The Crow

1 godz. 42 min.
7,3 61 436
ocen
7,3 10 61436
20 986
chce zobaczyć
{"rate":6.0,"count":4}
{"type":"film","id":1501,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/The+Crow-1994-1501/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Kruk
  • szymonkb ocenił(a) ten film na: 10

    Tego filmu nie ogląda się jak każdego innego. Ten film jest czymś mistycznym i nierealnym.
    Posiada ukryty przekaz. Czasem wydaje mi się, że ktoś tam z góry chciał nam nim coś przekazać.

    Aktor zginął na planie przeddzień własnego ślubu i można powiedzieć, że wlał w film dosłownie swoje życie i duszę. Nadal nie wiadomo dlaczego zginął, ale nie był to wypadek.

    Ponadto film jest spowity nimbem tajemnicy i składa się z elementów dających razem do myślenia. Symbolika w nim zawarta - odniesienia chrześcijańskie, symbolika numerologiczna i motywy takie jak wszechwidzące oko w trójkącie współcześnie oznaczające wielkiego totalitarnego brata(NWO) czy gwiazda symbol ochronny, biały kot Gabriel (zamiast czarnego przynoszącego nieszczęście), motywy jak nieunikniona kara dla zbrodniarzy za ich grzechy, kruk, uderzenie widza wizją pewności życia pozagrobowego i nadzieją na ustanie deszczu (Rain - symbol szatana, "deszcze nie będzie trwał wiecznie").

    Jest tylko jeden inny aktor, którego śmierć zastanawia jak ta Brandona. Mowa o Heathcie Ledgerze. On też wcielił się w postać w masce, on też zagrał w kultowym filmie po czym zmarł w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach. A z muzyków są dwaj inni wpisujący się w ten wspólny ciąg czyli Michael Jackson, który wiedział, że ktoś czyha na jego życie i DMX wrobiony w narkotyki za brak współpracy z przemysłem muzyczno-satanistycznym (oby żył jak najdłużej i niech Bóg ma go w swojej opiece).

    Wszystko to czyni film aktualnym do dzisiaj. A klimat ma niesamowity jak na produkcję z 1994 roku. To były czasy kiedy jeszcze tworzono filmy z fabułą i wartościowym przekazem, a nie z tanim efekciarstwem i różnoraką degeneracką propagandą.

    Jeśli znajdujecie w filmie inne ciekawe motywy podzielcie się!

    PS. Film nie musi się wszystkim podobać, nie każdy potrafi się wczuć, wciągnąć w jego mistykę, zapomnieć na chwilę o rozwoju kinematografii od 1994 roku, spojrzeć na niego jak na przepowiednię. Tu trzeba jakby otworzyć siódmy zmysł i dać się prowadzić woli kruka jak Bran w GoT ;) Pozdrawiam

  • Mareve ocenił(a) ten film na: 10

    szymonkb mam identyczne zdanie na temat tego filmu co Ty. mało tego, kocham wiele filmów. Ale ten jest mój nr.1.

  • kozas15 ocenił(a) ten film na: 7

    szymonkb " A klimat ma niesamowity jak na produkcję z 1994 roku" tylko do tego coś dopiszę... według mnie klimat ma własnie taki, bo powstał w tym roku czy też dekadzie. Ta muzyka, te stroje, te zdjęcia, to wszystko wręcz BIJE latami 90-tymi. Klimat jest podobny do np. Matrixa, Dark City, Strange Days, Blade czy nawet Fight Club. Uwielbiam zarówno filmy z lat 80-tych jak i 90-tych pomimo tego jak wiele różnic jest między nimi. Lata 80-te to pstrokacizna, kicz, wielki Arnold i trochę mniejszy Stallone bijący drabów prosto w twarz w rytm utworu no nie wiem Halla & Oatesa na ten przykład. Lata 90 to mrok, bohater będący nie górą mięśni a raczej everymanem, grunge i odmiany rocka popularne wtedy.
    Chociaż gwoli ścisłości rzeczywiście Crow to jeden z pierwszych dobrych filmów tak mocno przesiąknięty latami 90-tymi, tak na dobre ukształtowalo się to z rok-dwa później(bo gdzieś do 92-93 lata 90-te wiedziały już, że nie mogą być jak lata 80-te ale nie wiedziały jak być czymś innym. Skutkiem czego było bardziej coś jak Bajer z Bel Air zaczęte w 1990, które wyglądało jakby lata 80-te postanowiły nie odchodzić na emeryturę).

  • sebogothic ocenił(a) ten film na: 8

    szymonkb A jak to było? Brandon Lee zdążył zagrać we wszystkich scenach czy w kilku zastąpił go inny aktor? No i podczas kręcenia której sceny zginął? W ciekawostkach jest napisane, że w scenie podczas której Eric wchodzi do domu z zakupami. Szczerze powiedziawszy nie przepominam sobie takiej. W internecie można znaleźć reportaż w którym jest mowa o tym, że postrzelił go Michael Massee, w scenie w której Funboy strzela Ericowi w dłoń, później w ramię, a następnie w brzuch.

  • sebogothic Zastąpili go dubler i grafika komputerowa, gdyż większość filmu już nakręcono. Zginął przy kręceniu sceny otwierającej film, tej gdy on i Shelly zostają zamordowani. Według harmonogramu zdjęć ta scena była kręcona praktycznie na końcu, dlatego dało się ten film uratować. Brandon walczył o życie około 12 godzin.Oryginalną taśmę z nagraniem śmierci zniszczono, a scenę powtórzono z dublerem (Chad Stahelski). Dubler użyczył swojego ciała jeszcze w kilku brakujących scenach. Jeżeli interesuje cię to szczegółowo, to polecam artykuł "Aktorstwo zza grobu. Brandon Lee" ;)

  • Najlepsiejsza1958 ocenił(a) ten film na: 8

    szymonkb Śmierć Brandona pokazali w Zagadkowych Zgonach (odcinek o gwiazdach, była jeszcze Isadora Duncan i Rasputin) sezon 2, odcinek 2. Jego tata też zginął na planie. W tym roku 13 lat od śmierci Ledgera :( chyba nigdy się nie dowiemy prawdy o jego śmierci

  • Najlepsiejsza1958 ocenił(a) ten film na: 8

    szymonkb Tutaj jest odcinek, ale tylko po angielsku https://www.youtube.com/watch?v=NCoG3Qoi1yU&ab_channel=N...