Będzie świetny film

Bardzo dobry reżyser, doborowa obsada, mocny temat - to nie może się nie udać. Malkontenci będą się nakręcać nieświadomie robiąc darmową reklamę temu filmowi. Zapas maści na ból czterech liter wskazany :)

697
    • Kościół to Targowica. Nie przez przypadek Kościuszko mówił, że wychowanie młodziezy powinnpo się odbywac bez udziału kościoła. Każdy kto miał do czynienia z tym załganym towarzystwem wie, kto tu jest problemem. Chcecie opowiadać bajki o dziewicach rodzących Boga? Ok. Za swoje!

      • Duch, dusza są. Gdyby nie zjawiska paranormalne nic by nie było. Nie ma nicości ani niebytu. Prawdziwa nicość nie istnieje. Stan sprzed narodzin nie jest żadnym dowodem. Pokazuje tylko, że jeszcze nas nie było, a mieliśmy już zadatek. Fluktuacje kwantowe są wszędzie nawet w próżni, nie ma zakamarka nicości, wirtualne cząstki są wszędzie.
        Energia jest stała. Promieniowanie mikrofalowe tła i elektromagnetyczne jest wieczne, do dziś mamy sygnały z Wielkiego Wybuchu. Całą materię ożywioną i nieożywioną otacza to promieniowanie, które opuszcza w momencie śmierci organizm i otacza wszystko. Wspomnienia i doświadczenia prawdopodobnie są kasowane ale nie jest pewne jakie informacje wiążą się z tą falą elektromagnetyczną, energią kwantową, to nie ma związku z religią, bajką, niebem, piekłem, tylko prawami fizyki kwantowej. Z samej energii nie może powstać materia, materia nie jest stała, energia już tak, jest wieczna, czy to świadczy o zyciu po śmierci, według mnie bardziej wskazuje na reinkarnacje ale to nic pewnego, rzeczywistość jest bardziej skomplikowana niż dostrzegamy to gołym wzrokiem. Świadomość jest jak sygnał transmisyjny z telewizora. Telewizor wyłączony, zepsuty,sygnał dalej jest. Śmierć nic nie kończy oprocz calosci ciała fizycznego.

        • Odwołujesz się do Leibnitza, który mówił, że raczej jest coś niż nic. Z tym, że słowo raczej jest tu bardzo ważne. Z resztą doktryna chrześcijańska zakłada, że Bóg nie ma początku ani końca. A w teoriach kosmologicznych początek jest. Jest nim wybuch. Zgadzam się w pełni, że rzeczywistość jest bardziej skomplikowana niż widać gołym okiem. Doskonale o tym opowiada m. in ks. prof Heller. Jednak w niczym to nie zmienia faktu, że nie ma dowodu na to aby człowiek potrafił chodzić po wodzie lub aby było możliwe, że dziewica urodziła dziecko. A już kwestie kosmologii a rola kościoła w historii świata i Polski to jeszcze inna rozmowa.
          Co do istnienia duszy też dowodów nie ma. Twoje stwierdzenie jest arbitralne. Nawet przyjmując, że nie ma nicości to nie dowodzi istnienia czegokolwiek ( np. duszy).

    • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

    • Kościół akurat błogosławił nazizm

    • Kościół ludziom jest niepotrzebny, jeśli jako człowiek potrzebujesz katechezy by dowiedzieć się co jest dobre a co złe, to znaczy, że nie posiadasz swojego rozumu .
      Może jesteś zwolennikiem teorii, że przed narodzinami Chrystusa królowało na świecie lewactwo .

    • Czechy sa bez kościoła i dobrze się maja. A no i są wolne ...

  • Dobry reżyser i dobra obsada to jeszcze wcale nie jest recepta na dobry film.Niestety wiekszośc filmów pana Smarzowskiego jestam zmuszona dzielić na części bo za jednym pociągnięciem nie jestem w stanie tak ponurych i okropnych rzeczy obejrzeć,Nie jestem bynajmniej fanatyczną katoliczką i wiem ze ksiądz to człowiek ze wszystkimi swoimi wadami i zaletami a sama instytucja kościoła tak jak każda instytucja jest nacechowana wadami i korupcją.Jednak to epatowanie przez reżysera turpizmem w prawie każdym jego obrazie zaczyna budzić mój sprzeciw,coraz bardziej wydaje mi się że to nie sztuka a efekciarstwo i chęć zwiększenia siły rażenia.Bardziej ceniłabym film nakręcony w sposób obiektywny przez katolika potrafiącego obiektywnie spojrzeć na zalety i wady swojego kościoła.Pan Smarzowski chciał sensacji i może liczył na tani poklask przekładajacy się na kasę co niewątpliwie mu się udało ale nie jest dla mnie wiarygodny jako zdeklarowany ateista.Podejrzewam tez ze ma jakis poważny problem emocjonalny bo trudno w którymkolwiek z jego filmów dopatrzeć się pozytywnych emocji.Czy my Polacy żeczywiście jesteśmy tylko rozpitym i pazernym nienawistnym narodem?

    • *rzeczywiście. Widziałaś już film?

      • No niestety nie byłam w Gdyni,więc Kleru nie widziałam.Oparłam się w swojej wypowiedzi na obejrzanych zwiastunach i wszystkich przeczytanych opiniach krytyków ,odnośnie Kleru oczywiście bo wszystkie pozostałe filmy tego reżysera widziałam.Dlatego odnoszę się do całej twórczości i jakoś w te pędy do kina na najnowszego Smarzowskiego nie pobiegnę.W domu mogę zrobić stop ,popatrzeć na ogród odwiedzić wirtualnie jakąś dobrą galerię obrazów(może impresjonizm),zrobić herbatę i wrócić ponownie do tej patologii ziejącej z ekranu i obejrzeć do końca by wyrobić sobie własną opinię.Filmy polskie oglądam do końca nawet jeśli się męczę,dla obcych kinematografii jestem mniej życzliwa,wyłączam.W recenzji jednego z krytyków uderzyło mnie że pisze on że zwiastun Kleru to zbitka jedynych pseudozabawnych scen tego filmu i aż się boję jakie są te mniej zabawne.Myślę że gdyby Vega nie nakręcił Botoksu to i ta tematyka pojawiłaby się w twórczości p.Smarzowskiego bo i tematyka nośna i można pokazać dowolną ilość obrzydliwości.

  • NATURALNIE! Wielkimi hitami są filmy obśmiewające Polaków, krytykujące ich, upodlające i jeszcze inne "jące". I czy to film o księżach, policjantach czy ten cały pie...lony wołyń to najważniejsze żeby Polaków postawić w jak najgorszym świetle.

  • "Malkontenci będą się nakręcać nieświadomie robiąc darmową reklamę temu filmowi" - ty pewnie robiłeś reklamę filmowi "Smoleńsk"? "Nakręcałeś się"?

    • No patrz, a na forum "Smoleńska" obrońców artyzmu teraz jak na lekarstwo. A na budzących emocje "Jacku Strongu", "Historii Roja" i "Wyklętym" to nawet pajęczyn już nie odgarniają.

    • Pisząc ten post 25 lipca przewidziałem, co tu się będzie działo. Oficjalnej premiery jeszcze nie było, ale sporo jedynek już się posypało :), a i pewne środowiska mają już twardo wyrobione zdanie mimo, że filmu nie widziały :)
      A co do "Smoleńska" to ten film widziałem całkiem niedawno i jestem pod dużym wrażeniem jak z takiej historii można było zrobić aż tak bezbarwnego i pozbawionego emocji gniota. Już pomijając aspekt ideologiczny to w tym filmie po prostu nic się nie dzieje. Aktorzy czytają z kartki, scenariusza brak, a realizacja gorsza niż jakieś "Trudne sprawy" czy temu typu podobne programiki.

  • Ten film rozpalał emocje już na długo zanim ktokolwiek go zobaczył. :) A ostatnio w Ostrołęce i w Grodzisku Mazowieckim zabroniono wyświetlania tego filmu w kinach (w Ostrołęce ten zakaz umotywowano tym, jakoby patronem miasta był Jan Paweł II - jakby ten film był o nim...). Decyzję w Ostrołęce podjął prezydent miasta Janusz Kotowski, członek PiS, z wykształcenia teolog, były katecheta. A w Grodzisku dyrektor CK Paweł Twardoch. I niezależnie od tego, Rydzyk i Sobecka też domagali się wycofania "Kleru" z kin. Widać, niektórzy chcą wprowadzać cenzurę i decydować za innych, co mogą oglądać, a czego nie.

    To tylko kolejny przykład świadczący o tym, jak bardzo chorą mentalność ma duża część Polaków.

    Nie wspominając już o tym, że "Dziennik Tele"..., znaczy się, "Wiadomości" w TVPiS informację o tym filmie zatytułowały "Rzekome elity atakują Kościół Katolicki", "odebrały" temu filmowi dwie z trzech nagród, jakie otrzymał w Gdyni, zostawiając mu tylko nagrodę publiczności, i ocenzurowały komentarz Smarzowskiego wypowiadającego się po festiwalu. A poza tym "odpowiednio" zrecenzowały ten film, robiąc aluzję do muzułmanów, Żydów, Niemiec, Stepana Bandery i Romana Polańskiego. ^^

    Cóż, wygląda na to, że "na złość władzy trzeba być antyklerykałem". :))

    Szkoda tylko, że w Polsce wszystko co możliwe jest upolitycznione, w tym religie i instytucje religijne. Mimo że przecież podobno religia zajmuje się sferą sacrum, Bogiem i teologią, a nie sprawami ludzkimi, polityką i kinematografią. A księża są przecież ludźmi. Tak jak ludźmi są ukazani w innych filmach Smarzowskiego policjanci ("Drogówka"), gangsterzy ("Wesele"), wieśniacy i ludzie z marginesu społecznego ("Dom zły"), alkoholicy ("Pod Mocnym Aniołem") i mieszkańcy Wołynia ("Wołyń").
    Smarzowski robi naturalistyczne filmy o ludziach - czy to policjanci, czy alkoholicy, czy księża. Pokazuje rzeczywistość bez upiększeń i ugrzecznienia.

    I szkoda, że polski ludowy katolicyzm polega mniej na myśleniu o zbawieniu, miłości Boga, miłości bliźniego i wybaczaniu, a bardziej na posłuszeństwie wobec księży, schlebianiu księżom, podlizywaniu się księżom, dawaniu na tacę, uczestnictwie w obrzędach, rytualizmie, demonstrowaniu swojej zażyłości z księżmi, chęci przyznawania Kościołowi i katolickim instytucjom jak największej ilości przywilejów, przywiązaniu do tradycji (w tym tradycji obrzędowych), bezmyślnym klepaniu modlitw, sprzeciwie wobec świeckości państwa, sprzeciwie wobec antyklerykalizmu, sprzeciwie wobec edukacji seksualnej, feminizmu, organizacji LGBT, i ogólnie na negacji, walce i tworzeniu warunków do powstawania sekciarstwa, fanatyzmu i syndromu oblężonej twierdzy.

    Bo jakoś nie wierzę w to, że pisowcy oburzający się na "Kler" i potępiający parady "sodomitów" myślą przede wszystkim o zbawieniu, Bogu, miłości Boga, miłości bliźniego i wybaczaniu. Nie dali oni żadnego powodu, by tak twierdzić.

    https://www.antyradio.pl/Film/News/Wiadomosci-TVP-Kler-dosta...
    https://www.rp.pl/Film/180929707-Kler-Smarzowskiego-zakazany...
    https://www.antyradio.pl/Film/News/Kler-nie-pojawi-sie-w-kol...

    Też obstawiam, że "Kler" to świetny film, jak to u Smarzowskiego, który zna się na rzeczy. A im bardziej fanatycy protestują, tym bardziej mam ochotę obejrzeć ten film i pozytywnie go ocenić. :)

    • No cóż, w jednym z tematów ktoś napisał "atakują Kościół, bo chcą nam odebrać wolność". W innym "Kościół jest atakowany jak w czasach stalinowskich, jeszcze tylko nie mordują". Pominąwszy idiotyzm tych stwierdzeń, jest to podgrzewanie atmosfery i pogłębianie podziałów. Obóz katolicko-narodowy domyka się i z jego strony nie wyjdzie żadne słowo w kierunku Kościoła, poza uwielbieniem. Mających rozterki wyduszą sami. Coś mam wrażenie, że Smarzowski niechcący pomógł w kampanii wyborczej "jedynej słusznej".

      • Nie jestem pewien, czy Smarzowski niechcący pomógł PiS-owi, skoro pisowcy próbują cenzurować "Kler". Nie można zrobić lepszej reklamy czemuś niż potępiając to i domagając się usunięcia tego. Elektorat postsolidarnościowy, który ucieszył się z likwidacji GUKPPiW, chyba raczej nie jest zadowolony z powodu tego, co postanowiono wobec tego filmu w Ostrołęce i Grodzisku Mazowieckim.

        A gdy ktoś pisze to, o czym wspomniałeś, to zawsze można zapytać go, co myśli o jakimś konkretnym dogmacie wiary katolickiej i konkretnym elemencie oficjalnej doktryny teologicznej Kościoła Katolickiego. Spytać go o konkretny cytat z "Katechizmu Kościoła Katolickiego" (którego pełna treść jest dostępna w internecie). Żeby w ten sposób obnażyć płytkość jego "wiary katolickiej" i to, że taki ktoś w istocie nie ma pojęcia, za czym się deklaratywnie opowiada. Żeby uzmysłowić mu, jak bardzo jego ludowy katolicyzm różni się od oficjalnego, watykańskiego katolicyzmu.

        • Przeciętny wierny i przeciętny wyborca "jedynej słusznej" nie potrzebuje własnych spostrzeżeń, bo podąża za uznawanym przez siebie autorytetem. Bardzo łatwo jest przedstawić mu Kościół jako ofiarę, tak jak ze stwierdzeniem że we Francji burzy się kościoły, aby w ich miejscu stawiać meczety. Z ciekawości sprawdziłem na "św. portalach" i nawet tam wprost tego nie piszą. Jednak na Filmwebie już kilkukrotnie takie newsy przeczytałem. A jest to kompilacja kilku artykułów, czy wypowiedzi hierarchów, za to chwytliwa i powtarzana. Taki człowiek nie musi mieć informacji źródłowej, a od tego tylko krok do pogromów innowierców, którzy porywają chrześcijańskie dzieci na ofiarę (sprawdzona informacja szwagier usłyszał w tramwaju, że jedna kobieta zna kogoś, kto rzekomo to widział itd.). Tak więc jak "szeregowy poseł" powie, że białe jest czarne to uwierzą. A swoją drogą pingwin Szeregowy też jest najniższy...

          • Takim wyborcom warto przypomnieć, że krzyżacy to katoliccy zakonnicy mający poparcie papiestwa, że 3 czerwca 1460 papież Pius II ekskomunikował króla Polski i innych przeciwników zakonu krzyżackiego, że nuncjusze apostolscy w Polsce Giovanni Francesco Commendone i Vincenzo Lauro byli działającymi na szkodę Polski szpiegami Habsburgów, że Konfederacja Targowicka to twór katolicko-konserwatywny, mający w swoim składzie pięciu biskupów (Sierakowskiego, Skarszewskiego, Kossakowskiego, Massalskiego i Okęckiego), że papież Pius VI pobłogosławił Konfederację Targowicką i później potępił powstanie kościuszkowskie i po trzecim rozbiorze, który aprobował, jak i poprzednie rozbiory, wysłał do biskupa Ignacego Krasickiego list, w którym nakazywał wpajać Polakom "obowiązek wierności, posłuszeństwa i miłości panom i królom", czyli władcom zaborczym.

            I spytać takiego wyborcę, co o tym wszystkim myśli.
            I przy okazji spytać go, co myśli o Tadeuszu Kościuszce - autorze m.in. słów "Księża będą zawsze wykorzystywać ciemnotę i przesądy ludu. Będą posługiwać się religią jak maską, pod którą kryje się obłuda i zbrodniczość ich poczynań" i "Widziano rządy despotyczne posługujące się tą zasłoną religii w przekonaniu, że była ona najmocniejszą podporą ich władzy; wówczas to wyposażono w sposób możliwie najbogatszy księży kosztem nędzy ludów. Przyznano im najbardziej oburzające przywileje łącznie z zasiadaniem przy tronie. Słowem, do tego stopnia rozmnożono łaski, dobra i bogactwa duchowieństwa, że połowa narodu z tego powodu cierpi i jęczy w nędzy, podczas gdy oni nic nie robiąc opływają we wszystko".

            Można chyba spokojnie założyć, że Tadeuszowi Kościuszce spodobałby się film "Kler". :) I że ten film nie spodobałby się Targowiczanom. :)

            W ogóle to patrząc na polską historię i na to wszystko, o czym wspomniałem (i nie tylko), najdziwniejsze jest, że mimo tego wszystkiego, Polacy nadal w większości są gorliwymi katolikami, deklarującymi, że religia jest ważna w ich życiu. To jest dopiero kuriozum. Gdyby Polacy myśleli racjonalnie, to byliby jak Czesi, którzy religię mają w głębokim poważaniu. Zresztą nieprzypadkowo dużą część scen "Kleru" nakręcono właśnie w Czechach.

            Przydałby się jakiś wysokobudżetowy polski film, reklamowany jak "Kler" lub bardziej, w którym byłby jasno pokazany konserwatyzm i klerykalizm Targowicy oraz antyklerykalizm i postępowe poglądy Kościuszki, a także patriotyzm, radykalizm, nacjonalizm i antyklerykalizm polskich jakobinów.

            Można tu jeszcze dodać, że o ile Kościół Katolicki zawsze wspierał ustrój feudalny i pańszczyznę, o tyle unitarianie zwani błędnie arianami lub braćmi polskimi byli przeciwni feudalizmowi i pańszczyźnie i zwalniali swoich chłopów z pańszczyzny, i że Kościuszko też znacząco zniósł ciężary feudalne. Szkoda tylko, że na krótko, bo zaledwie na rok. Rok po uniwersale połanieckim był trzeci rozbiór i pańszczyzna wróciła.

      • No i gdy jest już po wyborach samorządowych, to okazało się, że rządzący Ostrołęką od 2006 pisowski prezydent został pokonany przez niezależnego kandydata, będącego kiedyś działaczem SLD. Całkiem możliwe, że próba cenzury "Kleru" zaszkodziła temu pisowcowi. A nowy prezydent na pewno zezwoli na emisję "Kleru".
        Choć ostatnio w ślady pisowskiego prezydenta Ostrołęki poszły władze Strzegomia, które zdecydowały o wycofaniu "Kleru" z repertuaru kina.
        Ciekaw jestem, kiedy Ostrołęka, Strzegom, Ełk, Grodzisk Mazowiecki i podobne miasta będą miały kina sieciowe jak np. Helios, Cinema City czy Multikino, niezależne od władz miasta i od jakiegoś miejskiego centrum kultury. Każde szanujące się miasto ma multipleksy, a w każdym razie niezależne kina.

        A "Kler" stał się najchętniej oglądanym w kinie filmem w Polsce po 2000 roku, oraz trzecim najchętniej oglądanym filmem w kinie w Polsce po 1989 (po "Ogniem i mieczem" i "Panu Tadeuszu"). Widać emocje i kontrowersje raczej pomogły frekwencji w kinach niż zaszkodziły.
        Najlepsze, że najostrzej wypowiedzieli się o "Klerze" ludzie, którzy go nie widzieli. I to nawet w większości nie księża, tylko politycy i ludzie o bardzo wyraźnych sympatiach politycznych. Chyba wszystkich przebił Cejrowski, który porównał "Kler" do kiszki stolcowej. Przy okazji Cejrowski napomknął, że jego brat jest zakonnikiem, jego siostra jest zakonnicą, a wujek był księdzem biskupem. To w sumie wyjaśnia, skąd u niego te skrajnie klerykalne i wsteczne poglądy. On po prostu został wychowany w klerykalnej rodzinie, i postanowił nie zmieniać wpajanych mu od najmłodszych lat przekonań na temat KK.

        A co do treści samego filmu, to za minus uznaję chaotyczną narrację (film jest naprawdę pocięty, i przejścia między scenami i wątkami mogłyby być rzadsze i nie tak gwałtowne) a także scenę, w której mieszkańcy wsi próbują zlinczować księdza oskarżonego o pedofilię - bo w Polsce nie było takich przypadków. Wręcz przeciwnie - zawsze mieszkańcy wsi stawali murem za księdzem oskarżonym o pedofilię. Nie są znane przypadki, żeby ktoś wybijał kamieniem szyby w oknach mieszkania księdza oskarżonego o pedofilię, ani żeby dziecko z podstawówki pytało księdza wprost: "Czy ksiądz jest pedofilem?". Zresztą w Polsce broni się nie tylko księży, którzy się tego dopuszczają. Napisał o tym Krzysztof Skiba, odnosząc się do "Kleru" - to była bardzo trafna uwaga.
        Więc ten aspekt tego filmu to czysta fikcja i fantazja. Dlatego nie uznaję tego filmu za bardzo dobry.

        • "Gazeta.pl poprosiła pod koniec września firmę PRESS-SERVICE Monitoring Mediów o sprawdzenie, ile - hipotetycznie - kosztowałaby reklama "Kleru" gdyby za każdą wzmiankę w mediach trzeba byłoby zapłacić. Okazało się, że od 1 lipca do 26 września o "Klerze" powstało prawie 4,8 tys. publikacji w radiu, telewizji i internecie, za które trzeba byłoby zapłacić około 19,7 mln zł. Ta kwota to tzw. szacunkowy ekwiwalent reklamowy. 
          Suma mogłaby być jeszcze większa, gdyby uwzględniono wszystkie komentarze w mediach społecznościowych czy dyskusje na forach. Co dokładnie widać na danych, które Senti One zebrało dla Wirtualnych Mediów.
          Wynika z nich, że w znaczącej większości wzmianki o "Klerze" były negatywne - dokładnie 39 777 komunikatów było bardziej krytycznych niż przychylnych. Tych było najwięcej np. w momencie, kiedy Akcja Katolicka napisała o filmie Smarzowskiego i nazwała go "moralnym przestępstwem przeciwko prawdzie i miłości drugiego człowieka". Dla porównania, zaledwie 2542 wzmianek o "Klerze" było nacechowanych pozytywnie.
          Łatwo dojść do wniosku, że ci, którym najbardziej zależało na tym, by film zobaczyło jak najmniej osób, najbardziej przyczynili się do jego darmowej promocji."
          Za: http://kultura.gazeta.pl/kultura/7,114438,24130432,kler-to-j...

  • Zachęcam do obejrzenia nowego filmowego odcinka vloga "Kultura na 5" przygotowanego przez Audycje Kulturalne Narodowego Centrum Kultury: http://audycjekulturalne.pl/lukasz-adamski-5-najwazniejszych...
    W nim dziennikarz i krytyk filmowy, Łukasz Adamski prezentuje swój autorski wybór pięciu najważniejszych filmów konkursu głównego 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych FPFF w Gdyni! Wśród nich znalazł się również "Kler".

  • Czekam z niecierpliwością. Ciekawi mnie, czy będzie scena, w której bohaterowie obracają ministrantów, czy może Smarzowski aż tak bardzo nie pojechał po bandzie.

  • To się właśnie mogło spokojnie nie udać, gdyby reżyser przeszarżował. Tej pułapki uniknął, robiąc film mocny , ale bez epatowania brutalnością. Mocne i szczere.

  • A ja jednak uprzedzam, szału nie robi... Byłem wczoraj na premierze i kto ocenia kino, a nie tematykę filmu, ten jak sądzę będzie zawiedziony. Film niespójny, średnio zrealizowany, rzekł bym nawet że zmarnowany potencjał tematu Kościoła polskiego. Ot wyszedł Smażowskiemu misz-maż o trzech wielebnych, z których jeden jest alkoholikiem zamieszkującym z kochanką, drugi to ofiara pedofilii, a trzeci to szara eminencja ogromnych biznesów i pedofil, a nad wszystkim czuwa arcybiskup, będący alegorią dla Leszka Głódzia, czy może o. Rydzyka... Jak dla mnie film niestety nie ma przebicia opiniotwórczego, a raczej skupia się na pojedynczych czarnych owcach... Trudno jest się doszukiwać jakichś wielkich przesłań. Może gdyby Smażowski chciał rzeczywiście zdeptać polski Kościół, to zrobiłby to, bo jakby nie było, 'Kler' tej instytucji nie zmiażdżył, a tego przecież chyba oczekiwały wszelkiej maści trolle internetowe, pseudopatrioci i zdaje się, że i przeciwnicy partii rządzącej. Zatem Smażowski najwyraźniej nie miał wcale takiego zamiaru, albo mu nie wyszło (wątpliwe)... W przeciwieństwie do 'Wołynia', czyli poprzedniego realistycznego dzieła tego reżysera, 'Kler' ani nie udźwignął oczekiwań, ani nie jest udaną sztuką kinową, ani nie skłania do głębokich refleksji (co najwyżej powierzchownych).
    PS. Jeszcze tak szybko i w totalnej ciszy wychodzących ludzi z kina nie widziałem. Może to świadczy o tym, że nie zasłużył na chwilę zadumy...

  • To jest świetny film. Film, który w odważny sposób nazywa i pokazuje problemy tej mafijnej instytucji, jaką jest kościół. A jednocześnie jest to film wyważony. Moim marzeniem jest, żeby na wzór #meetoo, powstała akcja #meetoochurch

  • Świetna rola Braciaka ( i nie tylko ), dobrze obejrzeć ten film na chłodno bez światopoglądowych uprzedzeń.

  • A po Wołyniu szydzili z niego. Hahaha co za ludzie.

  • film jest słaby i i nudny jak flaki z olejem Po prostu dostał darmową reklamę i jest teraz bum otwarcia Jednak jak ludzie przekażą opinie po filmie to szybko spadnie oglądalność i pójdzie w zapomnienie NIe ma co doszukiwać się w nim czegoś więcej poza tanią sensacją opisaną w stylu gorszym niż filmy klasy C o kilku wykolejonych ludziach których historię zmyślił sobie reżyser ateista i zrobił filmowego gniota i nic więcej

    • TO samo odczucie strasznie nudny

    • Nie no, nie mów, że scena w ośrodku prowadzonym przez zakonnicę i ostatnia scena były nudne jak flaki z olejem i że nie były wstrząsające.
      Moim zdaniem główna wada tego filmu to pojawiająca się w wielu momentach chaotyczność i niespójność. Jednak cała reszta to zalety. Film mógłby być lepszy, jednak nie jest zły. Zebrał na ogół pozytywne recenzje, nawet jeśli nie entuzjastyczne.

      • Owszem wstrząsnęło mnie ale nie to co Pan sugeruje tylko zagranie w stylu esbeckim i pokazanie celowe żeby zhańbić i upodlić ... Albowiem historia księdza Solidarności/pedofila i scena z odprawianej przez niego Mszy za Ojczyznę ewidentnie wzorowana na obrazach z żoliborskiego kościoła i Mszy celebrowanych przez bł. ks. Popiełuszkę ... nie powstydziłby się takiej zagrywki Kiszczak i spółka Dlatego taki uśmiechnięty Urban po tym filmie Dla mnie było to świadome poniżenie wiernych i wszystkich księży tamtego okresu którzy przypłacili wtedy życiem więzieniem i cierpieniem

        • "Esbeckim"??? Skąd sugestie, że to nawiązanie do Popiełuszki? Ja w ogóle takiego nawiązania się nie dopatrzyłem - skąd wziąłeś takie skojarzenie? Gdzie to wyczytałeś? Bo chyba sam tego nie wymyśliłeś.

          Poza tym, kwestia księdza granego przez Braciaka nie jest do końca wyjaśniona. Nie wiadomo, kto w końcu skrzywdził tamtego chłopca. To pozostało niedopowiedziane.
          W ogóle to żaden z głównych bohaterów nie jest całkowicie zdeprawowany. Ten grany przez Więckiewicza po prostu ulega ludzkim słabościom, grany przez Jakubika padł w dzieciństwie ofiarą gwałtu, a grany przez Braciaka jest ambitny i marzy o błyskotliwej karierze.

          A już na pewno w żaden sposób ten film nie jest poniżeniem wiernych. Tak samo jak "Drogówka" nie jest poniżeniem policjantów ani ludzi ufającym policjantom. A "Wesele" nie jest poniżeniem ludności wiejskiej.

          • trzeba mieć klapki na oczach żeby nie dostrzec nawiązania do Mszy za Ojczyznę i do Popiełuszki A jeżeli nadal pan udaje że tam tego nie ma to radzę poczytać trochę historii najnowszej zwłaszcza sposobów działania jednostki specj grupy "D" Wydz IV jakby pan miał kłopot logicznego myślenia to przytoczę : Działalność tego organu skupiała się na dokonaniu wewnętrznej dezintegracji Kościoła katolickiego w Polsce. Temu celowi miało służyć pogłębianie różnic w obrębie hierarchii katolickiej, podważanie autorytetu księży w oczach wiernych, kompromitacja obyczajowa kleru itp. Jeżeli nadal Pan nie widzi nawiazań zwłaszcza ostatnią sceną i nie zauważa Pan pogardy wobec wiernych którzy wycierpieli w okresie kiedy rządził Jaruzelski Kiszczak i Urban to zalecam wizytę u okulisty

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: