Dziwię się mocno, że Kac Wawa nie przyjęła się. Producenci też muszą być nieźle zdziwieni. W kraju, w którym Avatar uchodzi za ambitne kino (ocena 7,6 na filmweb), Incepcja za dobry 'mind**ck' (8,4!), w którym komedią narodową są Chłopaki nie Płaczą (7,8!, niech ktoś wytłumaczy mi różnicę miedzy poziomem humoru w Kac Wawa a Chłopaki nie Płaczą), w takim kraju Kac Wawa powinna być umiarkowanym sukcesem. Przecież sam angaż Szyca (7,9), Bohosiewicz (7,9), Gąsiorowskiej (7,7), Karolaka (o dziwo tylko 7,1) winien być gwarantem sukcesu i oceną na takim filmwebie wynoszącą conajmniej 5.
Dlatego właśnie zastanawiam się co poszło nie tak. Komuś za mało posmarowali? Nie zaprosili Raczka na bankiecik? Ciekawe co spartaczyli, ale na pewno nie chodzi o scenariusz ani wykonanie, bo to jak na polskie warunki zrobili wystarczająco dobrze aby zarobić. Przecież wiadomo, że jak ludziom powie się, że słaby film to pójdą do kina z taką tezą i będą ją przez cały film starali się potwierdzić i potem wypłaczą się na forum filmweb, jakby taki Raczek napisał, że film świetny itd, to ocena zaraz by skoczyła do 5 lub 6.
Doszło przy tej produkcji do niezwykle interesującej zakulisowej gierki, ciekawe czy dowiemy się jakiej.
Ja tego filmu nie bronię, nie widziałem (widzę, że Ty byłeś na nim w kinie i stąd Twoja opinia bo zapewne jesteś odporny na gadanie innych ludzi). Widziałem za to, przynajmniej częściowo, inne bardzo słabe filmy pokroju "To nie tak jak Myślisz Kotku" i podejrzewam, że "Kac Wawa" jest co najmniej na takim samym słabym poziomie (a w ocenie biorę pod uwagę w miarę pozytywny artykuł marcowego "Filmu" jak i negatywną recenzję takiego Raczka). Chodzi jednak o co innego o pewien paradoks:
"Jednemu podoba się kąpiel w szambie, prostackim humorze, lubi oglądać moralny syf, emocjonuje go przygodny sex i przemoc oprawione w krzywą ramę z nieheblowanych desek, zbitą byle jak". Tymi słowami przedstawiłeś opis większości polskich filmów komercyjnych, ale wszystkie one były dużo cieplej przyjętę od Kac Wawy i zastanawiamy się tu nad powodem takiej sytuacji, nie obchodzi nas to czy Tobie się podoba ten film czy nie, interesują nas przyczyny jego porażki, biorąc oczywiście pod uwagę fakt, że podobne filmy odnosiły umiarkowany sukces. Więc jeżeli masz jakiś dobry argument to będę wdzięczny.
Powiem tak - każdy ma pewien poziom wytrzymałości. Wydaje mi się że ten film jest przekroczeniem pewnej bariery czego wynikiem są takie a nie inne opinie, nawet przez ludzi tego filmu nie oglądających. Masz rację - wiele filmów mniej lub bardziej podobnych jest inaczej ocenianych, ale nie da się nie zauważyć że kolejne odsłony naszych rodzimych twórców/producentów/scenarzystów zwłaszcza jeśli chodzi o komedie lecą z poziomem w dół. Ja uważam że zjawisko z "Kac Wawa" podobne jest do zaworu bezpieczeństwa który nagle się otwiera. Co do filmów i telewizji nie rozumiem jak można epatować negatywnymi emocjam ciągle, (co najlepiej widać w TV) programy pokroju "Pamiętniki z wakacji", "Dlaczego ja","Trudne sprawy","Rozmowy w toku" i wiele innych nagromadziły w nas tyle negatywnych emocji że idąc do kina może oczekujemy czegoś innego? Powiem że chciałbym oglądnąć znów film podobnej klasy co "Jasminum" albo "Wino truskawkowe" - jest tyle fajnych rzeczy, tematów, pozytywnych emocji, pięknych widoków, zachowań - a my musimy być karmieni tym co w "Kac Wawie" reżyser czy też scenarzysta chcieli "obśmiać" i (podobno) zrobić satyrę, karykaturę.... Tylko pytam po raz który do ciężkiej cholery? Czemu po filmie "Wojna żeńsko-męska", "Ciacho", "Wyjazd Integracyjny" robi się kolejny, mam wrażenie że najgorszy film? Jaki w tym cel, jaki sens? Powiem Ci że ja tego nie wiem, ale może za gópi jestem :)
Nie baw mnie, przecież Ty nie myślisz kurvva!
Poza tym NIE ma czegoś takiego jak "kino ambitne" i "kino dla idiotów",
bo dla każdego co innego jest zayebiste a co innego chu.jowe, ponadto
każdy gatunek jest sobie równy tylko wszystko zależy od tego kto czego
we filmie szuka - dramat nie jest gorszy od pornola, ani komedia od SF
bo każdy rządzi się swoimi prawami i kategoriami oraz wytycznymi: jak
ktoś zechce gołe babki to odpala pornola, jak ktoś zechce kosmitów
to odpala SF a jak ktoś zechce się pośmiać to odpala komedię, alles!
Nie obrażaj mnie durny fiucie!
Żaden gatunek nie jest lepszy od innego - każdy jest tak samo ambitny,
a skoro tego nie rozumiesz toś ograniczony jełop i tyle w tej kwestii!
Obraża mnie i twierdzi że jego "filmy do myślenia" są lepsze od moich akcyjniaków,
a sam ten jełop stawia na piedestał obie części "Adrenaliny" ze Stathamem!
Jak już mówiłem - wszystkie filmy są tak samo ambitne i nie ma lepszych czy gorszych
gatunków, ale filmy z jednego gatunku można porównywać do innych filmów tego samego
gatunku bo ma to sens ale nie można stwierdzić że dramat jest lepszy od sf, bo to zupełnie
2 inne style rządzące się zupełnie innymi prawami! Czy wy ludzie nic nie kapujecie??????????
Ja nie wiem po co się kłócicie. Osobiście uważam, że nie ma gatunków ambitniejszych i mniej ambitnych. Co najwyżej proporcje filmów wybitnych i przeciętnych mogą się różnić między sobą w różnych gatunkach. Natomiast w każdym gatunku są filmy bardzo dobre i gnioty. Wśród akcyjniaków też są arcydzieła tylko, że jest ich mniej niż wśród dramatów.
Wcale nie - widziałem niejeden akcyjniak i dużo ujrzałem świetnych tytułów!
Takie cepicha jak Owner2 myślą w sposób stereotypowy -
"kino dla ambitnych" i "kino dla idiotów". Wiesz kto wymyśla se takie podziały?
Idioci którzy muszą siebie dowartościować, nikt inny! Dla mnie ambitne kurna
są akcyjniaki i się tego nie wstydzę, a takie jełopy żeby zaświecić w towarzystwie
to pier.dolą durnoty że "oglądają filmy wysokich lotów" jak chociażby Woody Allena... -
śmiech na sali jak dla mnie.
Poza tym Komar to ja - heavy_metal. Pamiętasz mnie jeszcze??:PPP
Pewnie, że pamiętam. Na początku to ty byłeś Rysio Riedel Fan, później jakoś heavy_metal a teraz chyba Don_Kina_Akcji. Sorry, że spytam, jak zechcesz to odpowiesz. Co z twoim poprzednim kontem? Z tego co wiem to od wielu miesięcy nie da się zmienić nicka, więc musi być też konto heavy_metal, chyba, że z tamtego zrezygnowałeś, albo usunęli ci. Aha no przecież ci pisałem, że jest wiele ambitnych akcyjniaków.
Twoje stare konto, nie?
http://www.filmweb.pl/user/heavy_metal
Na filmwebie od:
26 października 2009
Spoglądasz na mnie i widzisz LEGENDĘ TEGO PORTALU, kurde bele!!!!
Widzę, że nie logowałeś się od
Ostatnie logowanie:
27 czerwca 2011 20:40
Zapomniałeś hasła, czy tamto konto ci się znudziło?
Kiedy banda trolli wypowiedziała mi otwartą wojnę na forum "Brokeback Mountain",
zacząłem wyzywać Xzara za ignorowanie ataków na moją osobę to mnie zbanował
wraz z całą tamtą ekipą. Potem zacząłem trollować krótko na nowym koncie
Admini_To_Spermojady, wjeżdżając adminom filmwebu i samemu Xzarowi -
dostałem kolejnego bana i odleciałem stąd na parę dobrych miesięcy.
Niedawno wróciłem pod szyldem Legend_Returns ale poszło do bana -
napisałem do Xzara z zapytaniem jakim prawem bloknięto mi konto, skoro
skupiałem się na tworzeniu bloga. Teraz jestem na tym koncie i jakoś jestem:)
Oczywiście powyższą Trylogię Matrixa w mojej interpretacji
napisałem jak trollowałem - teraz trzymam se to jako pamiątkę:P
w teorii ten film ma wszystko by zarobić na siebie w naszym kraju, problem tkwi raczej w tytule oraz bardzo (ale to bardzo) negatywnych opiniach wystawionych przez Raczka, celebrytów ale i samych twórców (jak można powiedzieć że film się zrobiło by zobaczyć cycki w trzy-de, ja pie*dole ...) ten film to jest przegięcie pały, które zniesmaczyło nawet babę liżącą publicznie penisa ... to jest dopiero wyczyn!
Miło zobaczyć w końcu jakiś sensowny post w "normalnym" języku na tym forum. Co prawda nie zgadzam się z kilkoma rzeczami, ale generalnie rozumiem o co Ci chodzi. Tylko tym ostatnim zdaniem mnie dobiłeś... Zjawisko "Kac Wawy" jest w pełni logiczne i jeśli mówisz o jakichś zakulisowych gierkach, to widocznie za krótko mieszkasz w tym kraju ;). Film jest słaby, może nie aż tak jak tutaj widać, ale 2-3/10 to absolutne max. A ocena 1,6 jest wyłącznie reakcją społeczeństwa na kilka rzeczy, tj.:
- zmęczenie tematu polskich komedii,
- powielanie tych samych aktorów w każdym filmie,
- zrzynka z amerykańskiego hitu (w dodatku bardzo kiepska).
- akcje, jakie miały miejsce na tym forum i na innych portalach filmowych.
Ostatni punkt to właśnie apropo zakulisowych gierek o których mówisz. Nie wnikam już w ten temat. Nie wnikam kto zawyżał ocenę i pisał pochlebne opinie, ale jest kilka teorii. ;) I to właśnie było wg mnie główną przyczyną masowych akcji wystawiania "1". Gdyby ten film wyszedł rok / 2 lata temu, z innym tytułem i bez właśnie takich akcji osiągnąłby kasowy sukces, mimo swojej miernoty.
A co do Raczka, to facet wyraził zwyczajnie swoją opinię, nie pierwszy raz po czymś pojechał i nie ostatni. Taki ma zawód. I myślisz, że ktoś miałby maczać paluchy w jego recenzji? Kto i w jakim celu? Bezsens.
Pzdr
-