Prawda bywa bolesna, a ludzie unikają bólu. Empatia bywa trudna, a ludzie cenią wygodę. Stwarzają więc ograniczenia w swoich umysłach i żyją w rzeczywistości pełnej osądów i niezrozumienia, ukryci pod maskami ról, jakie odkrywają. Lanthimos, wykorzystując skrajną symbolikę, lecz w formie spójnej pod względem muzyki, obrazu i słowa, pokazuje nam ową rzeczywistość. Odziera nas z tego, co sami powinniśmy odrzucić, by móc dostrzec więcej i piękniej. Kino, jakiego zdecydowanie za mało.