego i ma tą samą klasę światową