Po zwiastunie patrząc spodziewać się można wyjątkowego syfilisu na miarę "Łowcy.Ostatniego Starcia", jedynym plusem będzie scenariusz na podstawie Niziurskiego, który to materiał ciężko naprawdę zepsuć. Karolak i Ciasny Wiesiek gwarancją niskiego poziomu.
Film w takim razie bardzo mile zaskakuje. To jeden z tych gdzie zwiastun nawet w 5% nie oddaje filmu, jego klimatu, humoru, niczego. Wiec szczerze polecam! Zaskok duzy!
Tak, tak 10/10 arcydzieło polskiej kinematografii rzecz jasna. Zaskoczenie to będzie jak ten film będzie miał średnią powyżej 5.0, średnią ocen otrzymanych od normalnych widzów oczywiście nie z kont założonych przez dystrybutora/producenta. Za dzieciaka byłem wielbicielem książek Niziurskiego, ale za Chiny Ludowe nie namówicie mnie na wydanie choćby pięćdziesięciu groszy na gniot w którym dra. Kadrylla gra Karolak a Dionizego Kiwajłło, Kalus o aparycji pijaka z bramy. O takim szczególe jak przeniesienie akcji w czasy współczesne "bo taniej" nie powinienem już wspominać.
Latwo jest krytykowac cos czego sie nie widzialo... Tak. Uwazam, ze to arcydzielo, chociazby dlatego, ze jest to kino familijne i nie sa to durne kreskowki, z ktorych rodzice zazenowani musza wyciagac swoje dzieci. Uwazam, ze to arcydzielo, bo widzialam i zwiastun i film i moge taka opinie napisac, ze zwiastun to owszem - gniot, a film w porownaniu do niego to niebo a ziemia. I dawno nie widzialam, zeby ludzie w kinie sie tak smiali. I to nie wazne czy dorosly czy dziecko. Nie jestem ani dystrybutorem ani producentem, zeby nie bylo.
Oczywiście, że nie jesteś tylko pracujesz dla jednego lub drugiego. Kręcicie gówniane filmy na odwal się, po kosztach, z fatalnymi pseudoaktorami, głupkowatymi scenariuszami i tzw. "reżyserami" specjalizującymi się w tasiemcach czym dodatkowo zarzynacie i tak będącą w zapaści polską kinematografię. Ten zwiastun nie oddaje w 5% tylko w 100% całą miernotę tego badziewia. A Ty pojawiłeś/aś się tylko po to, żeby naciągnąć naiwnych na wydanie 20 złotych na obejrzenie tego gniota w kinie. Można to nazwać chyba pewną formą rajfurstwa.
Jestes chyba bardzo smutnym, sfrustrowanym czlowiekiem. Zycze Ci w zyciu naprawde wiele szczescia, milosci i przyjazni. Nie bede odpowiadala na Twojego posta - bo to bez sensu - i tak wiesz wszystko i lepiej ode mnie i o mnie niz ja sama, znasz fakty z mojego zycia o ktorych ja nie mam pojecia wiec co zmienilaby moja odpowiedz?
Milego dnia w takim razie Ci zycze.
gdybyś zobaczył ten film to nawet gdyby Ci się nie spodobał to byś go tak nie jechał.. Wiadomo, że żadnym filmem nie oddasz tego co książką, a im lepsza książka tym większy dystans do filmu, nawet świetnie zrobionego. Pisarz książką czyni z nas reżyserów, więc oczywistym jest, że każdy uzna swoją wizję za najlepszą, ja też :)
Nie kojarzę lepszej polskiej produkcji tego typu, to jest bardzo dobry poziom i chciałbym żeby polskie kino szło w tym kierunku. Najbardziej podoba mi się to, że (w przeciwieństwie do podobnych filmów zagranicznych) ten film przekazuje też wartości, a z tego względu to nawet lepiej, że jest przeniesiony w nasze czasy, bo łatwiej się widzowi zidentyfikować z bohaterami, a w związku z tym i wchłonąć te wartości rodzinne. Jak Kapustce bliżej do Lewego czy Milika niż Bońka czy Laty, choć to przecież legendy :) no a powiedz jakiemuś gimnazjaliście żeby przeczytał tę książkę - to Cię wyśmieje, a przecież sam wiesz, że warto :)
Zupełna zmiana fabuły, ale zachowanie tytułu i udawanie (szczególnie przed premierą) że to ekranizacja, gdy w rzeczywistości nawet określenie "na motywach" byłoby mocno naciągane.
Coś takiego powinno byś ścigane z urzędu :D