jak chcę sobie wyobrażać fabułę to czytam książkę, a nie oglądam film o wieczorze kawalerskim z perspektywy jego skutków. Twórcy nie wykorzystali potencjału pomysłu (co prawda oklepanego, ale jednak)i niezłych aktorów. Miałem nieodparte wrażenie, że nie potrafili odpowiednio nakręcić kluczowych scen dlatego zdecydowali się na wybieg z nieco pomieszaną retrospekcją. Nie popadając jednak w przesadyzm daje słabą siódemkę bo porażki nie było-trochę procentów i można przełknąć.