Mam mieszane uczucia. Z jednej strony film był niezwykle żenujący, prostacki, żałosny w wielu momentach, ale z drugiej nie nudził aż tak bardzo i było kilka śmiesznych scen, mało bo mało ale były (chyba najlepsza z wyrzuceniem pijanej Marty z klubu). Myślę, że ocena 4/10 (ujdzie) będzie ok. Co nie zmienia faktu, że porównanie go do Kac Vegas byłoby obrazą dla tej świetnej komedii.