np. w filmie Troja (moim skromnym zdaniem) zagrał super, a tutaj... Sztywny, jak koci ogon :/ Rozumiem to, że grał zupełnie inną postać, itd. ale jakoś to płasko wyszło... :/ Szkoda.
Eric Bana miał pełne pole do popisu. Otrzymal możliwość zagrania jednej z najbardziej ciekawych osobowości w dziejach historii , która wyróżniała sie wieloma bardzo róznymi od siebie cechami - Henryka VIII.
Wydaje mi się ,że nawet przy słabym sceanriuszu ( w wypadku tego filmu kilka razy zawiódł ) dobry aktor chociaż troche będzie ratował jego sytuacja , Bana rozłożył się kompletnie. Zagrał słabo , nawet bardzo i dziwie sie ze ominęly go Złote Maliny.