Ju-on

1 godz. 32 min.
6,8 17 112
ocen
6,8 10 17112
3 756
chce zobaczyć
{"rate":5.0,"count":3}
{"type":"film","id":107475,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Ju-on-2002-107475/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Klątwa Ju-on
  • horrory oglądam od dwudziestu kilku lat , można rzec , że jestem weteranką:)ale nie wiem czemu po japońskim horrorze cierpiałam na bezsenność, jak również długo czas bałam się rozsunąć zasłony w oknie. podziałał na mnie strasznie, a na dźwięk stukania jakiegokolwiek dostawałam prawie zawału. pożyczyłam film koledze, nie odzywał się do mnie ponad miesiąc:)

  • theart ocenił(a) ten film na: 3

    NikKI76 Zastanawiam się czego można się w tym filmie przestraszyć, oprócz tandety scenariusza i katastrofalnej gry aktorskiej. Ten film jest słaby jak Pudzian po pierwszej rundzie.

    Oglądaliśmy w nocy na dużym ekranie z potężnym nagłośnieniem liczac że będzie strasznie. Ale nie było, było wręcz żałośnie, jak ktoś mógł się na tym bać to zagadka bo na 6 osób ani jednej nie przestraszyl w żadnym momencie.

    Za jedyną zaletę filmu mogę zaliczyć fajne wstawki typu przebłyski, to nawet nawet, ale to zdecydowanie za mało aby ten bardzo słabo zmontowany i zagrany film uznać za straszny horror.

  • theart No ja też nie wiem jak ktoś może się bać, jak ogląda się horror w 6 osób. Filmu bronić nie będę, bo jeszcze nie oglądałem. ale horrory raczej powinno się oglądać samemu, a jeśli już chce się oglądać z kimś to w max 3 osób, bo im więcej osób ogląda, tym klimat opada coraz bardziej (tutaj pomijam kwestię oglądania horrorów w kinie, bo tam ciężko oglądać bez jakiejkolwiek osoby).

  • theart ocenił(a) ten film na: 3

    Milka124 Oglądaliśmy we dwójkę ale na pewno nie wolno oglądać samemu, filmy robi się do kin więc te Twoje wymysły to zwykła głupota. Czyli nie chodzisz do kina na horrory XD.

  • theart 1. "Jak ktoś mógł się na tym bać to zagadka, bo na 6 osób ani jednej nie przestraszył w żadnym momencie" To oglądaliście we dwójkę czy w szóstkę?

    2. Odnośnie Twojej odpowiedzi poniżej. Mówisz, że im więcej osób, tym jest lepszy klimat. Pozwól, że Ci dam pewien przykład. Masz sobie ciemny las, przez który późnym wieczorem przechodzisz ze znajomymi. Fajnie prawda? To teraz wyobraź sobie, że idziesz kompletnie sam/sama i już tak różowo nie jest. Działa to tak samo z horrorami.

    3. To nie są moje wymysły, tylko większości osób, która już w swoim życiu trochę horrorów oglądała. Nie ważne, pod jakim horrorem napiszesz, że horror był nie straszny to jak dodasz, że oglądałeś/oglądałaś go w kilka osób, to duża część osób powie Ci dokładnie to samo, czyli "najlepiej samemu" ;) Jak później napisałeś, dobry horror straszy w towarzystwie, jednak dobry horror będzie jeszcze straszniejszy, jak obejrzysz sam/sama.

    4. Do kina na horrory chodzę, ponieważ tutaj nie mogę uniknąć tego, że będą ludzie, i to jest zrozumiałe, bo w końcu kino w większości jest rozrywką masową, i jeśli osoby na sali nie zachowują się, jak ostatnie świnie, to i w kinie się wczujesz w film. Jednak jeśli oglądam w domu, to mam wybór czy chcę oglądać z kimś czy sam i wiem, że lepszy efekt zrobi obejrzenie samemu, na słuchawkach.

  • theart ocenił(a) ten film na: 3

    Milka124 Raz w 6 osób a raz w dwójkę. Film jest zwyczajnie słaby albo my jesteśmy już zawodowcami jeśli chodzi o horrory. Kiedyś bałem się Krugera, teraz mnie bawi. Myślę, że człowiek się przyzwyczaja, czasy też mają tu znaczenie bo kiedyś bało się prostego odbicia w lustrze a teraz trzeba znacznie więcej.
    Natomiast niedawno zrobiliśmy sobie maraton Naznaczonego i każdy się przynajmniej kilka razy przestraszył, ten film ma klimat który aż kipi z ekranu bez względu na ilość oglądających.

  • theart Aaa. Bo trochę to mnie z kroku wybiło. Czy film słaby to nie wiem, bo jeszcze nie oglądałem. I masz tu rację. Im więcej się horrorów ogląda, tym bardziej się człowiek przyzwyczaja, i rzadko co zaskakuje w kwestii straszenia (co nie oznacza, że nie powstają dobre horrory, które potrafią wprowadzić w niepokój), a i Naznaczony tak czy siak ma klimat. Kiedyś oglądałem to z kumplem, a później sam i pomimo tego, że ani za pierwszym, ani za drugim razem nie było czego się bać, to jednak klimat był porządny :D

  • theart ocenił(a) ten film na: 3

    Milka124 Znasz coś co teraz może przestraszyc

  • theart Z takich lepszych horrorów ostatnich to mogę wymienić The VVitch, jeśli lubisz powolne, kameralne i klimatyczne filmy, ostatnie Ciche Miejsce, które pomimo nielogiczności fabuły może trzymać w napięciu, jeśli wczujemy się w losy bohaterów, The Lords Of Salem polecam za pokręcony klimat. A jeśli chcesz sobie po prostu obejrzeć horror nie koniecznie po to, żeby się bać, to ostatni Naznaczony był niezły.

    Jeśli filmy się spodobają, to fajnie.
    Jeśli nie to trudno najwyżej nie trafię w Twój gust, a Ty przynajmniej będziesz mieć wyrobioną opinię :D

  • Milka124 *chociaż Lords Of Salem wyszło parę lat temu, więc to już nie jest film z kategorii "ostatnich horrorów"

  • theart Nom, bez wątpienia: horrory z Wilsonem, zwłaszcza te wszystkie Conjuringi i orbitujące wokół niego spin-offy, są idealne, gdy oglądamy je z niezaimpregnowanymi na jumpscary dziećmi, bo poza tym dla nikogo więcej się nie nadadzą (;

    Amerykański straszak to gówno do kwadratu. Niemal każdy z tego tysiąclecia. Ale jest jeden, który polega na pierwowzorze i choć totalnie niestraszny, bardzo go lubię: The Ring.

  • AndcRew ocenił(a) ten film na: 8

    theart "Oglądaliśmy" - takie filmy ogląda się samemu - po ciemku i głośno - wtedy byś sikała w gacie. Nie ma horroru który byłby straszny w towarzystwie!

  • theart ocenił(a) ten film na: 3

    AndcRew Aha czyli do kina też nie chodzisz XD. Właśnie im więcej osób tym lepszy klimat i wyczulone zmysły, i nie mówię tu o gimbazie która żre czipsy przy filmie tylko dorosłych ludziach nastawionych na dany film. KAŻDY DOBRY HORROR JEST STRASZNY W TOWARZYSTWIE! OD TEGO ZALEŻY CZY JEST DOBRY! Mówisz kompletne głupoty, jakby horrory robiono dla singli.

  • AndcRew ocenił(a) ten film na: 8

    theart Co ma do tego "bycie singlem" nie mam pojęcia - ale nie znasz powiedzenia "w grupie raźniej"?
    Oczywiście że nie chodzę na horrory do kina! Nastawienie nic nie da jak się jest otoczonym ludźmi - to jest zgubne dla horrorów w dzisiejszych czasach, bo żeby "przestraszyć" tłum ludzi wystarczą zwykłe "jumpscenki" - i już Janusze się śmieją (bo kto inny idzie w grupie ludzi na horror)... po co zaprzątać sobie głowę takimi pierdołami jak stopniowe budowanie napięcia, które nic nie da bo Janusze zaczną ze sobą rozmawiać?...