The Lobster – film w reżyserii greckiego reżysera Yorgosa Lanthimosa, który w zeszłym roku zdobył dwie nagrody na festiwalu w Cannes i był nominowany do Złotej Palmy.
+
Na planie niskobudżetowego Lobstera udało się zgromadzić bardzo ciekawą obsadę, której nie powstydziłaby się niejedna hollywoodzka produkcja: Colin Farrell (Złoty Glob „In Bruges” 2008r.), Rachel Weisz (Oscar i Zloty Glob „The Constant Gardener” 2005r., adaptacja powieści Johna Le Carre’a), John C. Reilly („We Need to Talk About Kevin” 2011r., adaptacja powieści Lionel Shriver), Ben Whishaw („Perfume: The story of a Murderer” 2006r., adaptacja powieści Patricka Suskinda), czy Lea Seydoux (Złota Palma „La vie d’Adele” 2013r., adaptacja komiksu „Blue is the warmest color” Julie Maroh).
Mimo iż fabuła ma miejsce w przyszłości, film podejmuje aktualną tematykę. Eksterminacja singli pokazana jest w zatrważający, wręcz orwellowski sposób nasuwając skojarzenia z takimi tytułami jak np. Equilibrium.
-
Arcydzieła charakteryzują się tym, że wzbudzają skrajnie różne odczucia, gdzie zachwyt przeplata brak zrozumienia dla głębszej treści. Już sama klasyfikacja do danego gatunku sprawia problemy. Thriller to jest, ale Sci-Fi, czy czarna komedia na pewno nie. Czytając między wierszami The Lobster to opowieść o miłości, pokazanej jednak w tak drastyczny, ponury i miejscami niesmaczny sposób, że ciężko wydobyć z niego wartościowe ideały. Jest to bezwątpienia kino ambitne, ale nie tędy droga.
Nie pomogła nawet ciekawa i zróżnicowana obsada. Colin Farrell od kilku filmów ciągnie słabą passę przeplatając role w filmach komercyjnych, nieprzynoszących spodziewanego zysku („Dead Man Down”) z ambitnymi przedsięwzięciami niedocenianymi przez krytyków („Winter’s Tale” - adaptacja powieści Petera Lake’a, „Miss Julie”, czy drugi sezon „True Detective”, który nie dorównał pierwszemu) i choć tym razem stworzył kreację skrajnie odmienną od tego, do czego przyzwyczaił widzów, udziałem w The Lobster nie wzniósł się na wyżyny swoich możliwości. Podobnie jak mistrz drugiego planu John C. Reilly, bondowski Q Ben Whishaw, testująca swoje możliwości, jako czarny charakter Lea Seydoux, a zwłaszcza zdobywczyni Oscara Rachel Wiesz.
=
Film polecam przede wszystkim zwolennikom wolnych związków, a także zmęczonych presją otoczenia singlom. Gdy następnym razem babcia was zapyta: kiedy się wreszcie ożenisz? Przypuszczam, że po obejrzeniu The Lobster większość pomyśli: zawsze może być gorzej.