Calkiem niezle sie ogladalo, dobrze sie zaczelo, ale potem zdecydowanie czegos zabraklo. Bardzo dobrze zagrana rola agresywnego nacpanego bandyty przez Tomasza Włosoka i dla kontrastu zdecydowanie slaba Szroeder. Do tego zupełnie niepotrzebne wcisniecie Siwiec, ktora akurat w roli "du*odajki" wypadla bardzo dobrze. Zastanawiam sie tylko po co jej to na tym etapie zycia. Jest znana celebrytka, kasa sie zgadza, drzwi do filmu sie dzieki tej roli nie otworza. Po co? Takie role (pokazywanie ru*y i cyckow) sa raczej zarezerwowane dla dziewczyn aspirujacych do miana celebrytek, albo dla takich, dla ktprych 10 tys zlotych za tych kilka scen jest istotnym zarobkiem. Chyba ze to lubi i taka kwestia przyzwyczajenia. Tak czy inaczej, jak ktos lubi takie kino, to na pewno film warty zobaczenia. Troche zmarnowany potencjal, ale wyszlo naprawde niezle.