Jako wielki fan "Grozy Wschodu" muszę tej produkcji wystawić jedynie siódemkę. Jak na mój gust troszkę za bardzo zajeżdża tu "amerykanizmem". Straszy, i owszem, jednak brakuje mu tego "czegoś".
Ale dużo!!! Nie wiem co Ci się w typ filmie spodobało ,brakuje tego czegos ,ale w dużym stopniu,ten film jest tak przewidywalny,już nie wspominam o efektach specjalnych. Moja ocena wynosi 4.
no sorry, ale tyle co ja obejrzałam horrorów (a uwierz mi, że obejrzałam ich bardzo dużo) to muszę przyznać, że teraz mało który film (przynajmniej horror) jest przewidywalny. wiadomo, jak mamy się przestraszyć to musi coś wyskoczyć, stuknąć, puknąć, szurnąć rzucić się na bohatera. więc jak jesteśmy w momencie jakiegoś napięcia to gdy przywidujemy co się stanie to mówimy: zaraz napewno wyskoczy. no a dziwne by było gdyby wtedy przeleciał sobie po niebie ptaszek, albo co.
a co do filmu ;) uważam, że był dobry, nie żeby jakiś pasjonujący, czy bardzo straszny. było parę momentów, w których się wystraszyłam, ale kiedy też myślałam, że właśnie wyskoczy jedna z lalek, wcele do tego nie dochodziło. szczerze mówiąc wolałabym jedynie, żeby ta lalka (albo nawet lalki) zabijała w normalnej formie a nie jako człowiek. bo mnie osobiście bardziej przeraża taka bez wyrazu laka niż jakaś tam umalowana dziewczynka z soczewkami i tipsami. jednak nie ja pisałam scenariusz i nic mi do tego... najwyżej mogę teraz skomentować ten film i tyle ;] po prostu końcówka była mniej straszna niż 'rozwinięcie akcji', a powinno być na odwrót (przynajmniej dla mnie).
7/10
pozdro dla maniaków horrorów (nie tylko azjatyckich ;)
Musze niestety dać 3/10. Film mnie nie zainteresował i powiewało nim nudą. Jakby zamiast tej dziewczyny lalki zabijały to film byłby lepszy ;]