Kingdom of Heaven

2 godz. 25 min.
7,2 169 306
ocen
7,2 10 169306
38 585
chce zobaczyć
5,8 11
ocen krytyków
{"rate":5.818182,"count":11}
{"type":"film","id":108083,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Kingdom+of+Heaven-2005-108083/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Królestwo niebieskie
  • Magnuson ocenił(a) ten film na: 9

    tak to mniej więcej wtedy wyglądało

  • kameleon_super ocenił(a) ten film na: 6

    Magnuson Eva była ozdobą tego filmu!

  • Magnuson ocenił(a) ten film na: 9

    kameleon_super Nie da się ukryć

  • Magnuson Bo ona piękna jest

  • Johnny_Reb ocenił(a) ten film na: 2

    Magnuson Polecam Stevena Runcimana "Dzieje Wypraw Krzyżowych" w trzech tomach. Okazuje się, że wyglądało trochę... a nawet zdecydowanie inaczej :-/

  • Magnuson ocenił(a) ten film na: 9

    Johnny_Reb A, naprawdę to rzeczywiście inaczej wyglądało... wpadał gość do domu w Jerozolimie, wycinał mieszkańców, wieszał tarczę nad drzwiami i już chata była jego... o gwałceniu sióstr zakonnych w czasie zdaje się IV wyprawy nie wspominając...

  • Johnny_Reb ocenił(a) ten film na: 2

    Magnuson Poczytaj, zamiast się rzucać, bo nie widzę ładu ani składu w tym, coś napisał - do czego odniosłeś te przykłady? Chodzi mi o to, że wiele postaci z tego filmu nie odzwierciedla swoich historycznych pierwowzorów ani trochę; niektóre pozamieniano miejscami i nie wzmocniło to fabuły też ani trochę. By wspomnieć tylko Baliana z Ibelinu czy jego brata Baldwina (kompletnie pominięty), którzy urodzili się w Królestwie Jerozolimskim jako synowie jednego z potężnych rodów i nigdy w życiu nie pracowali w kuźni...

  • Magnuson ocenił(a) ten film na: 9

    Johnny_Reb Człowieku ale to nie jest film dokumentalny! Chodzi o ogólne pokazanie tamtych warunków , tamtych czasów! Ja podałem tylko przykłady z kilku wypraw

  • Johnny_Reb ocenił(a) ten film na: 2

    Magnuson Ależ oczywiście, że nie jest... Myślę, że niepoprawność historyczna może być dobra, ale tylko jeżeli pomaga wzmocnić fabułę filmu. Historia/życie sama/-o pisze najlepsze scenariusze i można z nich czerpać pełnymi garściami, ale jeśli już ją wykręcamy, to róbmy to umiejętnie. Przykładem takiego odejścia od prawdy historycznej, które podziałało na korzyść fikcji, jest chociażby "Braveheart". Postać Wallace'a została w nim znacznie rozbudowana, a wiele drugoplanowych - zmienionych, lecz zyskały dzięki temu na wyrazistości. "Królestwo..." jest pełne postaci kierujących się płytkimi motywami. Niestety - w większości przypadków - ze względu na okrojenie bohaterów z rzeczywistych życiorysów i pobieżne przedstawienie widzom Franków z Ziemi Świętej.

    Można by gadać i gadać, ale chodzi też po prostu o to, że przykro patrzy się scenarzyście na tak łopatologiczne przedstawienie Bliskiego Wschodu ery krucjat. Rozumiem jednak, że jako wysokobudżetowa produkcja o bogatej scenografii i kostiumach może cieszyć oko.

  • Magnuson ocenił(a) ten film na: 9

    Johnny_Reb Tu masz oczywiście rację, jeżeli nie wymaga tego fabuła, to po co zmieniać historię, ale mnie właśnie chodziło o to cieszenie oka, bo historie znam. Gorzej, jeżeli ci nie znający biorą taki film za źródło