Będzie się działo :)

Jak za komuny pokazy po sąsiadach

490
  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Serio???? W Elblągu od piątku 28.09 w Multikinie pokazy 5 razy dziennie. W jakimś mieście jest zakaz?

  • Coś ci się pomyliło... Za komuny to takie propagandowe gnioty były promowane. ;)

  • A co nie masz w domu telewizora że musisz łazić po sąsiadach ? :-)

  • W TVN film obejrzysz u siebie, nie u sasiąda.

  • Za komuny to akurat tego typu filmów nie brakowało. Takie filmy były zgodne z ich polityką.

  • Z pewnością komuniści, którzy za komuny walczyli z Kościołem, masowo pójdą na ten antykościelny paszkwil. Urban, rzecznik w czasach PRL nazywany Goebelsem stanu wojennego”, który wielokrotnie obrzucał błotem kapłanów, w tym ks. Jerzego Popiełuszkę, który według niego odprawiał „czarne msze” i św. Jana Pawła II, który dla niego uprawiał „obwoźne sado-maso”, był gościem „specjalnym” na premierze tej antykatolickiej propagandy. Pozował na ściance obok reżysera filmu - Wojciecha Smarzowskiego i aktorów, m.im. Janusza Gajosa, Roberta Więckiewicza, Arkadiusza Jakubika i Jacka Braciaka. Wojciech Smarzowski promował swój film przebrany za księdza. Najwyraźniej poszedł w ślady Jerzego Urbana, który w 2015 roku w programie Skandaliści Agnieszki Gozdyry w Polsacie pokazał się w przebraniu mającym imitować strój biskupa.

    • Zdajesz sobie sprawę, jak bardzo chore jest upolitycznianie wszystkiego?

      Skoro już jednak wspomniałeś o PRL-u, to wypadałoby, żebyś wspomniał, że w PRL Kościół Katolicki cieszył się wieloma przywilejami, o których w ZSRR, Czechosłowacji, NRD, Albanii czy na Węgrzech Rakoskiego mógłby tylko marzyć. W PRL zbudowano wiele kościołów. Księża mogli bez większych przeszkód wydawać książki. Wychodził legalny "Tygodnik Powszechny". Do 1961 w szkołach publicznych nauczano religii, później przeniesiono te lekcje do punktów katechetycznych. Po wyborze Wojtyły na papieża wydano serię znaczków z jego wizerunkiem i zaczęto budować mu pomniki.

      Poza tym, we wczesnym PRL istniał ruch "księży-patriotów" otwarcie popierających "władzę ludową".
      Więc ta kwestia wcale nie jest tak czarno-biała, jak by się mogło wydawać.

      Aha, insynuowanie Smarzowskiemu wzorowania się na Urbanie podpada pod łamanie przykazania "Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu".

      Przy okazji: kult księży zamiast kultu Boga jest absurdem, i przy okazji herezją.
      Ksiądz też jest człowiekiem i popełnia grzechy. Wielu księży ma kochanki (lub kochanków). Wśród księży też są alkoholicy (np. Sławoj Leszek Głódź) i ludzie cierpiący na różne choroby i zaburzenia psychiczne. I ksiądz, jak każdy człowiek, puszcza bąki i robi kupę. Tak samo zakonnica. Robienie z księży jakichś nadzwyczajnych ponadludzkich bytów, którymi zawsze i wszędzie opiekują się anioły/Bóg/Matka Boska/Duch Święty, i robienie jakiegoś tabu z ich fizjologii i człowieczeństwa, jest skrajną głupotą.

      A film Smarzowskiego jest filmem o Polsce. I przy okazji filmem o ludziach. Nie jest filmem o Bogu, Chrystusie, Maryi, Apostołach, cudach, dogmatach katolickich itd.
      Po prostu kler katolicki to element polskiego społeczeństwa i polskiego krajobrazu.

      • Przywileje? W PRL prostytutki, więźniowie i księża nie byli ubezpieczeni, byli wyjęci spod prawa, nie przysługiwało im ubezpieczenie.


        We wszystkich krajach, w których władzę opanowała partia komunistyczna, jak zawsze zbrodniczym terrorem, prowadzona była walka z religią i Kościołem katolickim. W Polsce rozpoczęła się ona w 1945 roku. Do 1953 r. usunięto 9 biskupów z ich diecezji, niektórych aresztowano. W tym okresie 37 księży diecezjalnych zostało zabitych, 900 przebywało w więzieniach. Zabitych zostało ponadto 57 osób z duchowieństwa zakonnego, 170 uwięziono i 300 wygnano. W latach 1945-1953 zostało aresztowanych i skazanych w PRL 293 księży

        Służba Bezpieczeństwa do końca lat 80. prowadziła bezwzględną walkę z Kościołem i społeczeństwem, będącym oparciem dla Kościoła. W latach 1981-1989 przez "nieznanych sprawców" zamordowane zostały 93 osoby należące do "Solidarności", w tym 4 księży. Należą oni do grupy ponad 40 jej kapelanów, którzy wnieśli nieoceniony wkład w rozkwit tego niezwykłego fenomenu społecznego i narodowego. Najbardziej znana jest męczeńska śmierć ks. Jerzego Popiełuszki, zamordowanego w listopadzie 1984 roku.
        Bezwzględna walka z "Solidarnością" toczyła się nadal. Pięć lat później w różnych stronach Polski podobną śmiercią zginęli kolejni księża: przyjaciel ks. Popiełuszki ks. prałat Stefan Niedzielak w Warszawie (20 stycznia 1989 r.); ks. Stanisław Suchowolec (30 stycznia 1989 r.) w parafii Dojlidy k. Białegostoku, przedtem kilkakrotnie pobity; oraz ks. Sylwester Zych, przyjaciel ks. Suchowolca, zamordowany w Krynicy Morskiej 11 lipca 1989 roku. Prowadzone śledztwa stwierdzały, że morderstwa były dziełem "nieznanych sprawców". Pomimo zasadniczych zmian politycznych w Polsce nie wykryto ich do dziś. Można to tłumaczyć jedynie tym, iż w strukturach państwowych nadal pozostaje wielu ludzi z dawnego systemu, którym zależy na niewykryciu sprawców.

        Fragment artykułu Walka z Kościołem katolickim w PRL (1945-1989)
        (1945-1989)

        • Ale autora i tego, skąd pochodzi tekst, już nie podasz, bo po co, nie? A sam tego (raczej) nie napisałeś, tylko wkleiłeś gotowiec.
          Nie wiesz, co to jest prawo cytatu?

          Od którego do którego roku w PRL obowiązywało prawo, że księżom nie przysługuje ubezpieczenie, i na mocy jakiego aktu prawnego tak było? Podaj jakieś konkrety.

          I w ogóle sam coś napisz, zamiast wklejać cudze teksty.
          A temu, co napisałem, nie zaprzeczysz. Obecności religii w PRL-owskich szkołach, budowie kościołów w PRL i podbudowywaniu kultu Jana Pawła II.
          BTW, Popiełuszko zginął w październiku, nie w listopadzie 1984.

          W czasach stalinowskich aresztowano wielu księży i niektórych z nich stracono, owszem. Jednak motywem tego działania była ich aktywność społeczna i publicystyczna, a nie sam fakt bycia duchownymi. Aresztowano księży redagujących pisma nieprzychylne władzom jak "Tygodnik Warszawski", księży będących kapelanami WiN i dawnymi kapelanami AK oraz tych, których uznano za zagrożenie. W porównaniu z innymi krajami bloku wschodniego te prześladowania były na dużo mniejszą skalę. Skala zabójstw księży też była mniejsza. I zabijano również tych księży, którzy byli związani z działalnością podziemną i niepodległościową, a nie za sam fakt bycia duchownym.

          • Proszę pana niech się pan lepiej zajmie swoimi wpisami a nie będzie pan mówił co kto ma pisać i jak odpowiadać. Jest pan dzieckiem?

            Autor tego artykułu to ks. prof. Roman Dzwonkowski SAC
            http://www.rodzinapolska.pl/dok.php?art=prawdahistor/archiwu...

          • Dobrze napisane. Wszystko w punkt.

            • A tymczasem słychać kolejny głos na temat "Kleru", tym razem ze strony jezuity, ks. Dariusza Kowalczyka, który napisał otwarcie polityczny tekst: "Mamy nowy etap. Do niedawna rodzime lewactwo ubolewało, że kościół katolicki ma twarz Rydzyka, a powinien mieć twarz Jana Pawła II. Ale teraz wraz z wejściem "Kleru" do kin lewactwo ogłosiło, że winnym pedofilii w kościele katolickim jest Jan Paweł II. Czyją w tej sytuacji twarz powinien mieć KK? Pieronka? Lemańskiego? Wiem! Michnika!".
              http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,23960238,duc...

              Tylko jakoś żaden z księży i "katolickich" publicystów nie chce podać fragmentu z Biblii mówiącego cokolwiek o "lewactwie" czy w ogóle o lewicowości.
              Jezus w ogóle nie wypowiadał się na ten temat. Podobnie zresztą jak nie mówił nic o homoseksualizmie. I praktycznie nie nawiązywał do polityki. Za to bardzo często nawiązywał do Boga.
              Polscy księża bardzo lubią nawiązywać do polityki i do konkretnych orientacji politycznych.

              Wcale bym się nie zdziwił, gdyby okazało się, że większość (i to znaczna) polskich księży katolickich głosuje na PiS w wyborach. I że przed powstaniem PiS-u ci sami księża głosowali na ZChN, czyli inną partię narodowo-konserwatywną. I że polski kler jest najbardziej konserwatywny i nacjonalistyczny w Europie, a może i nie tylko w Europie, ale także obu Amerykach. W Ameryce Łacińskiej całkiem sporą popularność zdobyła teologia wyzwolenia, która w Polsce jest od początku nieobecna.

              W ogóle to jak pomyślę, że prawo głosu mają w naszym kraju ludzie tacy jak ks. Dariusz Kowalczyk, wspomniany przez trolla "Księcia Kaspiana" ks. Roman Dzwonkowski, czy ks. Dariusz Oko, czy ks. Tadeusz Rydzyk, ks. Czesław Bartnik, ks. Tadeusz Guz, ks. Jan Król, bp Antoni Dydycz, bp Wacław Depo, bp Adam Lepa, abp Józef Michalik, abp Sławoj Leszek Głódź, abp Marek Jędraszewski, ks. Aleksander Posacki, ks. Waldemar Kulbat, ks. Andrzej Zwoliński, ks. Zdzisław Klafka, ks. Marek Gancarczyk, ks. Adam Pawlaszczyk, ks. Krzysztof Bieliński, ks. Marek Bałwas, ks. Piotr Glas, ks. Piotr Natanek, Jacek Międlar, Henryk Pająk, Jerzy Robert Nowak, Wanda Półtawska, Marek Czachorowski, Piotr Jaroszyński, Maciej Giertych, Jacek Bartyzel, Włodzimierz Bojarski, Mirosław Salwowski, Stanisław Krajski, Henryk Kiereś, Hanna Karp, Michał Rachoń, Tomasz Sakiewicz, Piotr Bachurski, Dorota Kania, Maciej Marosz, Jerzy Targalski i bracia Karnowscy oraz ludzie, którzy uważają ich za autorytety, już nie wspominając o samych członkach PiS-u, to w sumie przestaje dziwić, że polska scena polityczna wygląda właśnie tak, a nie inaczej.
              Można wymieniać w nieskończoność aktywnych w życiu publicznym księży będących tępymi, ograniczonymi fanatykami. No ale w sumie czego się spodziewać o ludziach o pańszczyźnianej i niewolniczej mentalności...

              Ogólnie PiS i zbliżony do niego światopoglądowo kler uosabia i podsyca wszystkie polskie wady narodowe i robi umizgi do tych Polaków, którzy je mają. Wady takie jak skłonność do myślenia magicznego, płytka i pusta duma narodowa, kompleks niższości wobec Zachodu (odreagowywany potrzebą wykazania, że w czymś jesteśmy lepsi od Zachodu), lęk przed Zachodem, ksenofobia, homofobia, nieufność, kult nieudacznictwa, klęsk i porażek, uwielbienie dla idiotycznych fraz o "moralnym zwycięstwie", sprzeciw wobec "dzikiego kapitalizmu" i ulubienie dla "bezpieczeństwa socjalnego", sprzeciw wobec "liberalizmu", używanie słowa "liberalizm" w charakterze obelgi i stygmatyzacji, chęć stawiania się całemu światu dla samego stawiania się (jak choćby wybory na przewodniczącego Rady Europejskiej z wynikiem 27:1, po których Szeata Bydło została powitana przez resztę pisowców kwiatami i uroczyście, czy konflikt z KE) jak u Kmicica, który się wszystkim stawiał, uwielbienie dla symboli i pustych gestów, uwielbienie dla "dawania świadectwa" jak u Wołodyjowskiego, strach przed "wywrotowymi ideologiami" takimi jak gender i ruchy na rzecz praw osób LGBT, poczucie zagrożenia ze strony różnych "obcych", strach przed utratą niepodległości i suwerenności, patologiczne pojmowanie patriotyzmu, mniemanie, że zdradzieckie łże-elity, które się wynaradawiają i patrzą na zgniły Zachód, pogardzają prawdziwą solą ziemi, czyli katolickim ludem polskim.
              Te wszystkie wady i wyznawane przez konserwatywny elektorat brednie pisowcy i popierający ich księża podtrzymują, bo jest to dla nich użyteczne. I to jest szczególnie haniebne, bo im dłużej to będzie podtrzymywane, tym dłużej utrzyma się stan rzeczy, w którym Polacy nie wydorośleją i nie przejrzą na oczy.

              • Czy komunizm można pogodzić z chrześcijaństwem?

                W powszechnej świadomości pokutuje absurdalne przekonanie, jakoby komunizm był dobry w teorii, lecz zawodny w praktyce. Często mówi się o jego zgodności z chrześcijaństwem. Tymczasem papieże całkowicie odrzucili marksizm. Nie tylko z powodu jego ateizmu, lecz także z powodu negacji własności, władzy, hierarchii społecznej i rodziny. Niestety, komunizm, wraz ze swymi mutacjami wciąż stanowi zagrożenie. Warto zatem przypomnieć sobie nauczanie Kościoła na jego temat.

                Pius IX potępił „szkaradną i najbardziej prawu nawet naturalnemu przeciwną doktrynę tzw. komunizmu, która raz dopuszczona, do gruntu wywróci prawa, stosunki i własność każdego, a wręcz także samą społeczność ludzką” (Pius IX Qui Pluribus, n. 16).

                Leon XIII: komuniści bezczeszczą ludzkie i Boże prawo
                Równie surowo pisał Leon XIII: „[…] mówimy o tej sekcie ludzi, którzy są określani różnymi i prawie barbarzyńskimi nazwami – socjaliści, komuniści, a nawet nihiliści, a którzy rozproszeni po całym świecie i związani między sobą najściślej nieprawym przymierzem już nie kryją się pod osłoną ciemności tajemnych zebrań, lecz otwarcie i pewni siebie wychodzą na światło dzienne z zamiarem przyjętym już wcześniej, rozbicia fundamentów społeczeństwa cywilizowanego.

                Są to właśnie ci, którzy, jak o tym świadczą boskie słowa kalają ciało, gardzą zwierzchnością, znieważają majestat. Nie pozostawiają nienaruszonym czy nietkniętym niczego, co zostano mądrze postanowione boskimi i ludzkimi prawami dla bezpieczeństwa i przyzwoitości życia. Wyższym władzom, którym, jak przypomina Apostoł, godne jest, by każda dusza była podległa, a którym przez Boga została udzielona władza rozkazywania – odmawiają posłuszeństwa i głoszą pełną równość wszystkich ludzi w prawach i obowiązkach. Hańbią naturalny związek mężczyzny i kobiety stanowiący świętą rzecz nawet dla pogan i barbarzyńców, zaś ich związek, na którym opiera się przede wszystkim społeczność domowa, osłabiają a nawet pozostawiają dla żądzy. […] Z tego powodu godny czci majestat królów i najwyższa władza spotyka się z taką zawiścią plebsu, że niegodziwi zdrajcy nieznający żadnych hamulców, nierzadko w krótkim czasie rzuciliby się bezbożnie w zbrojnym zamachu na pierwszych w królestwach”. (Leon XIII Quod apostolici muneris n.1-2 / nonpossumus.pl)

                Wspólny cel komunistów i masonów
                „Szkodliwe błędy, o których mówimy, zagrażają państwom ogromnymi niebezpieczeństwami. Jeśli się bowiem usunie bojaźń Bożą i poszanowanie dla praw nadanych przez Boga, jeśli upadnie autorytet władz, jeśli się da wolną drogę i zachęci do szaleństwa rewolucji, jeśli się wyzwoli namiętności tłumu bez żadnego hamulca prócz kary, siłą rzeczy dojdzie się do zupełnego przewrotu i do obalenia wszystkich instytucji. A taki przewrót i takie zrujnowanie wszystkiego jest bezspornym, wyraźnym celem, do którego zmierzają organizacje komunistyczne i socjalistyczne, sekta zaś wolnomularska niech się nie wypiera wspólnictwa z nimi, skoro silnie popiera ich plany i na płaszczyźnie zasad jest całkowicie z nimi zgodna”. (Leon XIII, Humanum Genus / nonpossumus.pl)

                Pius XI o sprzeczności komunizmu i religii
                „[…] socjalizm rozważany czy to jako system naukowy, czy to jako zjawisko historyczne, czy też ruch, nawet jeżeliby w wyżej wymienionych sprawach poddał się prawdzie i sprawiedliwości, pozostaje w niezgodzie z dogmatami Kościoła katolickiego, dopóki prawdziwym jest socjalizmem, ponieważ poglądy jego na społeczeństwo odbiegają całkowicie od prawdy chrześcijańskiej” (Pius XI, Quadragesimo anno, n. 119).

                „Najgroźniejsze jednak niebezpieczeństwo niechybnie na tym polega, że burzyciele każdego porządku, czy się nazywają komunistami, czy też inaczej się mienią, dokładają, potęgując wśród takiego zamieszania pojęć moralnych ciężki kryzys gospodarczy, z niesłychaną śmiałością sił wszystkich, aby najpierw, głosząc bezwzględną swobodę, znieść prawa ludzkie i Boskie, a następnie nieubłaganą wytoczyć wojnę wszelakiej religii i nawet samemu Bogu. Postanowili więc doszczętnie wymazać ze świadomości ludzkiej, i to od najwcześniejszej młodości, wszelką myśl i wszelkie uczucie religijne. Dobrze bowiem wiedzą, że już na wszystko będą się mogli odważyć, jeśli się Boże przykazanie i Bożą naukę usunie z duszy ludzkiej. I tak stajemy się świadkami zdarzenia, którego dotąd w dziejach ludzkości jeszcze nie było, że bezbożnicy, porwani, szałem szatańskim, podnoszą haniebne swe sztandary przeciw Bogu i religii na całym świecie”. (Pius XI, Caritate Christi compulsi, n. 4 / nonpossumus.pl)

                Pius XI: komuniści negują własność prywatną
                „[…] komunizm pozbawia człowieka wolności, a więc duchowej podstawy wszelkich norm życiowych. Odbiera osobie ludzkiej całą jej godność i wszelkie moralne oparcie, z którego pomocą mogłaby się przeciwstawić naporowi ślepych namiętności. Ponieważ w obliczu społeczności człowiek, według zapatrywań komunizmu, jest tylko kółkiem wtłoczonym w tryby maszyny, dlatego nie przyznaje mu się żadnych praw naturalnych. W stosunkach międzyludzkich natomiast komunizm głosi zasadę absolutnej równości, odrzucając wszelką hierarchię i wszelki autorytet ustanowiony przez Boga, także autorytet rodziców. Ich zdaniem bowiem, jeżeli istnieje jeszcze jakiś autorytet lub władza, to wypływa ona ze społeczności jako pierwszego i jedynego źródła. Jednostka zaś nie ma żadnego prawa posiadania bogactw lub środków produkcji, ponieważ są one źródłem dalszych dóbr, a to z konieczności prowadzi do władzy jednego człowieka nad drugim. Oto dlaczego komunizm twierdzi, że wszelkie prawo prywatnej własności winno być radykalnie zniszczone jako główna przyczyna niewoli gospodarczej”. (Pius XI, Divini Redemptoris, n. 10).





                Read more: http://www.pch24.pl/czy-komunizm-mozna-pogodzic-z-chrzescija...

                • Przestań wklejać gotowce, w dodatku z tak durnej strony jak pch24. Nie odnosiłem się do godzenia komunizmu z chrześcijaństwem, tylko do poglądów postępowych z chrześcijaństwem. Nie każda lewica to komunizm, nawet jeśli o tym nie wiesz.

                • To nie jest forum komunistycznego Związku Literatów Polskich a pan nie jest tutaj cenzorem. Pozwoli pan że będę wstawiać to co uważam za słuszne. Ja mogę się z panem nie zgadzać ale nie mówię co pan ma pisać. Pch24 to przynajmniej polski portal w odróżnieniu od niemieckiego newsweeka i jemu podobnych. W artykule nie jest mowa tylko o komunizmie.

                • Po pierwsze, jeśli wstawiasz cudzy tekst, to powinieneś za każdym razem zaznaczać, że jest on cudzy. A nie przedstawiać go jako własny.
                  Bez portalu pch24 jesteś nikim. Bo publicyści tego portalu nie napisali ci, co masz sądzić o zakonie krzyżackim, nuncjuszach apostolskich w Polsce - szpiegach Habsburgów, o Kościuszce i o roli biskupów w Konfederacji Targowickiej.

                  Po drugie, narodowość nie ma znaczenia. Niemiecki nie znaczy gorszy, a polski nie znaczy lepszy. Istnieją mądrzy Niemcy i głupi Polacy (oczywiście odwrotnie też się zdarza, nie ma reguły).

                • Głupi Niemcy, mądrzy Polacy "Też się zdarza"? Niskie masz mniemanie o Polakach. Narodowość nie ma znaczenia? Szkoda że podobnie jak ty nie myślą Niemcy. W Polsce 90% prasy jest w rękach niemieckich i forsuje niemiecki punkt widzenia i interes. Jaki procent prasy w Niemczech o zasięgu krajowym skierowanych do niemieckiego odbiorcy jest w polskich rękach i realizuje polski interes. Zapewne 0%.

                  Na końcu postu podałem tytuł artykułu nie przedstawiałem tekstu jako własny więc nie mów nieprawdy. Na kilka postów tutaj tylko raz wstawiłem tekst z pch24, co więcej są to same cytaty wypowiedzi papieży na temat komunizmu. To cię zabolało że podaję oryginalne historyczne cytaty w przeciwieństwie do twoich wynurzeń. Czy z ciebie taki autorytet że możesz podważać wszystko i wszystkich? Troszkę pokory. Możemy się nie zgadzać ale kultura wymaga byśmy się szanowali.

          • Ubezpieczenie społeczne w czasach PRL-u nie przysługiwało również artystom, wykonującym wolne zawody (np. adwokatom) i prywaciarzom, o ile nie należeli do cechu lub Zrzeszenia Prywatnego Handlu i Usług. Stąd porównania Prince Caspian'a są mało trafne. Z drugiej strony w pewnym stopniu zabezpieczeniem miał być Fundusz Kościelny:

            "W myśl pierwszego statutu Funduszu (z 1951 r.) jego działalność powinna obejmować:[17]
            Konserwację i odbudowę miejsc poświęconych kultowi religijnemu;
            Udzielanie duchownym pomocy materialnej oraz lekarskiej;
            W uzasadnionych wypadkach obejmowanie duchownych ubezpieczeniem chorobowym;
            Dotowanie związków wyznaniowych;
            Specjalne zaopatrzenie emerytalne duchownych "społecznie zasłużonych".
            za Wikipedią

  • W Elblągu 11 razy dziennie. Rekord wszech czasów. Mam nieodparte wrażenie, że ktoś w Ostrołęce i Grodzisku wziął ciężką kasę za reklamę.

  • Zapraszamy do oglądania online za darmo
    https://www.facebook.com/groups/894923897508794/
    Jesień, a z nią długie wieczory. Często zastanawiasz się, co tutaj obejrzeć?

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: