Powiem szczerze ze jestem troszkę zdziwiona. Obejrzałam ten film i mocno mnie zaskakuje, ze najwięcej kontrowersji budzi jakiś głupi żart o tyłku. Przez cały film przewija się tak wiele graficznie przedstawionej przemocy, tak wiele niesmacznej, obrzydliwej agresji, choćby scena w kościele albo akcja z psem - a najwięcej kontrowersji wokół d*py :?
Przypomniał mi się odcinek South Parku, gdzie chłopcy przez cały czas napierdzielali się jakąś japońską bronią, rozwalili Buttersowi oko i w ogóle była rzeź, a rodzice najbardziej zbluwersowali się tym, ze na koniec Cartman przeszedł przez scenę na golasa XD