Nowo mianowana agentka FBI zostaje przydzielona do sprawy seryjnego mordercy o pseudonimie "Długonogi"
Dziewczyna jest medium; widzi, słyszy i czuje rzeczy, których inni nie dostrzegają. Wkrótce tropy doprowadzą do rodzinnego domu agentki i powiążą ją z mordercą.
KOD ZŁA to świetna mieszanka kryminału, thrillera i horroru.
Pierwsza połowa filmu jest niesamowicie mroczna, klimatyczna i senna. Atmosfera ciągłego niepokoju jest głównym atutem filmu.
Niestety od drugiej połowy robi się mniej strasznie, a bardziej groteskowo.
"Długonogi" im więcej go widzimy na ekranie, tym mniej strachu wzbudza. Postać jest czasami zbyt sztuczna i przerysowana by wzbudzać takie uczucia jakie wzbudza Hannibal Lecter.
Agentka Lee Harker jest bardzo przekonująca ze swoją smutną twarzą na granicy płaczu i autystycznym zachowaniem. Chcąca rozwiązać sprawę, a jednocześnie bojąca się poznać prawdę.
Jednak jej postać nie jest zbyt rozbudowana, niewiele się o niej dowiadujemy.
Doskonale budowane napięcie i klimat zostają zniszczone słabym zakończeniem. Zamiast dobić gwóźdź mroku, twórcy idą w groteskę, sztampę i bajeczkę.
Mimo to oczywiście warto obejrzeć Kod Zła, nie patrząc na hasła reklamowe, bo można się zawieść.