Jestem świeżo po wyjściu z kina. W mojej ocenie film jest rewelacyjny. Film jest ciężki nie każdy lubi ten gatunek filmowy. Te piosenki wplecione w film odczuwam jako ucieczke głównego bohatera w świat, który jest przez niego wymyślony, nie zawsze idealny ale lepszy od jego prawdziwego życia. Mnie ten film tak bardzo dotknął, że aż się popłakałam. Nie miał dobrego życia, kochającej matki, przyjaciół. Dla niektórych wyda się to wręcz śmieszne, ale Ci, którzy chociaż w małym stopniu doświadczyli tego we własnym życiu myślę, że wiedzą co dzieje się w głowie, jak wstrętne myśli potrafią zniszczyć wspaniałe chwile. Joker cierpiał... ostatnia sxena wydaje się być ulgą dla niego samego. Nie bronie głównego bohatera ale jednym słowem miał to swoje życie przeje****. Nawet kobieta, która rozkochała go w sobie, odeszła w jednej chwili. Dla mnoe film świetny, każdy ma inne odczucia, dlatego jest tak wiele filmów, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. Ja ten film zapamiętam na długo i wrócę do niego!