Koty

Cats

2019 1 godz. 46 min.
4,6 3 308
ocen
4,6 10 1 3308
4 389
chce zobaczyć
3,1 17
ocen krytyków
{"rate":3.05882,"count":17}
powrót do forum filmu Koty
  • liwiapawlowska ocenił(a) ten film na: 9

    Koty. Obejrzałam Koty z ogromną przyjemnością i w przeciwieństwie do znawców musicalu, którzy z taką gorliwością wypowiadają się o beznadziejności tej produkcji, jestem nimi totalnie oczarowana. Pisząc te słowa czuję się podobnie jak podczas egzaminów do AT, kiedy broniłam swojej recenzji Kotów i musicalu w szerszym znaczeniu. A co najciekawsze ślepą milosniczka musicalu wcale nie jestem i mając do wyboru musical czy operę, wybieram operę, tak więc jako krytyk zapewniam, że pozostane dość obiektywna, pomimo zaśpiewanych z ogromną radością kilkuset spektakli Kotów. Do meritum. Wyśmiewane są kocie futerka, ogonki, wąsy w ekranizacji - przypominam - musicalu Koty. Szczerze mówiąc nie wiem czego oczekiwano? Że te koty przekornie będą szczekać? Ze będą przebrane za inne zwierzęta? Mowa jest o tym, że opowieść jest strasznie infantylna, groteskowa i generalnie szkoda, że nie można tego „odzobaczyć”, że brakuje jej linearnej akcji, zaskakujących wątków. Ameryka odkryła Amerykę i fakt, że musical Koty traktuje o życiu kotów, które jest z założenia dość leniwe i ospałe. Trudno w tej opowieści, bądź co bądź fantasy, doszukiwać się jakiejś logiki, bo przecież nie o logike tu chodzi. Chodzi o podpatrywanie przygód i charakterów kotów będących w jakiejś mierze odzwierciedleniem ludzkich mocnych i słabych stron, T.S. Eliot przygląda się ludzkim przywarom nie wprost, poucza nas kocim językiem. Bo od kotów możemy się przecież sporo nauczyć. W święta przeczytałam humorystyczny poradnik „Życie według kota”, który traktuje o tym, że przyglądając się kocim zachowaniom możemy zrozumieć istotę spokoju, opanowania, a może nawet i drogę do szczęścia? Tak czy inaczej głaskanie kota nie powinno nam zaszkodzić w tych dążeniach. Jaki jest film Koty? Dziki, dziwny, „pojechany”, surrealistyczny, odklejony od naszej ludzkiej rzeczywistosci, zabawny, czasem ospały i flegmatyczny, a innym razem zwinny i dynamiczny. Jak ktos nie pojmuje czemu ludzie z kocimi ogonkami spiewaja o kocim balu i dziewiątym zyciu, to nie pojmie tez przygód Dorotki, która budzi się w pełnym dziwnych stworków Baśniogrodzie. Nie bronię na siłę musicalu, on po prostu taki jest, przenosi nas bardzo często w inny, nieznany nam świat i to jest w tym gatunku piękne! Broni się samo. Taka jest też stylistyka i konwencja Kotów. Sztuczność czy śmieszność jest zamierzona i uzasadniona. Ale akceptuję, że ludzie czują się bezpiecznie tu i teraz, najchętniej w rytm przebojów ABBY na jakiejś greckiej wyspie, też fajnie, ale ja jednak wybieram koci świat. Świetne chorografie, perfekcyjne partie chóralne, charakterystyczne, ale odswieżone aranżacje, zabawne teksty, a na deser wzruszające Memory w wykonaniu Jennifer Hudson czy zmysłowe Maciavity w wykonaniu Taylor Swift. Podoba mi się zmiana charakterów niektórych postaci, nowe spojrzenie na kilka wątków, ba, nawet paskudne karaluchy i myszy mnie śmieszą. Że nie ma porywającej historii? Nie ma! Tak jak w scenicznej wersji, bo Koty powstaly na podstwie wierszy T. S. Elliota, wierszy, nie powieści, są to więc luźne opowieści o różnych kotach i kocich charakterach, dorobienie do tego trzymającej w napięciu fabuły mogłoby się dopiero okazać katastrofą. Z pewnością taki zabieg zniszczyłby ten specyficzny koci świat. Więcej dystansu, śmiejmy się z samych siebie, to i koty będą nas bawić. Choć w sumie bardzo dobrze, że dla niektórych ten film jest miałki, niepokojące by było gdyby koty miałczeć nagle przestały.

    „Świat chce być z kotem za pan brat
    Rzecz w tym, czy świat jest tego wart” T.S. Eliot, tł. D. Wyszogrodzki

    #cats #musical #cinema #cats

  • kasiaaaa ocenił(a) ten film na: 8

    liwiapawlowska Podpisuję się pod tym w 100%. Mnie też oczarował ten film. Nie wiem co ludzi tak szokuje, bo w teatrze to wygląda tak samo. Ludzie przebrani za koty tańczą i śpiewają przez dwie godziny. Ludzie krytykują animację, a co by było gdyby wybrano w zamian charakteryzację? Wtedy by były krzyki, że to sztucznie wygląda i że lepsza jest animacja. W ogóle czego innego się spodziewać? Filmu obyczajowego?

    Podobnie było z Nędznikami, ludzie narzekali, że w filmie śpiewają. Tak jakby nigdy nie słyszeli musicalu ani opery.

    Koty wyszły magicznie, super, że twórcy zachowali klimat, nie rezygnując z niczego. Mogli na przykład obawiać się długiej sceny z balu, gdzie jest tylko taniec albo pominąć recytacje wierszy, bo zbyt psychodeliczna. To jest świetne, że to się pojawiło.

  • kasiaaaa twórcy zachowali klimat?