Po cholerę wprowadzili Gagę do filmu i zrobili piekielnie nudny musical. Wiem, że Phoenix dostał Oskara za Jokera, ale według mnie ten film powinien go tego wyróżnienia pozbawić. Nudno, bez polotu, książę zbrodni w tej adaptacji to zniszczony i złamany człowiek. Szczerze mówiąc wolę Jokera w interpretacji Jareda Leto.