Najlepszy film jaki widziałem w swoim nie długim bo raptem 21 letnim
życiu. Powiem może tyle, że marzy mi się taka akcja.
Podpisuje się pod tym obiema rękoma. Film świetny, dawno nic tak dobrego nie widziałam. oczywiście 10/10!!
a co ostatnio widziales, ze ten film przebija tamte?
i co w nim takiego swietnego by uwazac go za arcydzielo?
No cóż...argumentacja typu "marzy mi się taka akcja" nie powala na kolana:) Ja osobiście jestem zawiedziony tym filmem. Absolutnie żaden dialog czy tekst nie wszedł mi do głowy. Na palcach jednej ręki mogę naprawdę zabawne sceny (na pewno nie ta kiedy grubcio Tyson uderza w mazak jednego z aktorów, a czym się wielu zachwyca). Dodam tylko, że jestem zawiedziony przede wszystkim z tego powodu, iż Roadtrip był dl mnie o niebo lepszym filmem i na Hangover się "napalałem".
dokladnie, rowniez nie pamietam zadnego dobrego tekstu, a zazwyczaj w
genialnych filmach (za taki uwaza autor tematu Kac Vegas) jest przynajmniej
kilka kwestii zapadajacych w pamiec...
dla mnie ten film jest na -6/10, mozna obejrzec, odstresowac sie, ale na
kolana nie powala, nie rozumiem ogolnie panujacego zachwytu nad tym
filmem...
ludzie coraz mniej wymagaja od kina, karmieni sa papka to i z paki sie
ciesza:)
Wrzućcie trochę na luz każdy ma inny gust i inne poczucie humoru. Osobiście nie rozumiem zdziwienia typu "nie rozumiem ogolnie panujacego zachwytu nad tym
filmem..." Widocznie lubisz inne kino od innych;p Jaki film Cię bardziej rozśmieszył od tego? chętnie sam bym taki obejżał:) pozdr:)
gusta i gusta...ehh...
ja ogladam wszystko, staram sie nie ograniczac...
bardziej mnie smiesza chocby filmy Allena czy Louis de Funès'a...
a z bardziej komercyjnych od Kac Vegas zdecydowanie lepsze sa m.in.: Bruce
Wszechmogący, I Spy, Chłopaki nie placzą, Borat, Nawrót depresji gangstera
i dziesiatki innych, nie chce mi sie myslec nad tytulami...
Kac Vegas jest niezly, jednym moze podobac sie bardziej, innym mniej, ale
jesli ktos daje 10/10 to chyba cos jest nie tak, dla mnie film na 10 jest
perfekcyjny a KV to tylko glupia komedyjka jakich powstalo setki...
Skoro oglądasz wszystko, znaczy, że masz ogromne pojęcie o klasie i jakości danego filmu. Tak więc można z całym sercem polegać na Twojej opinii i nie podniecać się tym filmem zbytnio.
Chciałbym jednak zauważyć, że Twoje porównanie komercyjnych produkcji Bruca, o dość monotonnym poczuciu humoru z Chłopaki nie płaczą, gdzie humor jest juz bardziej dostepny dla zwykłego Polaka, aż w końcu z Boratem, gdzie poczucie humoru zakrawa czasem na farsę i zgorszenie, śmiem twierdzić, że nadal Twoje oglądanie filmów jest zbyt emocjonalne, przez co nie zamykasz się klaustrofobicznie w jednym schemacie. tylko ciągle lawirujesz między różną jakością poczucia humoru, od angielskiego, po typowo prostacki i gnuśny.
W związku z tym nie rozumiem dlaczego Kac Vegas jest dla Ciebie gorszy od powyższych produkcji, zważywszy, że zawiera on wszystkie rodzaje humoru, poprzez czarny, angielski, aż po typowo polski, prostacki i nastawiony na zapamiętanie jak największej liczby cytatów i gag, którymi można zabłysnąć w średnim towarzystwie, a także utożsamiać się z wątpliwymi postaciami.
Z związku z tym polecam powtórne obejrzenie filmu i głębsze zastanowienie się nad jakością i celowością dowcipów oraz sytuacji aktorów.
Pozdrawiam
Darek
w najblizszej przyszlosci nie zamierzam ponownie ogladac Kac Vegas ani
glebiej zastanawiac sie nad jakoscia i celowoscia dowcipow oraz sytuacji
aktorow, a to dlatego, ze zanim znow zabralbym sie za ten film to zdaze
obejrzec ok 5-10 podobnych prostych i latwych komedyjek i zwyczajnie
zapomne o KV...
nie przekonuje mnie fakt, iz w filmie jak twierdzisz mozna odnalezc
rozne rodzaje humoru, mnie smiesza naprawde rozne rzeczy, nie ma
znaczenia czy to film taki jak ten czy np. Allena, dlatego podalem dla
przykladu i Allena i Borata...
Kac Vegas jes niezly na 5, 6...
jednak ogladajac go mialem wrazenie, ze juz to widzialem (choc niby film
jest dosc nieprzewidywalny)... zaden tekst nie zapadl mi w pamiec co dla
mnie zdecydowanie obniza note...
i jeszcze raz podkresle: nie uwazam, ze film jest zly, kazdy ma prawo do
wlasnego zdania, jednym podoba sie bardziej, innym mniej, mi chodzilo
glownie o ocene tego filmu, wystawienie mu 10 jest dla mnie karygodne,
sorry, mozna sie posmiac ale jesli tak dalej pojdzie to kiedys w
rankingu najlepszych filmow wszechczasow pojawia sie podobne produkcje,
a za 20 lat byc moze Hannah Montana...
Ludzie, wrzućcie na luz...
Kiedy czytam te Wasze posty, odnoszę wrażenie, że najlepiej oglądać same dramaty, ew. komedie przy których możecie w elegancki sposób zachichotać, w mało dla Was śmiesznych moimentach. Tak naprawdę nawet najbardziej zagorzałemu krytykowi filmowemu chce się wybuchnąć śmiechem na takiej komedii jak Kac Vegas, ale boi się przyznać, obawiając się, że mogłoby to zniszczyć jego filmowe obeznanie i wyczucie "dobrego" gustu.
Ludzie! Apeluję!
Komedia to komedia-ma prowadzić do śmiechu, a nie do inteligentnych przemyśleń. Komedia musi być trochę głupkowata, nieokrzesana, nie musimy w każdym filmie na siłę szukać głębi, idei. Zostawmy to dramatom etc. Komedia musi rozśmieszyć i to naprawdę najmniej istotne w jaki sposób.
Pozdrawiam.
"Tak naprawdę nawet najbardziej zagorzałemu krytykowi filmowemu chce się
wybuchnąć śmiechem na takiej komedii jak Kac Vegas, ale boi się
przyznać, obawiając się, że mogłoby to zniszczyć jego filmowe obeznanie
i wyczucie "dobrego" gustu."
- takich pierdol to juz dawno nie czytalem...
nie uwazam sie za zadnego krytyka itp. co mialem do napsiania o KV to
juz napisalem, dodam, iz lubie czasem proste czy nawet glupie komedie
podobne do tego filmu i nie kryje sie z tym, jesli cos mnie w nim
smieszy...
polecam czytac bardziej ze zrozumieniem i nie dokladac swoich teorii do
czyichs slow...
"Komedia to komedia-ma prowadzić do śmiechu, a nie do inteligentnych
przemyśleń. Komedia musi być trochę głupkowata, nieokrzesana, nie musimy
w każdym filmie na siłę szukać głębi, idei. Zostawmy to dramatom etc."
- nie wiem skad taka definicja bo jest w zupelnosci bledna...
sa rozne rodzaje komedii, i te glupie i te inteligentne, chocby Woody
Allen i jego filmy...
"Komedia musi rozśmieszyć i to naprawdę najmniej istotne w jaki sposób."
- tak? czyli ktos pokazuje dupe i sie smiejesz? mimo, iz taka dupa jest
w co 2 filmie?
nie chodzi mi tu akurat i KV ale ogolnie o proste komedie, jakimi
wspolczesnie nas karmia...
Wierz mi, nie chciałbyś nic nie pamiętać po imprezie (chyba, że wylądowałeś z paskudą w łóżku).
Fakt, 10/10 to zdecydowanie za dużo. Chyba, że myślimy nad jednorazową skalą, 2 minuty po obejrzeniu tego filmy, bo faktycznie w takich jednorazowych kategoriach i przy założeniu, że inne dobre komedie nigdy nie powstały to był dobry;) Fakt faktem jedna z lepszych komedii komercyjnych spoglądając na to co się w tym gatunku wyrabia;)
Ekhm... jeszcze tego filmu nie widziałam, ale z opisów wynika, że jest całkiem śmieszny:)
Są gusta i guściki - o nich się nie dyskutuje.Każdy ma prawo mieć swoje zdanie i każdego będą śmieszyć inne filmy - to tak na podsumowanie opinii, które przeczytałam na temat tego filmu.
Pozdrawiam wszystkich użytkowników:))
Fakt 10/10 to za duzo... ale moim skromnym zdaniem 8-9/10 jest ok :D
Może mam jakis spaczony humor ale akcje w tym filmie powalajace! Dawno sie
tak nie usmialem na komedi jak na tym! Po raz pierwszy widzialem zeby
ludzie nie wstali z krzesel w kinie gdy lecialy napisy koncowe - te fotki
powalajace. Akcja z tygrysem tez udana :)
Uważam ze warto wydac te 18zl na bilet!
Widzę, że mój post wzbudził sporo kontrowersji :) Wydaje mi się, że nie
przesadziłem dając 10/10. Ten film to po prostu strzał w dziesiątkę dla
mnie mimo tego, że nie jestem fanem komedii jako gatunku. Ale skoro
wyszedłem z kina podekscytowany, po powrocie do domu od razu zacząłem
ściagać ten film to indywidualna ocena jaką dałem czyli 10/10 jest
według mnie na miejscu. Mógłbym tutaj się rozpisywać o różnych rzeczach
związanych z filmem jak montaż, gra aktorska, muzyka itp. ale skoro
dałem 10/10 to mówi to wiadomo, że byłyby to same superlatywy :) Pozdro!
Moim zdaniem film jest naprawdę dobry. Tematyka troszkę odbiega od aktualnie wszechobecnie prezentowanej. Zdarzały się momenty bardzo zabawne i zaskakujące, a także przewidywalne. Dużymi plusami filmu są aktorzy (nie widujemy ich w co drugim filmie) oraz muzyka. Myślę, że warto zobaczyć, bo komedyjka przyjemna i naprawdę jedna z lepszych ostatnio wyprodukowanych, skupiająca się wokół jednego prostego problemu do rozwiązania.
Nie do końca rozumiem dlaczego Panowie tak się sprzeczają o te 10/10.
Zależy od gustu i tematyki filmów jakie się ogląda.
Ja również dałam wysoką ocenę, chociażby dlatego, że nie jest to 10-ta komedia, produkowana według pomysłu American Pie (mimo, że pierwsze 3 części lubię), opowiadająca o iluśtamlatkach podążających za wszechobcenym seksem. A to właśnie takimi produkcjami raczą nas najczęściej.
Obsada aktorska, muzyka, pomysł, montaż zasługują na wyróżnienie.
I jeśli w czyimś mniemaniu to arcydzieło, nie widzę w tym nic dziwnego. Może akurat reżyser trafił każdym detalem w gust zainteresowanego :).
Pozdrawiam.
Jak obejrzysz kilka DZIEŁ filmowych to tamtym dasz ocenę 8, 9 lub 10. A wtedy zweryfikujesz tę ocenę na 3... może 4 (ze względu na sentyment).
Obawiam się, że widziałam wiele dzieł filmowych i nie rozumiem dlaczego ktoś tutaj ma problem, że inna osoba inaczej ocenia filmy i ma odmienny gust. To takie troszkę dziecinne.
Jeśli ktoś myśli inaczej wcale nie oznacza, że ma mniejsze pojęcie/ widział mniej filmów/jest głupi i niewymagjący.
Szkoda czasu na gryzienie się o to.
Pozdrawiam.
Nadal jednak uważam że czym innym jest dobry film serwujący przyzwoitą rozrywkę a czym innym dzieło filmowe.
To zależy co kto uważa za dzieło filmowe. Bo co jest dziełem filmowym? Film, który pewien krytyk tak nazwał, czy film, który otrzymał najwięcej nagród? A może taki, który miał największą widownię? Jeśli film nie trafia w gust danego widza, to trudno wymagać, żeby nazwał on je dziełem filmowym i stawiał ponad te filmy, które od kogoś takiego miana nie otrzymały, a które szczerze mu się podobają. Dzieło filmowe to pojęcie względne, tak samo jak arcydzieło, bo takie nazwy generuje subiektywna opinia jakiś osób. Często krytyków.
Oczywiście jest pewna kategoria filmów znanych jako "obowiązkowe, istotne dla kina cuda fimowe", ale to nie znaczy, że wszyscy widzowie mają je uwielbiać tylko dlatego, że ktoś tak kiedyś o nich powiedział.
Natomiast rozumiem o co Ci chodzi i szanuję, choć myślę nieco odmiennie.
Pozdrawiam.
Fakt, pojęcie dzieła jest nieco subiektywne. I mimo że doceniam dobrą rozrywkę (po ciężkim dniu pracy czasem nie mam siły na nic innego niż dobra komedia ;-) to w wielu wypadkach nie jestem w stanie wyjść poza ocenę 5/6 dla takich filmów (choć nie jest to regułą).
Również pozdrawiam.
Witam. Moja ocena 9/10. Dlaczego? Byłem na filmie ze znajomymi i uśmiałem się ostro. Film trafił w moje poczucie humoru. Może nie jest wielce ambitny ale po to się chyba idzie na komedię żeby było wesoło a nie żeby szukać dziury w całym. Nie zgadzam się że nie ma akcji zaskakujących (tygrys w kiblu, ataki gangsterów, koleś w bagażniku). Całkiem przyjemna muzyczka w tle no i te zdjęcia na koniec :) Polecam film
Zgadzam sie 100%. Super komedia, chociaz akcja z tygrysem to dla mnie troche za duzo. Ale niesamowicie sie usmialam, tak lekkiego humoru nie widzialam.
Dobra po dłuższym przemyśleniu dochodzę do wniosku, że nie jest to
jednak arcydzieło. W chwili oceniania nie byłem w pełni trzeźwy (chyba
za bardzo się utożsamiłem z odtwórcami głównych ról :P). Nie chce też
żeby to zabrzmiało jakbym się teraz usprawiedliwał czy odwracał kota
ogonem. Mam nadzieje, że nie zacznie się kolejna batalia bo nie zmieniam
zdania przez Wasze posty - 9/10 xD pozdrawiam!
Arcydziełem można nazwać film, do którego chętnie będzie się wracać po X latach, film który wniósł coś świeżego, dobrego, innowacyjnego do świata kinematografii, film który za XX lat nadal będzie cieszył, zaskakiwał, wzruszał, oburzał, wywoływał inne emocje.
Arcydzieło toteż film, który pomimo upływu lat, wciąż jest na topie, wciąż żyje.
Przykłady? Jak dla mnie np: saga Gwiezdnych Wojen, saga Władcy Pierścieni czy Titanic. Każdy z tych filmów wniósł coś od siebie do świata kinematografii, filmy stały się przebojami i są przebojami nadal. A o Hangover za rok czy dwa nikt już nie będzie pamiętał.
Tak było np. z "super fenomenalnym ekstra najlepszym" zespolem Tokio Hotel.Fani a raczej Fanatycy byli wręcz zdolni bić się by udowodnić że ich ulubiony zespół to zespół nad zespoły, że ocena 10/10 to za mało.
A co pokazał czas? O zespole ani widu ani słuchu.
Tak zapewne będzie z Kac Vegas.
niektórzy po prostu nie podtrawia oglądać dobrych komedii :/Dla mnie za scenę jak sie budzą ten film powinien dostać oskara a no i za zdjecia na koncu !!Pozdrawiam
Ten portal nie ma nic wspólnego z dobrym kinem i rzeczową oceną kina.
Ten portal to skupisko szarej masy, ale są wyjątki.
Oskar? Arcydzieło? litości
Ten film zasługuje na ogromne pieniądze bo jest to zwykła komercja w którą napchano jak najwięcej prostego humoru który trafi nawet do małpy (czyli do najgłupszych a jednocześnie uważających się za najmądrzejszych - czyli do was wszystkich tu z filmweb : do szarej masy, śmiem twierdzić bezmózgiej)
Jest to banalny film w który wrzucony chyba powielane od lat pomysły z bananowego kina amerykańskiego ale przedstawione w innej przestrzeni i z innymi aktorami.
Moja ocena 1/10 w skali dobrego kina.
Natomiast w skali biznesu filmowego dam 10/10 - poszła masa, zapłaciła masa, zachwala potem w necie, następnie kupi dvd a my nakręcimy następny durny film... może remake? american pie 6? sorry kac vegas 2 :)
To i tak dużo lepsze niż "kochaj i tańcz" które dobre biznesowo ale obejrzeć się nie dało wcale... to przynajmniej da się obejrzeć i nawet znalazłem jeden ciekawy wątek (z narzeczoną i barmanem, marynarzem :) )
Film pomimo tego że se zajarałem gibona nie potrafił mnie rozśmieszyć, po prostu tak zawstydził mnie żenująco niskimi lotów humorem że nie mogłem się po prostu śmiać...
W kinie Masa śmiała się nawet jak pojawił się tylko ten wariat i zrobił beznadziejną minę (ale lepszą niż jaś fasola czy inny de funes w końcu to arcydzieło)
idioci
przesadzasz...
a nazywanie spolecznosci filmwebowskiej idiotami to juz totalne
przegiecie...
"Film pomimo tego że se zajarałem gibona nie potrafił mnie rozśmieszyć" -
widocznie za duzo tych uzywek i mozg juz nie funkcjonuje tak jak powinien:)
"W kinie Masa śmiała się nawet jak pojawił się tylko ten wariat i zrobił
beznadziejną minę (ale lepszą niż jaś fasola czy inny de funes w końcu to
arcydzieło)" - zarowno Atkinson i de Funes sa swietni, mozna ich nie lubic
ale jakis szacunek im sie nalezy...
kolego to zmień dilera skoro po gibonie się nie śmiałeś na tym filmie!
:] p.s. czekam na powalającą odpowiedź w Twoim wykonaniu
nazywasz wszystkich debilami a sam gadasz jak prymitywne scierwo. I nie zgrywaj wielkiego krytyka leszczu
Nie rozumiem tej Waszej kłótni o ocenę :\ Każdy ma inne gusta i daje tyle punktów ile chce.
A co do filmu to mi się podobał, były zabawne sceny i dialogi. Komedie ogląda się po to by bawiła i rozśmieszała. A to chyba można powiedzieć o Kac Vegas :)
PS: nie rozumiem kogoś kto daje 1/10 to widocznie nie jego gatunek filmowy.
Pozdrawiam
Ja dam 8/10 mi tez marzy sie taka akcja tylko że najpierw musiałbym długo oszczędzać
film jest SŁABY! Oczywiście, że jest to moja subiektywna ocena. Był tylko jeden moment w którym zaśmiałem się na tym filmie...
Wydaje mi się, że twórcy chcieli stworzyć coś na kształt Las Vegas Parano - tylko, że ten film to naprawdę wspaniała produkcja. Kac Vegas to przeciętniak, jakich wiele... można obejrzeć, tylko po co.
Owszem lubię inteligentne kino. Dokonuję selekcji i jeżeli film wydaje
się za mało inteligentny to od razu kasuję... haha