3,7 80 tys. ocen
3,7 10 1 79536
1,2 24 krytyków
Kac Wawa
powrót do forum filmu Kac Wawa

Dziwię się mocno, że Kac Wawa nie przyjęła się. Producenci też muszą być nieźle zdziwieni. W kraju, w którym Avatar uchodzi za ambitne kino (ocena 7,6 na filmweb), Incepcja za dobry 'mind**ck' (8,4!), w którym komedią narodową są Chłopaki nie Płaczą (7,8!, niech ktoś wytłumaczy mi różnicę miedzy poziomem humoru w Kac Wawa a Chłopaki nie Płaczą), w takim kraju Kac Wawa powinna być umiarkowanym sukcesem. Przecież sam angaż Szyca (7,9), Bohosiewicz (7,9), Gąsiorowskiej (7,7), Karolaka (o dziwo tylko 7,1) winien być gwarantem sukcesu i oceną na takim filmwebie wynoszącą conajmniej 5.

Dlatego właśnie zastanawiam się co poszło nie tak. Komuś za mało posmarowali? Nie zaprosili Raczka na bankiecik? Ciekawe co spartaczyli, ale na pewno nie chodzi o scenariusz ani wykonanie, bo to jak na polskie warunki zrobili wystarczająco dobrze aby zarobić. Przecież wiadomo, że jak ludziom powie się, że słaby film to pójdą do kina z taką tezą i będą ją przez cały film starali się potwierdzić i potem wypłaczą się na forum filmweb, jakby taki Raczek napisał, że film świetny itd, to ocena zaraz by skoczyła do 5 lub 6.

Doszło przy tej produkcji do niezwykle interesującej zakulisowej gierki, ciekawe czy dowiemy się jakiej.

denat666

100% racji.

ocenił(a) film na 1
0wner2

Mocne słowa jak na fana Sucker Puncha.

tearofmankind

Jak można nie lubić Sucker Puncha?

0wner2

Oy zapewniam cię, że najzupełniej normalnie ;]

MiszoZawodowiec

Sucker Punch jest taki sobie, co nie zmienia faktu że rozumiem metafory w tym filmie użyte.

Don_Kina_Akcji

Jest lepszy od 3/4 twojej listy AKCJI.

0wner2

HAHAHAHAHAHAAHAHA!!!!!!!!!!!!!
<wyśmiewacz!>

Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem
Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem
Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem
0wner2

Jesteś żałosny. Ty, twoje posty, twoja "lista zgniecionych trolli". Zaśmiecasz tylko filmweb, idź sobie.

MiszoZawodowiec

Oj nie wydaje mi się.

0wner2

No to jesteś w błędzie, JA go nie lubię, zatem ale i owszem - da się.

denat666

Popieram .

Anna_

Raczek wypowiedział swoją opinie , drugi podłapał i koniec ... Narodzie, jesteś dziwny ... A na facebooku już powstają wydarzenia ; " Bez oglądania pierdalnij 1 na filmwebie dla filmu "Kac Wawa" " W tym momencie filmweb zszedł na psy doszczętnie .

ocenił(a) film na 1
Anna_

Ludzie zaangażowani w projekt (scenarzysta, producent) sami doprowadzili do tej sytuacji. Tak to jest, jak się oszczędziło na dobrym specu od PR. Odpowiedni manager projektu nigdy by nie dopuścił, aby roztrzęsiony 'kofeinowiec' dyskutował publicznie z krytykiem, albo producent ze szczurkiem w kubraczku paradował przed kamerami i straszyć sądami 'poważanego' celebrytę-krytyka. Takie manewry nie w Polsce. tak to się musiało skończyć...
... co nie zmienia faktu, że film jest gorzej, niż słaby. No a dodatkowo co z tego, że 'gwiazdy' naszego ekranu (Pan Szyc, Pan Karolak, Pan Milowicz). To jak z gotowaniem: można mieć najlepsze produkty na obiad, ale ugotować niejadalną breję.

denat666

a nie chodzi czasem o to, że ten film już z tytułu zdaje się być słaby? Mam na myśli, że w odniesieniu do hitu Kac Vegas, taki polski odpowiednik aż obiecuje, że będzie kiczowaty, ze słabym humorem. Myślę, że film adresowany jest do młodych ludzi, a my oglądamy i znamy dobre filmy, również klasykę, dlatego omijamy ten film szerokim łukiem. Mnie przynajmniej zniechęcił sam tytuł.

Marcelo922

Oczywiście, że tytuł zniechęcił jakichś tam ludzi, ale ci ludzie i tak by na to nie poszli wiedząc chociażby że gra tam Karolak z Szycem i innymi gwiazdami, sama obsada mówi tyle samo co tytuł, a już trailer i opisy fabuły mówią wszystko. Sam tytuł zatem nie zaszkodził. Mnie raczej interesuje to, że doszło do sytuacji, że ludzie, którzy lubią filmy takie jak testosteron, lejdis, ciacho, wyjazd integracyjny, aktorów takich jak Borys Szyc, Tomasz Karolak, nie polubili Kac Wawy. Jakaś siła musiała zadziałać...

Listy do m. to też kopia filmu love actually (swoją droga bardzo przeciętnego) i ma ocenę 7,5 tutaj!!!!! Więc to też nie chodzi o kopiowanie zagranicznego pomysłu.

ocenił(a) film na 1
denat666

Może po tysiącu durnych komedii ludzie wreszcie zrozumieli, że kolejna na pewno lepsza nie będzie?

denat666

Nie wiem kogo kręcą (podobają się) nasze polskie komedie..O ile przez Testosteron jakoś przebrnęłam,to te wszystkie Ciacha,Wyjazdy integracyjne i reszta,która ostatnio była kręcona - w większości z tą samą obsadą - to jest dno totalne.Marny poziom,bardziej żenujące niż śmieszne.

wormsik

Testosteron, jeśli pominąć debilne komputerowe wstawki, był genialny.

ocenił(a) film na 1
denat666

a może ludziom te karolaki, szyce, bohosiewicze się już znudzili, bo każdy ma swoją granicę wytrzymałości jak w każdym filmie widzi te same twarze do tego wg mnie średnio grające no to kiedyś przychodzi wyładować się, trafiło na Kac Wawa, zerżnięte z Kac Vegas (nie oglądałem, ale przynajmniej tytuł skopiowany), dla mnie dno totalne "Weekend" ma średnią 5 i ciekaw jestem czy Kac jest gorszy (nie wiem czy się da :))

denat666

Może po prostu czara się przelała? To już któraś z rzędu durna komedia, kiedyś to musiało się przejeść nawet najmniej wymagającym widzom. Producenci mają pecha, że trafiło akurat na ich film. No i tytuł pewnie też zaszkodził... Opinii Raczka i innych krytyków bym w to nie mieszał, bo już przecież wcześniejsze tego typu filmy (ostatnio "Wyjazd integracyjny" i "Weekend") zgodnym chórem równali z ziemią.

Sqrchybyk

dokładnie + to, że co ostatnio widzę szyca, karolaka czy innych to grają w komedii z coraz to głupszą fabułą. wystarczy ich. 1 komedia wzbudziłą zainteresowanie, druga, trzecia i wystarczy ich już

denat666

a czy doszło do jakiejś zakulisowej gierki...hmm to rzeczywiście ciekawe ale mam za małą wiedzę o tych sprawach żeby rozkminiać? Co masz dokładnie na myśli? Że sukces polskich filmów zależy od kontaktów i że społeczeństwo łyknie wszystko odpowiednio 'podane'?

A przy okazji, czy uważacie, że jesteśmy mocno manipulowani (ogólnie, nie tylko jeśli chodzi o filmy) i jeśli tak to w jaki sposób? Ja, nie siedząc w polityce, nie zauważam tego (nie mówię o reklamach, bo to rzeczy oczywiste) ale może coś mi umyka i tkwię w jakimś wielkim błędnym przekonaniu?

Marcelo922

Czy jesteśmy manipulowani? Trudno powiedzieć, bo wg mnie nie każdy, a przynajmniej nie w każdym elemencie życia. Jeżeli uznać reklamy telewizyjne za pranie mózgów, czyli element manipulowania społeczeństwem to jesteśmy bardzo manipulowani: trudno to udowodnić na przykładzie biznesu, bo dane są tajne, ale np. biorąc pod uwagę tzw. 1% czyli przekazywanie podatku z pitu na rzecz jakiejś pozarządowej organizacji pożytku publicznego to dziesiątki milionów dostaje taka anna dymna, WOŚP, "TVN Nie jesteś sam" i "Polsat Podaruj dzieciom słońce" oraz wszyscy ci, którzy są w telewizji. Ci którzy czynią z kolei więcej dobra anieżeli wymienieni wyżej, a nie mają dojścia do telewizji otrzymują ochłapy z 1%. Wniosek: reklama w tv pierze móżgi.

Wyprać mózg mogą tak samo tzw. eksperci: mogą nimi być lekarz, prawnik, ksiądz, po prostu spece w danej dziedzinie. Polecam poczytać o eksperymencie Milgrama. "W 1961 roku Stanley Milgram zbadał wpływ obecności eksperta na zachowanie człowieka; badani ochotnicy byli przekonani, że eksperyment służy ocenie wpływu kar cielesnych na pamięć, ich zadaniem było odgrywaniem roli srogiego nauczyciela, który karał dawką prądu począwszy od 15 woltów swego ucznia za każdy popełniony przezeń błąd; wszystko to w obecności rzekomego lekarza; z każdym popełnionym błędem owa dawka rosła, aż w pewnym momencie osiągała pułap 450 woltów, czyli dokładnie tyle ile trzeba do uśmiercenia człowieka; w rzeczywistości uczeń nie był rażony prądem, ale badany o tym nie wiedział, zdawał sobie jednak sprawę z możliwych skutków zabawy ze wstrząsami elektrycznymi, ponieważ w pomieszczeniu była odpowiednia tablica informacyjna, ponadto uczniowie doskonale imitowali cierpienie przy kolejnych wstrząsach. Jaki był wynik eksperymentu? Na 40 osób aż 26 zaaplikowało drugiemu człowiekowi śmiertelną ilość prądu, pozostałe 14 osób zaprzestało tortur na poziomie pomiędzy 300 a 375 V. O czym to wszystko świadczy? Eksperyment ukazał nam siłę, jaką niewątpliwie w dzisiejszym świecie dysponują autorytety w danej dziedzinie. Wystarczy wyglądać jak lekarz albo posługiwać się odpowiednią terminologią, a my jesteśmy gotowi uwierzyć w każde słowo." (źródło: pseudonaukowo.blogspot.com)

Takim ekspertem jest Raczek, ogólnie uważa się krytyków filmowych za speców od filmów, że wiedzą lepiej i przysywajamy ich opinie tak samo jak przyswajamy opinię lekarza, który mówi, że mamy np. grypę ("acha, mam grypę, biorę zwolnienie i do wyra" tak samo "acha, film słaby, to nie oglądam, albo obejrzę żeby przekonać się jak słaby jest i udowodnić sobie, że znam się na filmach tak jak Raczek")

denat666

wniosek: boimy się wygłaszać własne poglądy, jesteśmy niepewni siebie.

Marcelo922

bądź też boimy się myśleć samodzielnie

ocenił(a) film na 1
denat666

Wszystko fajnie tylko...
Reklama to nie pranie mózgu. Reklama to reklama, a to, że coś reklamowanego jest popularniejsze od czegoś o czym nikt nie wie to efekt prania mózgu? A może efekt tego, że nikt o tym nie wie?
Co do samego eksperymentu to rzeczywiście był, ale wnioski z niego były inne niż Ty podałeś.
Ogółem zgadzam się, że lubienie czegoś na podstawie cudzej opinii to głupota, ale Ty przesadzasz w drugą stronę. Ten film jest tragedią i został tak oceniony. Film zaliczył komercyjną porażkę w pierwszy weekend przed publikacją jakichkolwiek o nim opinii. Może taki Raczek ma do nas telepatyczny dostęp? Albo ktoś inny? Nie bawmy się już w takie spiski. Ten film spokojnie może walczyć o tytuł najgorszego filmu polskiej kinematografii. To, że masy (polaków ale nie tylko) uwielbiają kino głupie i proste nie oznacza, że polubią wszystko co takie jest. Jak widać miara głupoty się przelała.

Dealric

W dobie internetu nie ma czegoś takiego w Polsce jak brak dostępu do informacji. Można sprawdzić wszystko o wszystkich bardzo szybko i bez wysiłku. Chodzi o to, że niektóre informacje są na siłę wpychane do mózgu, nagminnie powtarzane w wyniku czego traktujemy je jako swoje własne "odkrycia" a nie jako obce myśli i nie szukamy innych informacji na dany temat, bo wydaje nam się, że poznaliśmy prawdę.

Nie wiem jakie inne wnioski z eksperymentu Milgrama znasz, ale ja znam tylko takie: człowiek pod wpływem eksperta jest zdolny nawet do zachowań irracjonalnych.

I proszę odpowiedz na pytanie, czy widziałeś "Kac Wawę"? Bo widzę, że w Twym profilu same ambitne dzieła, czyżbyś wybrał się w przypływie miłości do Szyców i Karolaków na "Kac Wawę" do kina? Bo jeżeli nie, to z jakiej paki mówisz, że to najgorszy film w historii polskiego kina? A jeżeli nie byłeś w kinie i tak mówisz to znaczy, że poddałeś się praniu mózgu.

Acha jeszcze jedną prawdą ludową jest fakt, że "zaliczył komercyjną porażkę w pierwszy weekend przed publikacją jakichkolwiek o nim opinii". Zaliczył porażkę komercyjną: zgoda. Ale oczywiście były opinie na temat tego filmu przed premierą. Zapraszam do lektury marcowego wydania "Filmu" gdzie zamieszczony jest obszerny artykuł na temat filmu, ni to recenzja ni to zapowiedź, ale wniosek z niej jest taki: przy wszystkich wadach produkcji kto lubi Szyców i Karolaków to tym ludziom film się spodoba. Więc na tym etapie PRowcy wykonali dobrą robotę. Wszystko szlag trafiło jak Raczek zrobił z filmu "gówno" i powstał ogólnokrajowy skandal.

ocenił(a) film na 1
denat666

No tak teoretycznie nie ma ograniczeń dostępu do informacji. Kwestią jest jak długo czego trzeba szukać. To nie jest kwestia jak to powiedziałeś wpychania do mózgu, a lenistwa ludzi. Tak naprawdę reklama przede wszystkim skutkuje na ludziach mniej inteligentnych i na tyle leniwych by z miejsca wybierać pierwsze skojarzenie. To jeszcze nie manipulacja w rozumiany przez Ciebie sposóbm ale też nie widzę jaki wniosek z tego powinien wyjść. Zakazać reklam?

Kac Wawy widziałem jakieś 10min i odpuściłem. A dlaczego oglądałem? Z ciekawości czy film może być tak słaby jak mówią (choć przyznam, że w tym wypadku w kinie nie oglądałem).

Czyli co nie zgadza się z moim opisem o porażce? Zapowiedzi ciężko za opinie uznać, bo nikt przed premierą nie widział filmu (dokładniej nikt kto mógłby podejść obiektywnie do niego). A nawet zakłądając, że artykuł Filmu można uznać za taką opinię (ponownie, bez obejrzenia filmu? A może specjalnie znaleźli odpowiedniego recenzenta i tylko mu pokazali?) to mamy jakąś pozytywną opinię. Pierwsza publiczna negatywna opinia to Raczek w niedziele czyli już raczej pod koniec weekendu. Z tego wynika, że Raczek nie miał wpływu na wyniki sprzedaży w pierwszy weekend (a jeśli nawet jakieś miał to bardzo niewielkie), ale i bez tego film zarobił kilkakrotnie mniej niż inne tego typu produkcje.
A to, że zrobił z filmu "gówno" to prawda nie jest. To zrobili z tego filmu jego twórcy. Raczek tylko napisał to wprost.

Dealric

Oczywiście, że chodzi po części o ludzkie lenistwo, zgadzam się. Ale warto podkreślić jednak, że reklamy, tak samo jak eksperci, mają gigantyczny wpływ na preferencje i zachowania ludzi. Nazywasz to lenistwem czy brakiem informacji, ja to nazywam praniem mózgów, ale chyba przyznasz, że efekt jest ten sam?

Wyniki finansowe filmu nie są takie złe. W pierwszy weekend Kac Wawę obejrzało 70 tys. ludzi!! Dokładnie taką samą widownie miał Johny Carter 3d (mega wypas super hit na miarę Władcy Pierścieni!). Czyli Kac Wawa otwarcie miała całkiem niezłe, bez rewelacji ale też bez klapy. Od niedzieli właśnie zaczęła się degrengolada i do dziś film obejrzało 150 tys. ludzi. więc słabiutko (przy niezłym otwarciu). Ale i tak już się zwrócił: 150 000 x 22zł daje nam 3,3 mln zł, a jeszcze dojdą zyski z kina, z wydania DVD więc zarobek będzie.

Proszę mnie źle nie zrozumieć, ja nie mówię, że film jest dobry czy coś. Szczerze? To mnie on w ogóle nie obchodzi, tak samo jak ciacha i inne głupotki. Interesuje mnie to, co się wokół niego dzieje. Być może i Raczek jest jakimś tam autorytetem i jego opinie są trafne, nie wiem, nie czytuję akurat jego recenzji, ale ta afera, którą rozpoczął po prostu nie jest już zwykłą pracą krytyka filmowego. Wydaje mi się, co chyba całkiem nieźle poparłem dowodami, że to właśnie Raczek zniszczył ten film, przez Raczka ten film został znienawidzony. Przejaw wszechwładzy ekspertów.

No i wreszcie bardzo chciałbym się dowiedzieć czy była jakaś zakulisowa gierka, przegrana przez Karwowskiego i spółkę, czy może jednak to wszystko co się stało z Kac Wawą to czysty przypadek, splot okoliczności. A może to było z góry zaplanowane? Może Karwowski chcę się wykreować na swoistego Cronenberga? Albo, że Kac Wawa stanie się Rocky Horror Picture Show XXI wieku? W sumie kultowymi stają się często filmy znienawidzone, wyśmiane...

ocenił(a) film na 1
denat666

Akurat John Carter też wielkiego sukcesu nie odniósł (i to ogólnie na świecie) i hitem się nie stał tak jak go kreowano. Jednak też porównanie jest kiepskie. Porównując Kac Wawe do poprzednich tego typu komedii które w tym samym okresie miały 3-4 krotnie większe zyski.
Z ciekawości to gdzie są wyniki drugiego tygodnia bo nie sprawdzałem? I swoją drogą nawet jak w sumie 150.000 widzów widziało to odejmijmy z tego jeszcze marże kina i nagle będzie tego mniej sporo. I zamiast ponad 3mln zostaje nam jakieś 1.5mln (po odjęciu podatków i marży kina). Nikt budżetu kac wawy nie podał, ale biorąc pod uwagę aktorów biorących wysokie dniówki (w końcu znane twarze), możliwość kręcenia w centrum Warszawy i technologie 3d (słaba bo słaba, ale kosztuje), już nawet nie wspominając o masie reklam spokojnie możemy założyć, że film kosztował sporo więcej niż póki co zarobił, a w każdym kolejnym tygodniu dystrybutor zarabia na filmie mniej (tak mniej chętnych, jak i marża kina rośnie). Co do dvd to szczerze mówiąc kto to kupi. Stąd zarobek jest wątpliwy.
Co do Raczka to nie wiem w jakim stopniu jest autorytetem. Bardzo rzadko sięgam po opinie krytyków, ale w tym wypadku nie da się nie zgodzić. I też nie można powiedzieć, że wszystkie media stworzyły spisek przeciw filmowi i dlatego wystawiają mu złe recenzję (nie sądzę jakoś by Raczek kreował gusta innych krytyków, a jak dotąd film nie zebrał jednej pozytywnej opinii wśród krytyków, a niektórzy nie są tak delikatni jak sam pan Tomasz). Tak samo świadczy o tym fakt ocen przeciętnych kinomanów. Jak mówisz było 150.000 widzów. A widziałeś jakąś pozytywną opinię na temat filmu?
Najśmieszniejsze zaś jest to co scenarzysta gada w sieci. Już pominę brak umiejętności poprawnej wypowiedzi w języku Polskim (a niby scenarzysta powinien umieć się nim posługiwać) to sam nie potrafi podać argumentu za tym filmem. Żadnego. Cały czas tylko powtarza śmieszna komedia, jego kolegom się podobało i tyle. Żeby było śmieszniej dodaje do tego, że internauci źle oceniający film to oszuści, Raczek nie zrozumiał filmu bo nie obraca się wśród prostytutek, założono przeciw niemu ogólnopolski spisek i gdyby nie to wszystko to już byłby polskim Tarantino.

Dealric

tutaj jest podana łączna widownia: http://www.portalfilmowy.pl/wydarzenia,5,5973,1,1,Box-Office-W-cieniu-Raczka-i-t rzech-wymiarow.html
Mimo wszystko wydaje mi się, że DVD (pewnie do VIVY dodadzą) pójdzie jak woda "kupię bo chcę zobaczyć czy to rzeczywiście takie głupie". Chociaż oczywiście wcale tak być nie musi. Podejrzewam, że film kosztował nie mniej jak 3 mln, nie więcej jak 8 mln (nie wiem ile dokładnie, szacuję). Zarobi w granicach 5mln. Więc na pewno producenci jakoś bardzo stratni nie będą, a jest jeszcze szansa, że film ze względu na swoją kiczowatość stanie się kultowy i będzie żyłą złota w przyszłości.

Nie no zachowanie tych scenarzystów też jest dość szalone, argumenty mieli bardzo słabe, ale też niepozbawione sensu, bo przecież ich może ten film śmieszyć : D

Nie widziałem pozytywnej opinii. A Ty odważyłbyś się, będąc krytykiem filmowym, powiedzieć, że Kac Wawa to film przeciętny albo słaby? Wszyscy, aby zachować swój autorytet i być trendy, muszą zjechać ten film. Ten kto napisze śmieszniejszą recenzję ten większy kozak! (taki mechanizm zauważyłem)

Jakby się tak zastanowić, to jeżeli miałbym coś powiedzieć o filmie pt. "ciacho" albo "obóż intergracyjny" to bym nic nie wiedział, tylko zgadywałbym kto tam gra, bo wiadomo. A już o Kac Wawie mogę powiedzieć całkiem sporo i to już jest duży sukces tego filmu, że mimo wszystko jest GŁOŚNY. Za 10 lat ludzie nie będą mieli pojęcia co to "ciacho" a coś będą wiedzieli na temat "Kac Wawy". I to zasługa Raczka, który swoją nienawiścią w sumie otworzył przed filmem nowe możliwości. Co raz bardziej skłaniam sie do opcji, że ten cały pojazd po tym filmie jest zaplanowaną strategią marketingową....

ocenił(a) film na 1
denat666

No to jak patrzę nie ma nawet 150 tysięcy. Więc film nie ma realnych szans na dobicie chociaż do 200 tysięcy. Sam film pewnie kosztował minimum 6-7mln (mimo wszystko rzeczy wyżej wspomniane kosztują sporo, szczególnie 3d). Do tego nie wierzę by zarobił chociaż 5mln. Jak dotąd film zarobił według tego 3mln może 4mln będą z kin (tu ponownie, dystrybutor dostanie z tego połowe), co do sprzedaży na dvd: W wypadku filmów dodanych do gazet nie ma znaczenia jaki nakład pójdzie. Gazeta jednorazowo wykupuje licencje i nie musi dystrybutorowi nic dopłacać.
Ja nie jestem krytykiem, więc nie ciąży na mnie żadna tego typu odpowiedzialność. Jednak sam Raczek zauważył, że krytyk musi być osobą która nie boi się upubliczniać własnych opinii. Wątpię by wszyscy ze strachu dawali identyczne opinie (już nie nawet, że film słaby, ale że tragiczny). Ale też ponownie, raczej nie czytam krytyków.
Co do tej sławności filmu. Co z tego, że wszyscy o nim mówią? Jak film przyniesie stratę to przyniesie bez względu na jego sławność. O Johnie Carterze też wszyscy mówili, a jak dotąd zarobił ledwo ułamek swojego budżetu.

ocenił(a) film na 5
denat666

też takie mam wrażenie - narodowa histeria plucia na kac wawa - czy ktoś widział czy nie

robiko2008

Człowieku ty nie widzisz tego, że nawet tytuł jest niewydarzony? Po co się doszukiwać spisku, błędów w PR albo bóg jeden wie czego? Może ten film jest po prostu do dupy bez względu na to czy krytycy go obś,miali i wyszydzili czy nie. Najgorsze jest to że jak się coś komuś w tym kraju nie uda to próbuje zwalić wszystko na naszą polską mentalność, zawiść etc. Jednemu podoba się kąpiel w szambie, prostackim humorze, lubi oglądać moralny syf, emocjonuje go przygodny sex i przemoc oprawione w krzywą ramę z nieheblowanych desek, zbitą byle jak - OK. Należysz zatem do mniejszości i pogódź się z tym a nie doszukuj się spisku tam gdzie go nie ma.

ocenił(a) film na 5
bromu

w takim razie bądź obiektywny i daj jedynkę wyjazdowi integracyjnemu, ciacho, pokaż kotku co masz w środku itd... ;-)

denat666

A może ludzie powoli zaczynają mieć dosyć tego całego towarzystwa i ich wyrobów filmopodobnych? Zwróćcie uwagę że ostatnie produkcje takie jak "Sztos 2" i "To nie tak jak myślisz kotku" też nie odniosły sukcesu, chyba nawet przyniosły straty. Chciałbym żeby do widzów wreszcie to dotarło, i nie płacili tym cwaniaczkom za ich miernej jakości produkty.

denat666

A mi się wydaje, że miarka po prostu się przebrała. Trafiło na "Kac Wawa", mogło trafić na "Ciacho", przynajmniej mielibyśmy kilka gniotów mniej.

ocenił(a) film na 2
denat666

Widziałeś kiedyś chińską podróbkę iphone'a, albo BMW? No to ten film jest taką właśnie podróbką innego filmu. Z podróbkami jest taka sprawa, że zazwyczaj kosztują mniej niż oryginał. I zazwyczaj są gorszej jakości niż oryginał. Bilet do kina na kacwegas i kacwawa kosztuje tyle samo, no to nie dziwota, że ludzie się poirytowali i im nerwy popuściły.

ocenił(a) film na 1
denat666

mimo wszystko to chłopaki nie płaczą nie propaguje poligami, zdrad itp. chłopaki nie płacza to zrobiona w dobrym klimacie komedia a Kac Wawa to przedstawienie kogos fantazji-chorej fantazji

denat666

Wiesz. Ja się z tobą zgadzam co do tego, że to jest dziwne. Tylko, że to nie zmienia faktu, że ten film to kolejny rodzimej produkcji ZAKALEC i niezmiernie cieszy mnie obrzucanie tego gówna i jego gównianych twórców gównem, szczególnie dlatego, że rzeczy powinno się nazywać po imieniu nawet jeśli nie pasują do tego wyszukane słowa. A tak w ogóle nie zastanawiałeś się, że może ludzie nad Wisłą zaczęli się powoli budzić z tej swojej narodowej głupoty? Tak. Głupoty. Niestety. Wybaczcie. Mimo tej całej opinii o Amerykanach, że to kretyni to nasi widzowie wypadają pod tym względem o wiele gorzej a w naszym kraju kręci się takie filmopodobne gnioty a nie w tym tak ponoć skretyniałym USA, w którym kino rozrywkowe jednak ten jako taki poziom trzyma.

denat666

Chłopaki nie płaczą (komuś może się to podobać lub nie) mają wiele tekstów i motywów, które jednak mają jakieś pobudki do tego, aby nosić miano kultowych (sweter Gruchy, Dialog o frytkach, tekst o zaufaniu kobiecie, tekst o kaktusie... tego jest masa! Komuś mogą się te teksty lub motywy nie podobać, ale jednak mają w sobie 'to coś'. W Kac Wawa nie ma absolutnie NICZEGO co można by komukolwiek zacytować, lub wspominać w przyszłości. Film jest zbyt tandetny, zbyt robiony na siłę... nie ma w nim ani jednego tekstu wartego zacytowania. Co mi po w miarę dobrych polskich aktorach, jak całość jest po prostu zbyt chłamowata?

denat666

Oglądałeś ten film?

Jachups

no właśnie nie oglądałem i dlatego staram się nie oceniać tego filmu.

denat666

Ja mam wrażenie, że spora część potencjalnych odbiorców tego filmu poczuła się z góry urażona przez producentów już miesiące temu, gdy wypłynęła informacja o kręceniu Kac Wawa. Nie wnikając w zapewnienia scenarzystów o oryginalności ich wytworu, tak oczywista zrzynka z zagranicznego hitu z góry budzi odrazę i niesmak. To trochę jak na bazarze w Hurgadzie, gdzie śniady Egipcjanin próbuje wcisnąć Ci zegarek / torebkę / fajkę z okrzykiem "Mister! Mister! Original! Silver! Cristal! Prada! Rolex!". Albo jak promowane czasem w Polsce po dziś dzień twory muzykopodobne w stylu "Polskie Spice Girls", "Polska Angelina", "Polska Britney"... Podejrzewam, że gdyby producent-idiota pozostawił oryginalną nazwę "2 dni rozpusty" (?), prawdopodobnie ogólny odbiór filmu byłby znacznie lepszy (tzn. pewnie ocena na filmwebie w okolicach 3,5-4,0 zamiast 1,5 ;))), a i widzów w kinie więcej.

denat666

Nie przesadzaj. Na Filmwebie oceny sa przeszacowane, zwlaszcza produkcji komercyjnych. Zleci sie masa dzieciarni i obdaruje co drugi film "dziesiatka". Dlatego oceny tutaj nie sa miarodajne.

per333

i tu jest sedno: "Zleci sie masa dzieciarni i obdaruje co drugi film <<dziesiatka>>" Wydaje mi się, że ocena 1,5 to ocena odpowiednia dla tego typu produkcji. Pytam jednak: dlaczego Ciacho, Oboz Integracyjny, Powiedz Kotku co Masz w Środku mają oceny wyższe, a są na tym samym poziomie? Bo ktoś "masie dzieciarni" zakręcił w głowie i myślą teraz że "Kac Wawa" to jakieś ZŁO! A "Kac Wawa" to taki sam film jak każdy, która "masa dzieciarni" lubi oglądać. Myślę, że tym który tu nabroił jest właśnie Raczek. I stawiam tezę, że nie dostał swojej "doli" dlatego w ten sposób potraktował ten film. Padły tu argumenty, że Raczek słabo ocenił także Weekend i Obóz Integracyjny. Ale czy można porównać słabą ocenę tych filmów do masy gówna jaka spadła na "Kac Wawę"? Krajowy skandal jaki został wywołany jest precedensem!

denat666

Dlatego, ze "Kac Wawa" w opinii Raczka, Krzysztofa Vargi i kilku innych krytykow przekroczyl wszystkie granice przyzwoitosci. Podobno takie filmy, tak fatalnie zrobione, posrednio niszcza polskie kino obnizajac wszelkie standardy. Ja uwazam, ze taki chlam nalezy potepiac ku przestrodze. W Polsce rocznie produkowanych jest 25-30 filmow. Kazdy producent musi walczyc o budzet jak lew. Niech pieniadze ida na produkcje, ktore nie kompromituja polskiej kinematografii.