Tomasz Raczek i producent Jacek Samojłowicz są ostatnimi czasy na ustach wielu portali i gazet. Producent Kac Wawa większego szumu medialnego nie mógł sobie wyobrazić. O filmie dowiedzieli się chyba już wszyscy Polacy, bo tak wiele nie pisano chyba o żadnej polskiej produkcji i żadna nie wywołała takiej dyskusji w mediach. Widz ma prawo wyboru i może pójść na film, może go ściągnąć nielegalnie z internetu, a może też powiedzieć stanowcze nie i zrezygnować z tej wątpliwej rozrywki.
Tomasz Raczek dość ostro skrytykował to dzieło, a producent chce pozwać go za to, że przez krytyka mniej osób poszło na film i stracił miliony. Cóż... tego akurat zmierzyć się nie da, ale jedno jest pewne, że trzeba się mocno postarać, żeby zrobić gniota o którym będą mówić wszyscy. Polscy widzowie i krytycy zdążyli przyzwyczaić się do tego, że właściwie poziom filmów polskich jest poniżej poziomu i zdążyli przyzwyczaić się, że kupując bilet do kina na polski film spotkają się z amatorszczyzną na każdej właściwie płaszczyźnie począwszy od muzyki a skończywszy na dialogach i grze aktorskiej. Skoro w tym przypadku jednak zostali mocno zaskoczeni i wyrażają aż tak ostre negatywne zdanie na forach i blogach, to znaczy, że poziom sięgnął totalnego zera.
Nie widziałam Kac Wawa i nie zamierzam obejrzeć. Wystarczy zajawka, która świadczy o tym, że to DNO i TONA GÓWNA gratis.
A propos krytyki....
Każdy ma prawo do krytyki. Nie tylko krytyk ( zresztą co to za zawód krytyk;)).
Obywatelowi się nie podoba i ma prawo napisać, żeby nie iść do kina, bo według niego to jest gniot. Również Raczek ma takie prawo. Ma też prawo wywiesić plakaty z napisem-nie idźcie do kina na ten film. Ci, którym się podoba mogą natomiast rozwieszać plakaty-idźcie na ten film. Mamy demokrację.
Z drugiej strony każdy ma prawo zrobić gniota jeśli tylko ma ochotę. I każdy ma prawo wydać swoje pieniądze jak chce.
Producent powinien pozwać wszystkich, którzy są zniesmaczeni filmem i którzy na fejsie napisali, że ten film jest do bani. Raczek nie może napisać co sądzi? A nieboraczek może?
Zastanawia mnie jednak tak wielkie poruszenie. Od tylu lat zalewani jesteśmy gównem muzycznym i filmowym i jakoś nikt się wcześniej nie buntował. Codziennie powstają kolejne badziewiaste produkcje. Jeśli Wajda robi gniota za publiczne miliony to wszyscy siedzą cicho. Jeszcze całe wycieczki szkolne wysyłają do kin i maltretują uczniów jego wątpliwymi dziełkami, nabijając jednocześnie oglądalność.
Nie chce mi się tego czytać bo jest długie. Ale zauważyłem, że przeciwnicy piszą "najgorszy film wszech czasów" a zwolennicy "najlepszy film wszechczasów". Od razu widać kto ma rację ;]
Wolałbyś żeby film o Dywizjonie 303 zrobił p. Wajda czy p. Samojłowicz do spółki z p. Czają?
A zakładanie nowego konta na filmwebie tylko po to, żeby dać jedynkę filmowi, którego się zapewne nie widziało to żenada i debilizm :)
w końcówce reportażu prezenter mówiąć "wchodzi w 3d" miał na myśli "wchodzi w 3 d*upy"