Koncept zrobienia z dramatu obyczjowego hitowego musicalu nie mógł się powieść i niestety się nie powiódł. Reżyser trafił z tym pomysłem jak przysłowiową kulą w płot. Film powinien trwać maksymalnie półtorej godziny czasu i bez zbędnych scen musicalowych był by świetnym obrazem z genialną rolą Phoenixa.Niestety tak się nie stało.Zakończenie filmu jest tyle równie niespodziewane co bardzo rozczarowujące wszystkich tych,którzy obejrzeli by kontynuację.Choć na dobrą sprawę czy po obejrzeniu tego dzieła znaleźli by się chętni? Mnie ta odsłona Jokera nie kupuje. Jeśli film by był nagrany w normalnej formie dramatu dał bym mu mocną ocenę 7,za koncept w którym go zrobiono stawiam naciąganą trójczynę.