Kowboje i obcy

Cowboys & Aliens
2011
5,6 61 tys. ocen
5,6 10 1 61070
5,1 25 krytyków
Kowboje i obcy
powrót do forum filmu Kowboje i obcy

Straszny gniot

ocenił(a) film na 4

I pomyśleć, że za 163 miliony dolarów można zrobić nawet 10-20 przyzwoitych filmów, a robią takiego gniota.

Podliczmy:
- Cube 0,5 mln
- Mad Max 2 mln (przed zmianą inflacji 0,4 mln)
- Donnie Darko 4,5 mln
- Moon 5 mln
- Terminator 6,5 mln
- Butterfly Effect 13 mln
- Predator 15 mln
- eXistenZ - 15 mln
- Mist (2007) 18 mln
- Equilibrium 20 mln
- Cloverfield 25 mln
- Dark City 27 mln

Łącznie: ok 152 miliony za 12 niezłych (a nawet i genialnych) filmów. Do tego zostaje 10 baniek dla biednych.

Kiedy w końcu się skończy to idiotyczne wydawanie setek milionów na kiczowe filmy na podstawie komiksów? Są robione przez baranów i dla baranów. Efekt marny, a mogłoby powstać w to miejsce co najmniej kilka innych tytułów.

Chcą zrobić gówno, to nie za takie pieniądze. Wystarczy spojrzeć na Skyline, który jest na podobnym poziomie co Kowboje i obcy, ale kosztował 10-20 milionów, a nie 160.

ocenił(a) film na 4
jkmusic

To co piszesz miało by sens gdyby nie litera "i" w nawiasie "(a nawet i genialnych)". W tym wypadku jednak to co piszesz jest bez sensu.

Uziel

Co niby to "i" zmienia?
Nic.
Ty za to na siłe próbujesz zrobić ze mnie publicznie "i"diotę.
Ale Ci to nie wychodzi.
Twoje agrumenty słabną z posta na post.
Żyj sobie zatem w swoim plastikowym świecie w przekonaniu że jesteś ten jeden i niepowtarzalny.

ocenił(a) film na 4
jkmusic

To Ty jesteś zwolennikiem plastiku o nazwie "Kowboje i Obcy". Sorry, ale nie wchodzę w ten świat.

Uziel

Są dwie możliwości, albo naprawdę jesteś głupi, albo tylko takiego udajesz.
W dodatku nieudolnie próbujesz cytować moje wypowiedzi, przerabiając je "pod siebie".
Nie będe zatem tłumaczył każdego mojego zdania i szegółowo omawiał jego znaczenia.
Rozmowa z Tobą jest stratą czasu.
Przedewszystkim mojego.
Sorry, ale więcej już nie będę wchodził w Twój świat.
Wszystko co było tego warte zostało już powiedziane.
Żegnam.

ocenił(a) film na 4
jkmusic

Adieu. Abderyto.

ocenił(a) film na 7
Uziel

Powiem krótko:Sa filmy rozrywkowe i "ambitne"tylko,że te pierwsze wymagają przy produkcji więcej kasy ostatnimi czasy(wymagania są po prostu większe).
"Skyline, który jest na podobnym poziomie co Kowboje i obcy",proszę nie porównuj żenady roku z Kowbojami,gdzie była dobra muzyka,przyzwoita gra aktorów(w szczególności Craiga)i całkiem dobra fabuła.
Tak więc nie wiem po co tyle szumu robisz?
NIe mówiąc już,że piszesz straszny gniot a oceniasz na 5.

ocenił(a) film na 4
aronn

Kowboje i Obcy z kolei będą żenadą tego roku. To jest ten sam poziom co Skyline z zadatkami na dobre kino i niewykorzystanym potencjałem. Z tą różnicą, że Skyline był od 16 do 8 razy tańszy. Ocena Kowboi jeszcze spadnie.

Dałem 5, bo wbrew pozorom wdzięcznie oceniam kino, niewdzięcznie o nim pisząc. Ocena 5 to bardzo niska w mojej skali, bo to jest kino z średniej półki - nieudane. Gdyby było udane to może dostałoby 8. Gdybym wziął kino z niskiej półki to oceny byłyby 1-4. A gdybym brał z najwyższej, to 6-10. Taki mój system.

Oceny muszą być relatywne wobec gatunku, wobec założeń, wobec wielu rzeczy... Moja opinia nie musi. Bo to moja subiektywna opinia.

ocenił(a) film na 7
Uziel

Ja juz ci napisałem dlaczego kowboje lepsi od Skyline,dziwie sie dlaczego tego nie zauważasz...

ocenił(a) film na 4
aronn

Skyline był technicznie lepszy i ambitny w kwestii wykorzystania małego budżetu. Za to gra aktorska była totalną porażką, to prawda, ale braci Straus nie stać było na profesjonalnych aktorów.

Nie powiedziałbym że Craig dobrze grał w Kowbojach i Obcych. Nie grał, źle, ale czy grał dobrze? On tam przede wszystkim nie miał co grać. Stroił groźne miny i nie wiedział co się dzieje z powodu braku pamięci. Całkiem dobra fabuła? O ile w Skyline grali strasznie sztucznie, o tyle nie było większych dziur w tym dość ubogim scenariuszu. W przypadku Kowboi i Obcych dziura goniła dziurę i wszystko momentami wyglądało jak napisane na kolanie bądź improwizowane na planie. Jak nie szeryf, to bandyci, jak nie bandyci, to indianie, a jak nie indianie, to kosmici (jak to w ogóle brzmi) łapali Craiga i wszyscy coś od niego chcieli, wszyscy byli agresywni tylko po to by nic mu nie zrobić... Absurdalne i miałkie to wszystko.

Zapytuje też kim była ta śmieszna Bogini / kosmitka regenerująca się i jaka była jej rola? Po co umieszczać taką postać w filmie? Czy film nie obszedł by się bez niej? Gdyby kaznodzieja wysadził statek obcych - sens byłby inny? Ten film ma wszystko, a w rezultacie nic. Nasrane i wymieszane. Jednymi słowy za dużo pomysłów, a za mało starań na ich rozwinięcie.

aronn

Moja dobra rada, daj sobie spokój z tym trollem jaksinionym już sam siebie ładnie nazwał "abderyta" i jego wypowiedzi idealnie odzwierciedlają jego identyfikację się z tym terminem.
Teraz niczemu się nie dziwię że słowo "szacunek" jest obcym i nie figuruje w jego słowniku terminów i pojęć.