Lourdes

2009 1 godz. 36 min.
6,6 3 108
ocen
6,6 10 3108
2 154
chce zobaczyć
{"rate":7.5,"count":4}
powrót do forum filmu Lourdes
  • maroc ocenił(a) ten film na: 9

    lecz o precyzyjnie zorganizowanej machinie masowego dewocyjnego (bo nie duchowego) uwodzenia mającego służyć określonemu celowi.
    Niebotyczna forma - i zero autentycznej duchowości (nie mylić z dewocyjną egzaltacją) - a obłuda - wszechogarniająca . To film o źle funkcjonującej religii.

  • maroc "To film o źle funkcjonującej religii."
    ...a nie dobrze? ;)

  • Pani_Blue ocenił(a) ten film na: 8

    belorek obłudy to jest w filmie niewiele, czy obłudą nazwiesz to, że chorzy ludzie chcą jeździć na wycieczki? ale zostają im pielgrzymki... albo, że młode opiekunki bardziej zainteresowane są facetami niż opieką nad chorymi? albo to, że ludzie generalnie nie są gotowi na cuda, bo nie wiedzieliby co z nimi zrobić? więc wygodniej im w nie nie wierzyć... co nazywasz autentyczną duchowością? domyślam się, że duchowość bez religii, przykro mi poinformować cię, że coś takiego nie istnieje

  • Pani_Blue Abstrahując trochę - duchowość bez religii istnieje i ma się dobrze. Mnóstwo osób ma odczucie obecności w ich życiu jakiejś "siły wyższej", mają pewien koncept na temat tego, jak ta "siła" wpływa na nich i na świat, lecz nie mają potrzeby oddawania tej "sile wyższej" czci. Tak pojmowana duchowość jest - jak dla mnie - o wiele bardziej wartościowa, niż taka wynikająca z religii, bo jest efektem głębokich przemyśleń i wymaga pewnej dojrzałości. Duchowość religijna - zazwyczaj - wręcz przeciwnie.

    Wracając do tematu, w mojej opinii "Lourdes" to jest film przede wszystkim o obłudzie, hipokryzji. Obłudzie głównej bohaterki, która wykorzystuje pielgrzymki jako sposób na wakacje all-inclusive i dopóki nie doznaje "cudu", wcale jej nie obchodzi religijna strona tych wyjazdów (choć współczujemy jej tak bardzo, że jesteśmy w stanie jej tę obłudę wybaczyć). Dalej, hipokryzja innych pielgrzymów, przedstawiona za pomocą pań bez przerwy krytykujących i komentujących wszystko i wszystkich - postawa dosyć daleka od ideału chrześcijańskiej pokory. Hipokryzja opiekunów, którzy albo wykorzystują wolontariat przy pielgrzymach jako maszynę do dobrych uczynków, dzięki którym podlizują się bogu, albo jako okazję do zabawy - tak, to jest obłuda, udawanie religijności i bezinteresowności z jednoczesnym oczekiwaniem na konkretne korzyści (bóg mnie wyleczy, przystojny koleś mnie polubi). Hipokryzja księży, którzy nie spodziewają się żadnych cudów w tym sanktuarium, a zrobili z niego sprawny system do robienia pieniędzy.

    I tak jak belorek napisał - to jest religia dobrze funkcjonująca, religia usadzona na tronie i utuczona minimalnym kosztem własnym. To jest fenomen, w którym: 1) wystarczy udostępnić ludziom kawałek skały i dać im kilka rytuałów typu polewanie wodą i modlitwy, żeby wyglądało to wszystko poważniej, 2) pozwolić tym ludziom rozreklamować twoją skałę na cały świat, 3) profit. Brawo, już niedługo będzie cię stać na złoty kościół.

    Innymi słowy, świetny film.

  • Pani_Blue ocenił(a) ten film na: 8

    Rintintin_91 zgadzam się, świetny film

    ale chola chola z dalszymi wnioskami
    zakładając, że 91 to twój rocznik, to doświadczenie życiowe mam dużo większe, a zwłaszcza z tematu, na który wypowiadałam się bardzo podobnie (być może w twoim wieku): więc, przyjmij inny punkt widzenia niż zakładasz u mnie - duchowość bez religii nie istnieje tak samo jak opisywana przez ciebie religia bez duchowości (bo tak czytasz kościół i twoje prawo, ale to nie jest PRAWDZIWY kościół, tylko jakaś ściema, np. żeby gdzieś przynależeć)

    o duchowości bez religii piszesz, że ludzie >mają pewien koncept na temat tego, jak ta "siła" wpływa na nich i na świat, lecz nie mają potrzeby oddawania tej "sile wyższej" czci< : mieć koncept to już system wierzeń (chociażby na temat wpływu SIŁY na życie), więc za tym idzie od razu system praktyk (nie ma indywidualnych praktyk, wszystkie sfery życia są dziś mniej lub bardziej zinstytucjonalizowane)

    i dalej, wniosek, że taka (wciąż nie wiem jaka?) duchowość jest >o wiele bardziej wartościowa, niż taka wynikająca z religii, bo jest efektem głębokich przemyśleń i wymaga pewnej dojrzałości< wynika z kompletnej nieznajomości innych systemów wierzeń, nie ośmieliłabym się tak napisać o żadnej religii (czyli praktyce duchowej), nawet ateistycznej, bo jest to mi duchowość bardzo dobrze znana (długie doświadczenie)

    owszem, "Lourdes" to film o obłudzie, hipokryzji, ale ja nie widzę różnicy między obłudą i hipokryzją bohaterów, a na przykład swoją czy twoją, a raczej jestem skłonna wybaczyć obłudę bohaterów filmu, bo za nią stoi wielkie cierpienie (i tu zaiste cenna twa uwaga: >choć współczujemy jej tak bardzo, że jesteśmy w stanie jej tę obłudę wybaczyć<).
    Ideał chrześcijańskiej pokory, jak sama piszesz to IDEAŁ, do którego dążyć należy lecz mało kto go osiąga.
    Nawet w PRAWDZIWYM kościele cokolwiek sobie pod to podstawimy. Ale w >innej< duchowości jest też wcale nie łatwiej, o czym świadczy chociażby buńczuczność twojego postu.

  • DonVitoCorleone ocenił(a) ten film na: 5

    Rintintin_91 prawdziwa wspolczesna duchowosc: sex drugs i techno!

  • maroc No widzisz jako ateista chętnie bym obejrzał, ale zobaczyłem pingwiny w kliku scenach i przełączyłem.

  • mirabozenna ocenił(a) ten film na: 6

    filozof71 Film może i dobry ale pełen hipokryzji, obludy i propagandy.

  • mirabozenna No ale propaganda jest pro- czy antykatolicka?

  • mirabozenna ocenił(a) ten film na: 6

    filozof71 Wedlug mnie pro. Film ukazuje dziewczynę, która jest niewierzaca a wybrała się na pielgrzymkę do miejsca kultu Lourdes (traktuje to jako wycieczkę) i doznała cudownego uzdrowienia.
    Trochę zaczęłam nawet myśleć, ze jest to reklama turystyki sakralnej.
    ......Chociaż ostatnia scena daje dużo do myślenia,... ze jednak cuda nie istnieją, .. ale to jest moje zdanie.

  • Budolotnik ocenił(a) ten film na: 7

    mirabozenna Pro? Chyba nie zauważyłaś postaci księdza... odpychający typek, szczególnie w scenie gdy idą do lekarza, to on pcha się żeby odprowadzić ją tam na wózku...

  • maroc W sumie tu się ujawnia bezsens wiary. Chyba autor nie przemyślał tytułu wątku. Nie można zrobić filmu o bogu. Z natury bóg jest nieprzenikniony i bardzo tajemniczy. Film może być tylko o jakiejś relacji człowieka z domniemanym bogiem. Z drugiej strony tej relacji raczej łatwo by nie można było przedstawić.

  • krevek ocenił(a) ten film na: 7

    filozof71 Gdzie niby ujawnia się bezsens wiary?